REKLAMA

Czym są „paszporty odpornościowe” przed którymi ostrzega WHO?

WHO ostrzega przed pomysłem wprowadzenia tzw. "paszportów odpornościowych". Wyjaśniamy czym one są i kto mógłby je dostawać, a także jakie są argumenty WHO przeciwko ich wprowadzeniu.

24 kwietnia 2020 r. WHO wydało oświadczenie dotyczące tzw. „paszportów odpornościowych”. Informuje, że nie ma żadnych dowodów naukowych, aby osoby, które przeszły chorobę COVID-19 i u których wykryto przeciwciała nie mogły zachorować ponownie.

Czym są „paszporty odpornościowe”? 

Pomysł wprowadzenia tzw. „paszportów odpornościowych” powstał w momencie narastania problemów ekonomicznych związanych z zamknięciem biznesów i firm. Idea miała polegać na otrzymywaniu przez wybrane osoby paszportów bądź certyfikatów potwierdzających przebycie COVID-19. Twierdzono, że osoba już raz zakażona wirusem SARS-CoV-2 nabywa odporność i chroni ją to przed ponowną infekcją. Nie wiadomo jednak było, jak długo ta odporność może się utrzymywać. 

REKLAMA

Aby otrzymać taki paszport, konieczne byłoby wykonanie testów na obecność przeciwciał specyficznych dla SARS-CoV-2. Takie testy nie potwierdzają zakażenia nowym koronawirusem, jeśli jest ono jeszcze we wczesnej fazie i pacjent nie zdążył wytworzyć przeciwciał. Mówią natomiast, że osoba badana przebyła zakażenie i nabyła odporność bądź, że w jej organizmie dalej toczy się infekcja, co należy potwierdzić testem na obecność materiału genetycznego wirusa SARS-CoV-2 w wymazie z górnych dróg oddechowych

Osoby, u których test potwierdziłby obecność przeciwciał mogłyby otrzymać certyfikat. Pozwalałoby to im bezpiecznie wrócić do pracy, bez możliwości kolejnego zakażenia i transmisji wirusa.[1]

Na czym polega proces nabywania odporności?

Organizm może nabyć odporność na dany patogen przez różne mechanizmy. Jednym z nich jest nabywanie odporności naturalnie przez przechorowanie choroby. Jest to proces wieloetapowy, trwający zwykle 1-2 tygodnie. Początkowo organizm odpowiada natychmiastowo na zakażenie patogenem, w tym wypadku – wirusem, wytwarzając niespecyficzne komórki zwalczające czynnik infekcyjny. Do tych komórek należą makrofagi, neutrofile, komórki dendrytyczne czy komórki NK. Jest to tzw. nieswoista (niespecyficzna) odpowiedź komórkowa.

Powiązana jest ona z odpowiedzią swoistą. Makrofagi mają zdolność prezentowania antygenów, czyli substancji obcych dla organizmu wywołujących reakcje odpowiedzi immunologicznej. Limfocyty T i B posiadają na swojej powierzchni receptory, które rozpoznają w sposób specyficzny antygeny i łączą się z nimi. Limfocyty T mają możliwość powodowania komórkowych reakcji przeciw obcym tkankom, natomiast limfocyty B odpowiadają właśnie za produkcję przeciwciał, wiążących dany antygen, co prowadzi do dalszych procesów neutralizacji czynnika zakaźnego. Po przebytym zakażeniu organizm „zapamiętuje” dany patogen i jest zdolny w krótszym czasie wytworzyć większą ilość przeciwciał, skierowanych właśnie przeciwko temu patogenowi. 

Nabywanie odporności na SARS-CoV-2

WHO stwierdza, że nie ma dowodów mówiących, że obecność przeciwciał przeciwko SARS-CoV-2 daje odporność na późniejsze zakażenie tym wirusem u ludzi. W większości wykonanych badań, u pacjentów po przebytym zakażeniu wykazano obecność przeciwciał.[2][3][4] Jednak u niektórych z nich poziom przeciwciał był tak niski, że mogło to wskazywać także na znaczenie odpowiedzi komórkowej w powrocie do zdrowia.[5] 

WHO twierdzi, że testy wykrywające obecność przeciwciał przeciwko SARS-CoV-2 wymagają dalszej walidacji w celu ustalenia ich dokładności i wiarygodności. Niepoprawnie wykonane testy mogłyby fałszywie kategoryzować ludzi na dwa sposoby. Po pierwsze, oznaczałyby one fałszywie osoby zainfekowane jako negatywne. A po drugie, osoby, które nie zostały zakażone mogłyby uzyskać wynik pozytywny. W obu przypadkach ma to poważne konsekwencje. Testy powinny być specyficzne i odróżniać infekcje SARS-CoV-2 od infekcji innymi typami koronawirusa. 

W wielu krajach prowadzone są badania obserwacyjne na pracownikach służby zdrowia i osobach mających bezpośredni kontakt z osobami zakażonymi. WHO podkreśla, że badania mają kluczowe znaczenie dla zrozumienia czynników ryzyka i infekcji. Dostarczają niezbędnych danych na temat pewnej grupy pacjentów z wykrywalnymi przeciwciałami przeciwko SARS-CoV-2. Jednak ich celem nie jest ustalenie, czy te osoby są odporne na kolejne infekcje.[6] 

mgr farm. Anna Świder

Absolwentka Wydziału Farmaceutycznego UJ CM. Obecnie realizuje studia podyplomowe z zakresu badań klinicznych, farmakoekonomiki oraz prawa farmaceutycznego w Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej. Na co dzień pracuje jako analityk w obszarze Market Access. Szczególnie interesuje się farmakoterapią schorzeń OUN oraz zagadnieniami związanymi z ekonomiką zdrowia. W 3PG pełni funkcję dziennikarza medycznego.

[artykuły]

Źródła
  1. The Hill: What are 'immunity passports' and could they help us end the coronavirus lockdown?
  2. Wölfel R, Corman VM, Guggemos W, et al. Virological assessment of hospitalized patients with COVID-2019. Nature 2020 pełny tekst
  3. To KK, Tsang OT, Leung WS, et al. Temporal profiles of viral load in posterior oropharyngeal saliva samples and serum antibody responses during infection by SARS-CoV-2: an observational cohort study. Lancet Infect Dis. 2020 pełny tekst
  4. Ju B, Zhang Q, Ge X, et al. Potent human neutralizing antibodies elicited by SARS-CoV-2 infection. Biorxiv 2020 pełny tekst
  5. Wu F, Wang A, Liu M, et al. Neutralizing antibody responses to SARS-CoV-2 in a COVID-19 recovered patient cohort and their implications. medRxiv 2020 pełny tekst
  6. WHO: Immunity passports in the context of COVID-19 pełny tekst
Podziel się:
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Pogadanki Farmaceutyczne

Ostatnie komentarze

Najnowsze na portalu

Czytaj też:

0
Wyraź swoje zdanie i dodaj komentarz :)x
()
x