Praca w aptece i opieka farmaceutyczna w Holandii

Od ponad dwóch lat mieszkam i pracuję w Holandii. Myślę, że jestem już gotowy podzielić się z Wami swoją wiedzą i doświadczeniami. Mam nadzieję, że i moje wrażenia i pomysły pomogą Wam…NAM w rozwoju opieki farmaceutycznej w Polsce.

"Specjalista od leku, farmaceuta, konsultacje z pacjentem i lekarzem" – marzenia czy rzeczywistość? Marzenia, dzięki którym wybrałem studia i zawód; rzeczywistość, z którą obecnie na co dzień się stykam. Jak się już pewnie większość z Was domyśliła (z powyższego tematu), opis rzeczywistości zawarty w moich artykułach dotyczyć będzie farmacji, opieki zdrowotnej i usług farmaceutycznych w Holandii.

Pomysł wyjazdu kiełkował we mnie bardzo długo. Kierunek był dla mnie jasny – zachód Europy. Pierwotnie celem była Wielka Brytania, kraj, o którego opiece farmaceutycznej pewnie już w pierwszych latach naszych studiów słyszał nie jeden z Was. [O Wielkiej Brytanii czytaj w cyklu: Agnieszka w UK] Model usług jakie oferuje brytyjska apteka jest na pewno zdumiewający i bardzo atrakcyjny dla kogoś kto (tak jak ja) chciałby po skończeniu studiów w pełni wykorzystywać nabytą wiedzę i umiejętności  służąc zdrowiu pacjenta, a nie do końca wie jak tego dokonać w Polsce. Dodatkowo - z wszechobecnym dziś językiem angielskim, można powiedzieć, że bariera językowa nie występuje.

Jednak z biegiem czasu i w miarę poznawania Holandii, Holendrów (spędziłem w holenderskich magazynach niejedno lato) i możliwości jakie niesie zawód farmaceuty, oraz po 4-ro miesięcznej wymianie studenckiej podjąłem decyzję o wyjeździe właśnie do kraju sera i tulipanów.

Dalsza część dostępna jedynie dla osób związanych zawodowo z ochroną zdrowia. Zaloguj się.

zamknij

Podziel się:
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email

Powiązane opracowania:

Dyskusja

Ten temat zawiera 16 odpowiedzi, ma 8 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  Agnieszka Sawicka 1 miesiąc, 3 tygodnie temu.

  • Autor
    Wpisy
  • #9218 Punkty: 2

    Roman Tomaszewski mgr farm.
    27 pkt.

    Od ponad dwóch lat mieszkam i pracuję w Holandii. Myślę, że jestem już gotowy podzielić się z Wami swoją wiedzą i doświadczeniami. Mam nadzieję, że i moje wrażenia i pomysły pomogą Wam…NAM w rozwoju opieki farmaceutycznej w Polsce.

    (…)

    [Czytaj cały artykuł tu: Marzenia i rzeczywistość [Raport z Holandii #1]]

    Zapraszam do dyskusji.

    2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #9231 Punkty: 5

    Dominik Wyka mgr farm.
    9 pkt.

    Romku,

    Na początku chciałbym pogratulować Ci obranej drogi rozwoju zawodowego.

    Twój wstęp do holenderskiej farmacji rozbudził moją ciekawość tym bardziej, że kilka miesięcy temu czytałem artykuł na temat tamtejszego modelu opieki zdrowotnej (dotyczył całości ze szczególnym uwzględnieniem finansowania) i zapadł mi on w pamięci jako dość sensowne rozwiązanie do zaadaptowania na krajowym podwórku. Z niecierpliwością czekam na dalsze, szczegółowe relacje i artykuły.

    Chciałbym odnieść się jeszcze do filmu z końca artykułu. Czy język angielski został użyty dla propagowania idei i promocji KNMP poza granicą państwa, czy jest on w codziennym użyciu w Holandii? Jak proporcjonalnie określiłbyś użycie języka niderlandzkiego i angielskiego w swojej codziennej pracy?

    Na sam koniec jeszcze jedna, smutniejsza dygresja dotycząca owego filmu: żałuję, że nasza korporacja zawodowa z naszych pieniędzy składowych nie zajmuje się promocją społeczną zawodu i lobbowaniem za rozwojem usług farmaceutycznych. Na tym zdaniu zakończę ten temat otwierając być może osobną dyskusję.

    5 użytkowników uznało wpis za pomocny.
    • #9274 Punkty: 4

      Roman Tomaszewski mgr farm.
      27 pkt.

      Dzięki!

