Lekarz powiedział, że probiotyk nie jest potrzebny [Case #16]

Pacjentka (35 lat) zgłasza się do apteki z receptą na azytromycynę (Sumamed, Azitrox, AzitroLek) i zapytana, czy chce żeby wydać również probiotyk, natychmiast odmawia mówiąc, że lekarz ją uprzedził, że probiotyk nie jest potrzebny. Po krótkiej rozmowie okazało się, że lekarz odradził stosowania probiotyku bo suplementy probiotyczne mogą bardziej zaszkodzić, niż pomóc, ponieważ brakuje nad nimi kontroli jakości.

Wyjaśniono, że:

Obawy lekarza były częściowo uzasadnione, bo suplementy diety nie podlegają rygorystycznej kontroli jakości, nie wymagają nawet dopuszczenia do obrotu. Lekarz nie był jednak świadomy tego, że nie wszystkie bakterie probiotyczne dostępne w Polsce są suplementami diety. Odradzenie probiotyku było najprawdopodobniej efektem ostatniej nagonki medialnej na suplementy po tym, jak Najwyższa Izba Kontroli (NIK) opublikowała raport na temat braku kontroli nad ich produkcją w naszym kraju. W jednym z badanych produktów probiotycznych znaleziono nawet zanieczyszczenie chorobotwórczymi bakteriami kałowymi (Enterococcus faecium)[1]NIK: NIK o dopuszczaniu do obrotu suplementów diety. pełny tekst [dostęp: 28.02.2017], co jasno pokazało, że ta grupa produktów wymaga szczególnej uwagi.

Produkty lecznicze z probiotykami dostępne w Polsce to:

  • Lacidofil
  • Lakcid i Lakcid forte
  • Enterol kaps. i sasz.
  • Trilac

Po tym wyjaśnieniu pacjentka zdecydowała się na zakup probiotyku o statusie leku.

Komentarz:

Brak konieczności prowadzenia kontroli jakości nie oznacza że producenci o nią nie dbają. Niektóre firmy deklarują wysoką jakość i całkiem możliwe, że produkty są wartościowe. Pewności mieć nie możemy i pozostaje zaufanie do marki. Jednak to czego możemy być pewni to to, że suplementy probiotyczne firm garażowych (w praktyce kosztujące 5-10 zł, tzw. „jakaś tania osłona”) to strata pieniędzy. W najlepszym razie zawierają same martwe bakterie probiotyczne…

Możesz się spotkać także z brakiem przekonania pacjenta co do samej konieczności stosowania tzw. osłony:

  • Pacjent 1: „Kilka razy zdarzyło mi się nie stosować osłony do antybiotyku i żadnej biegunki nie miałam”
  • Pacjent 2: „Mam jeszcze osłonę w domu z poprzedniej kuracji.” (najczęściej to forma odmowy i pacjent żadnego probiotyku w domu nie ma)
  • Pacjent 3: „To do 3-dniowej kuracji potrzebna jest osłona?”
  • Pacjent 4: „Kilka razy brałam probiotyk a i tak dostałam/em biegunki, więc teraz nie biorę.” (jaki probiotyk pacjent stosował?)

Wyjaśnij, że stosowanie probiotyku zmniejsza ryzyko wystąpienia biegunki poantybiotykowej, więc to pacjent raz ktoś dostał biegunki pomimo jego stosowania o niczym nie przesądza (nie wiesz też, czy był to dobry preparat), podobnie jak brak biegunki przy braku suplementacji. Możesz też omówić, co to znaczy stosunek korzyści do ryzyka. Probiotyki jak mało które leki są praktycznie pozbawione działań niepożądanych (wyjątkiem są pacjenci z ciężkimi zaburzeniami odporności) i ten stosunek wypada bardzo dobrze. Zmniejszenie ryzyka wystąpienia biegunki poantybiotykowej, a w szczególności rzekomobłoniastego zapalenia jelita grubego (wywołanego przez Clostridium difficile, zdjęcie nagłówkowe) zostało potwierdzone w licznych badaniach klinicznych zarówno o dorosłych[2]Joshua Z Goldenberg, et al.: Probiotics for the prevention of Clostridium difficile-associated diarrhea in adults and children, The Cochrane Library 2013. abstrakt, jak i dzieci[3]Joshua Z Goldenberg, et al.: Probiotics for the prevention of pediatric antibiotic-associated diarrhea, The Cochran Library 2015. abstrakt.

Czytaj też:  Preparaty z żelazem dostępne w Polsce
Edukacja pacjenta w zakresie suplementacji
Wykład z cyklu „Farmaceuci Seniorom” na którym  edukujemy pacjentów m.in. na temat różnic pomiędzy produktami leczniczymi a środkami spożywczymi.

Powyższy przykład pokazuje, że ostatnie czego potrzebujemy to edukacji przez telewizję. Doniesienia medialne nie pokazały, jaki jest faktyczny problem z suplementami, a jest nim zastępowanie produktów leczniczych środkami spożywczymi. Częściowo winę ponoszą lekarze, którzy sami nie odróżniają leku od suplementu lub DŚSSPM, zapisując na receptach Asparaginian zamiast Asparginu, Neomag zamiast leku z magnezem, czy właśnie tanie suplementy probiotyczne.

W naszej opinii edukacja pacjenta to rola farmaceuty. Zaobserwowaliśmy, że pacjent z przekazu medialnego wynosi przekonanie że: „w aptekach sprzedają dziadostwo”, co tylko szkodzi wizerunkowi polskich placówek. Dla porównania, organizowaliśmy wykłady dla seniorów zawsze wspominając o tym problemie i gdy to farmaceuta porusza ten temat, pacjent ma bardziej racjonalne podejście do tematu suplementacji i rozumie, że są też dobre produkty na rynku.

Dyskusja

Czy spotkaliście się z sytuacją, by lekarz zapisał na recepcie suplement diety, podczas gdy mógłby zapisać produkt leczniczy, tak jak w przypadku probiotyku? Napiszcie w komentarzu.

Skuteczność i właściwości poszczególnych szczepów będą tematem osobnych opracowań.

Artykuły są stale aktualizowane: przeglądasz wersję nr 7 z dnia 31.01.2018, pierwotnie opublikowaną 28.02.2017.

mgr farm. Konrad Tuszyński

Dyrektor ds. naukowych opieka.farm sp. z o.o. Doktorant Wydziału Farmaceutycznego UJ CM. Twórca i redaktor naczelny portalu opieka.farm, założyciel Apteki u Farmaceutów (AuF), KSOF oraz AnP.

[artykuły na portalu] [publikacje naukowe] [wyślij wiadomość prywatną]

Cytuj ten artykuł jako:
Konrad Tuszyński, i in.: Lekarz powiedział, że probiotyk nie jest potrzebny [Case #16], Portal opieka.farm (http://opieka.farm/case-studies/lekarz-powiedzial-ze-probiotyk-nie-jest-potrzebny/) [dostęp: 26 lutego 2018]

Źródła:   [ + ]

Forum dyskusyjne - brak dostępu. Zawartość serwisu kierowana jest tylko do osób wykonujących zawód medyczny, m.in. farmaceutów, lekarzy, techników farmaceutycznych i pielęgniarek. Jeśli posiadasz już konto zaloguj się ↗

Jeśli nie posiadasz konta, a jesteś związany z medycyną lub farmacją - zarejestruj się.