fbpx

wszystkie >

ID magister farmacji stażysta – Uczę się! [Dziennik stażysty #3]

mgr farm.

Farmaceutka pracująca w Krakowie. Odbywała straż w Aptece u Farmaceutów. Absolwentka Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum. W czasie studiów członkini Koła Opieki Farmaceutycznej na UJ CM.

Jeśli “formalności”, czyli w tym przypadku tzw. “wbicie kodów” z recepty, jej otaksowanie, sprawdzenie obecności produktu na stanie i tym podobne czynności, będą dla Ciebie już proste, będziesz mógł skupić się na rzeczach ważniejszych, czyli na udzieleniu porady.

Pierwszy miesiąc za pasem. Z poziomu metkowania towaru idziemy dalej. Czas przyszedł na Kamsoft. Byłam pewna, że miną długie tygodnie, zanim będę wiedzieć, jak sprawdzić na poczekaniu, czy dany produkt jest dostępny w hurtowni albo ile wyniesie cena całej zrealizowanej recepty, jeśli pacjent leki zamówi. Wiadomo, że w moim wykonaniu wszystko to trwa i trwa, i tylko spoglądam na magistrów, którzy wręcz z popisową szybkością wprowadzają wszystkie dane do komputera. Nie chodzi o to, żeby obsłużyć w jednym czasie jak najwięcej osób. Sęk w tym, że jeśli “formalności”, czyli w tym przypadku “wbicie kodów” z recepty, jej otaksowanie, sprawdzenie obecności produktu na stanie i tym podobne czynności, będą dla ciebie już proste, będziesz mógł skupić się na rzeczach ważniejszych, czyli na udzieleniu porady. Jak mówią u nas w AuF: Kamsoft trzeba dobrze poznać, żeby formalności nie przesłaniały prawdziwej pracy.

Jestem zaskoczona wyrozumiałością pacjentów do mojej, jeszcze dość powolnej, obsługi. Okazuje się, że bardzo przydatny jest tutaj doczepiony do mojego fartucha imienny identyfikator, który dostaliśmy w aptece – „magister farmacji stażysta – uczę się :)”. Co chwila któryś pacjent dorzuci komentarz: – A no tak, wszystko w swoim czasie. Powolutku, powolutku do celu. Skoro tak mówią, to chyba tak będzie. Zapewne wszystko wynika ze specyfiki małej wioski, gdzie ludzie aż tak się nie spieszą. Tolerancja na opieszałość obsługi w dużym mieście jest pewnie mniejsza.

W małej miejscowości (<15 tys. mieszkańców), gdzie robię staż, średnia wieku wydaje się być bardzo wysoka. Osoby poniżej 30. roku życia przychodzące do nas można policzyć na palcach jednej ręki. Zdecydowana większość pacjentów to osoby starsze, często niedosłyszące, które czasem nawet nie rozumieją prostych pytań o objawy.

Zauważyłam też, że starsi pacjenci często są trochę wstydliwi. Przyzwyczaili się, że przychodzą z problemem do swojej ulubionej apteki, a tam znajomy farmaceuta zawsze pomoże. Można opowiedzieć o hemoroidach i poradzić się w sprawie nietrzymania moczu czy problemów z impotencją. Aż pewnego razu widzą nową twarz w aptece (czytaj: raz – kobieta, dwa – stażystka) i jak tu się znów otworzyć i poradzić w prywatnej sprawie? Zakładam, że pacjenci również muszą się oswoić.

Wydaje mi się, że dopiero teraz – kiedy stoję przy pierwszym stole i rozmawiam z pacjentami – jestem w stanie ocenić, na ile pasuję do tego rodzaju pracy. Tutaj potrzeba wiele empatii.

Długo nie zapomnę schorowanego, starszego pacjenta, który przyszedł niedawno zrealizować u nas receptę na kilka leków i już przy pierwszym stole dało się wychwycić istotne problemy lekowe. Minęło parę godzin i po prośbie naszego magistra pacjent wrócił z reklamówkami swoich leków. Tramadol z doksepiną? Diklofenak z meloksykamem na czczo w chorobie wrzodowej, z krwawieniami z przewodu pokarmowego? (Przypadek opisany tu: Przegląd Lekowy – Tramadol, doksepina i biegunka) To tylko kilka problemów wskazanych w tym przeglądzie lekowym. Muszę dodać, że było mi ogromnie przykro patrzeć na efekty braku kontroli nad sposobem, w jaki pacjenci są leczeni.

Jeszcze jedna ważna rzecz. Myślę, że dopiero teraz mogę to prawdziwie ocenić: chyba polubiłam swój przyszły zawód. Nie mówię tego z perspektywy osoby, która była wcześniej jakoś uprzedzona, jednak wielokrotnie w przeszłości słyszałam narzekania farmaceutów na swoją pracę. Mimo że wielu rzeczy jeszcze nie wiem, to póki co bardzo podoba mi się, jak wygląda zawód, który wybrałam. Ta refleksja to chyba największy sukces tego miesiąca.

Są tu jeszcze jacyś stażyści? Zapraszam do dzielenia się swoimi wrażeniami ! 🙂

Cytuj ten artykuł jako:
Alicja Cieślar, ID magister farmacji stażysta – Uczę się! [Dziennik stażysty #3], Portal opieka.farm (https://opieka.farm/aktualnosci/id-magister-farmacji-stazysta-ucze-sie/) [dostęp: 29 września 2021]
Podziel się:
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email
Komentarze
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Czytaj też:

0
Wyraź swoje zdanie i dodaj komentarz :)x
Przewiń do góry

Kurs na www.farmaceuta.pro:

Opieka farmaceutyczna w astmie i POChP

Zobacz przykładową lekcję