      Natłok zajęć i obowiązków mam obecnie bardzo duży, ale mam nadzieję już niedługo opublikować kolejną część mojego Raportu.

      Filmik dostępny jest zarówno w języku angielskim jak i niderlandzkim. Nie możemy zapominać, że w Holandii mieszka bardzo duży odsetek ludzi (również wyżej wykształconych, np: pracowników naukowych na uniwersytetach) nie posługujących się niderladzkim. Tak więc język angielski został użyty, aby trafić do szerszego grona osób, zarówno w Holandii, jak i poza jej granicami. Koszt wyprodukowania wersji obcojęzycznej nie był dla KNMP zbyt wysoki, a liczba odbiorców znnacznie większa!

      Językiem angielskim jako drugim językiem (czyli płynnie) posługuje się 87% Holendrów, tak więc procent bardzo wysoki. Cała reszta (starsze osoby oraz małe dzieci) zna zapewne podstawy. W aptece posługuję się praktycznie w 100% niderladzkim. Jedynie pacjentów obcojęzycznych obsługuje się w innych językach [po polsku, angielsku, niemiecku, arabsku czy w języku tigrinia (google.translate i do przodu!)].

      Rozumiem również Twoją irytację. Ze swojej strony mogę obiecać, że napewno poświęcę jeden ze swoich artykułów temu czym jest KNMP i jakie zadania wykonuje (jedną z funkcji już z resztą sam przytoczyłeś – promocja i lobbowanie na rzecz aptekarstwa).

      Pozdrawiam serdecznie,

      Roman

       

      4 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #9521 Punkty: 1

    Konrad Tuszyński mgr farm.
    1.2K pkt.

    Romek nie wiem czy wiesz, ale obecnie w Polsce Samorząd jest całkiem aktywny – walczy o przepchnięcie zmian w ustawie Pf mających wprowadzić ciekawe ograniczenia, m.in.:

    1. AdA, tj. Apteka dla Aptekarza – tylko farmaceuta będzie mógł otworzyć aptekę lub kupić aptekę od innego właściciela.
    2. “Geo i demo”, tj kryterium geograficzne i demograficzne przy wydawaniu nowych zezwoleń na prowadzenie apteki otwartej. W demo chodzi o to, że jeśli w powiecie/gminie/województwie (tego jeszcze nie wiadomo) będzie przypadać mniej niż 3000 pacjentów na aptekę, pozwolenia nie wydaje się, chyba że nowa apteka będzie oddalona o minimum 1000 m od najbliższej.

    Ze zmianami walczą sieci aptek, które wymyślają coraz to nowe argumenty, jak to nowe zmiany uderzą w pacjentów… Szkoda gadać:)

    W Polsce są miejscowości, gdzie populacja na aptekę to nawet 1000-1500 mieszkańców (!). Porównaj to z Holandią, gdzie jest ona 30-50 razy większa… A apteki w Holandii nie są przecież 50x większe, ani nie zatrudniają 50 farmaceutów. Są po prostu bardzo rentowne i dlatego mogą sobie pozwolić na to czym się zachwycasz. W Polsce sytuacja na rynku aptek dopiero zaczyna się stabilizować i to nie jest tak, że wystarczy wypromować zawód farmaceuty i przeszczepić system OF z jakiegoś bogatego kraju Europy Zachodniej.

    Jeśli apteki są mało rentowne i zagrożone ze strony powstających jak grzyby po deszczu aptek sieciowych, mało kto myśli o rozwoju usług farmaceutycznych, które nie zwiększają zysków, ograniczają de facto spożycie (i przez to zakup) leków i suplementów oraz zabierają farmaceutom dużo czasu. W AuF wcale nie mamy lekkiego życia chcąc pogodzić prowadzenie opieki farmaceutycznej z walką z konkurencyjnymi aptekami, które mają kupionych lekarzy i leki w dumpingowych cenach. (Nawet tworząc ten portal dużo ryzykujemy bo jest na nim nasze know-how, jak to pogodzić…).

    Moja propozycja jest taka, żebyś w kolejnych artykułach skupił się na prostych rzeczach. Rozwiązaniach, które można najłatwiej zaadoptować w polskiej aptece; pomysłach, które można rozwijać już teraz. Bo już sam początek o tym, że na aptekę przypada 50 tys pacjentów pewnie sprawił, że część czytelników skończyła czytać myśląc “o czym my w ogóle rozmawiamy!” 🙂

    Pozdrawiam serdecznie!

    1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
  • #21597 Punkty: 1

    Julia Abdul-Samad mgr farm.
    1 pkt.

    Hej! A ja mam pytanie dotyczące Twojego holenderskiego Romku 🙂 Na jakim poziomie musiał on być i jak musiał być udokumentowany, żebyś mógł zacząć tam pracę jako farmaceuta? Czy zaczynałeś pracę od stanowiska asystenta itp? Pozdrawiam serdecznie !

    1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
  • #21629 Punkty: 4

    Roman Tomaszewski mgr farm.
    27 pkt.

    Hej Julia,

    3 lata temu kiedy składałem wniosek o przyznanie mi holenderskiego prawa wykonywania zawodu (BIG-registratie) nie potrzebowałem w żaden sposób dokumentować znajomości języka niderlandzkiego. O tym czy mogę rozpocząć pracę w aptece decydował pracodawca.

    Od 1 stycznia 2017 ze względu na wzrost liczby błędów [w (szeroko pojętej) służbie zdrowia], popełnianych ze względu na nieporozumienia językowe właśnie, prawo zostało zmienione. Obecnie aptekarze z zagranicznym dyplomem, starający się o rejestrecje w BIG-register zobowiązani są przedstawić zaświadczenie z instytutu językowego Babel.

    Z tego co mi się wydaje, Babel nie tylko przeprowadza egzaminy na podstawie, których wydaje wyżej wspomniane zaświadczenia, ale również prowadzi kursy językowe przygotowujące do tych egzaminów. Więcej info: http://www.babel.nl/cursus/nederlands/cursus-examentraining-nederlands-voor-het-medisch-assessment/

    A mój język na początku, hmm… pozostawiał jeszcze wiele do życzenia! Był jednak wystarczający do poprawnej komunikacji. W Polsce przeszedłem kurs uczący mnie podstaw gramatyki, dużo dodatkowo oglądałem, słuchałem i czytałem po niderladzku. Po wyjeździe, przez dwa miesiące, w trakcie których szukałem pracy, dużo rozmawiałem z przypadkowymi osobami (Holendrzy są bardzo otwarci i lubią rozmawiać z obcymi – zwłaszcza jak się uczysz ich języka!)

    I jakoś weszło do głowy! Jak to z nauką języka – samozaparcie, struktura i systematyczność.

    Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pisz śmiało!

    Pozdrawiam,

    Romek

    4 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #35733 Punkty: 1

    Iza Dorota Nef student
    1 pkt.

    Cześć Tomku!

    Czytałam Twój artykuł z zapartym tchem i nadzieją w oczach, bo wreszcie udało mi się znaleźć kogoś “zorientowanego”.  🙂

    Obecnie jestem studentką farmacji, ale mam już za sobą ponad 2 letnią praktykę odbyta w aptece ogólnodostępnej w Polsce jako Technik farmaceutyczny.

    Moje ręce, nogii, głowa i..serce ciągnie mnie do Holandii.

    Mam naprawdę sporo pytań.

    Zacznę może od tego najistotniejszego w obenej chwilii.

    Na wakacje wyjeżdźam do NL i  chciałabym znaleźć pracę, która w jakimkolwiek stopniu związana jest z zawodem ( na te chwilę technika farm).  Czy możesz mi podpowiedzieć w która stronę powinnam “uderzyć” ?

    Czekam na kolejny artykuł!!

    Pozdrawiam

    1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
    • #35890 Punkty: 2

      Roman Tomaszewski mgr farm.
      27 pkt.

      Cześć Iza,

      Cieszę się, że mój artykuł wzbudza tyle emocji. Napewno pojawią się następne jak już trochę uporam się z natłokiem zajęć.

      Jak u Ciebie z językami? Apteki ogólnodostępne zatrudniają na wakacje dosyć często pracowników tymczasowych jednak z pracą związaną z zawodem technika/magistra może być dosyć ciężko bez znajomości (chociaż podstaw) języka niderlandzkiego. Popytam, ale nic nie obiecuję. (Na którym roku jesteś?)

      Kiedy i dokąd w Holandii przyjeżdzasz? Jeżeli tylko będziesz miała ochotę i trochę czasu to możesz wpaść do mnie do apteki i przynajmniej w podstawowym stopniu zobaczyć jak wygląda praca tutaj. Wtedy będę mógł też odpowiedzieć na więcej Twoich pytań.

      Będziesz się chciała umowić na spotkanie w NL to pisz tu: roman.jozef.tomaszewski@gmail.com – dogadamy szczegóły.

      Pozdrawiam, Romek

       

      2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #63527 Punkty: 0

    Sandra Sowińska tech. farm.

    Cześć 🙂

    Technikiem farmacji jestem dopiero od 4 lat, ale pracując przez 3 lata w różnych aptekach niejedno widziałam i doświadczyłam..  Niestety traktowanie technika, nadmiar obowiązków za niedorzeczne wynagrodzenie, spowodowało, że na pewien czas zmieniłam branżę na kosmetyczna.. Wtedy też zrozumiałam, że praca w aptece to to co kocham i to tak naprawdę chcę robić.. Od paru miesięcy pracuję w Holandii jako order picker, ale moim marzeniem jest praca w holenderskiej aptece. Wiem, że wymaga to przede wszystkim perfekcyjnej znajomości niderlandzkiego, ale ja i moje ambicje będziemy do tego dążyć, gdyż z tym właśnie krajem wiąże swoją przyszłość 😉

    Czy wiesz może czy mogę liczyć na znalezienie pracy, która, póki co bez znajomości niderlandzkiego, pozwoli mi na pracę w tej branży?

    pozdrawiam 🙂

    • #64135 Punkty: 1

      Maria Kowalczuk mgr farm.
      319 pkt.

      Sandro, zanim wyruszysz w świat, sprawdź czy na pewno w Twoim dyplomie widnieje zawód: “technik farmacji”?

       

      1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
    • #64269 Punkty: 1

      Roman Tomaszewski mgr farm.
      27 pkt.

      Hej,

      Język niderlandzki to na pewno podstawa jeżeli planujesz pracę w aptece. Super, ze planujesz się go nauczyć. To na pewno pomoże Ci w znalezieniu pracy, jak i uprzyjemni pobyt w Holandii!

      O pracę w zawodzie nie musisz się martwic! Obecnie jest OGROMNE zapotrzebowanie na personel apteczny. A znajomość   polskiego języka ze względu na ilość polskich migrantów będzie Twoim wielkim atutem. Ostatnio nawet rozmawiałem z aptekarzem z Hagi, który szuka polskich asystentek (póki co bezskutecznie…).

      Osobiście nie znam miejsc pracy w branży bez znajomości niderlandzkiego, ale popytam! Mój znajomy rekruter z dużej sieci jest obecnie na wakacjach, ale jak tylko mi odpisze to dam znać!

      Dobra alternatywa może być praca w magazynach leków (patrz wiadomość od @IzaDorotaNef).

      Przeszkodą w pewnym sensie może być brak holenderskiego dyplomu. Czy na Twoim polskim stoi technik farmacji czy technik farmaceutyczny nie powinno mieć większego znaczenia (przynajmniej tak mi się wydaje). Z drugiej strony przy obecnych możliwosciach szkolenia do asystenta aptekarza brak dyplomu  może być też szansą na równoczesne szlifowanie języka i naukę zawodu. Jeżeli chcesz to możemy umowić się na telefon to podpowiem Ci jakie masz możliwosci (tutaj masz jeszcze raz mój adres e-mail: roman.jozef.tomaszewski@gmail.com).

      Powodzenia!

      Romek

      1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
  • #64111 Punkty: 0

    Iza Dorota Nef student
    1 pkt.

  • #64114 Punkty: 0

    Iza Dorota Nef student
    1 pkt.

    Oferta pracy “przy lekach”, która ostatnio widziałam na fb. Nie dzwoniłam, więc szczegółów nie znam.

  • #64983 Punkty: 0

    Hej 🙂 myśle o wyjeździe do Holandii tylko zastanawiam się czy jako mgr farmacji są szanse na załapanie się do pracy w zawodzie jak póki co nie znam jeszcze niderlandzkiego ? Może mógłby Pan udzielić pare wskazówek?  Mogłabym się  odezwać na maila podanego wyżej ?  Może było by łatwiej porozmawiać 🙂

  • #64985 Punkty: 0

    Roman Tomaszewski mgr farm.
    27 pkt.

    Hej,

    No pewnie, że możesz! Pisz, jeśli będę mógł pomóc to Ci pomogę!

    Co do pracy bez znajomości niderladzkiego jest ciężko, ale nie porzucaj nadzieje!

    Pozdrawiam,

    Romek

     

  • #65945 Punkty: 0

    A mógłbyś się odezwać do mnie na dignity.s@wp.pl ? Bo odpisałam Ci, ale cos chyba wiadomość zaginęła 😉.

    Pozdrawiam

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.

Nasze projekty
Partnerzy Pilotażu Opieki Farmaceutycznej
Partner Usługi Przegląd Lekowy Pilotaż opieki farmaceutycznej
Partner Usługi Przegląd Domowej Apteczki Pilotaż opieki farmaceutycznej
Partner Usług Pilotaż opieki farmaceutycznej
Partner Usług Pilotaż opieki farmaceutycznej