Statyny

Statyny to grupa leków, która bierze udział w regulacji gospodarki lipidowej. Stosowane są w leczeniu hipercholesterolemii oraz hipertriglicerydemii.

Statyny to grupa leków, która bierze udział w regulacji gospodarki lipidowej. Stosowane są w leczeniu hipercholesterolemii oraz hipertriglicerydemii. Statyny dostępne w Polsce to: 

  • atorwastatyna (Atoris, Atrox, Apo-Atorva),
  • fluwastatyna (Lescol),
  • prawastatyna (Pravator),
  • rosuwastatyna (Crestor, Romazic, Rosucard, Roswera, Suvardio, Zahron),
  • simwastatyna (Apo-Simva, Simratio, SimvaHEXAL, Zocor).

Dodatkowo niektóre z nich występują w preparatach łączonych np. atorwastatyna + amlodypina (Amlator, Aston), atorwastatyna + amlodypina + perindopril (Triveram), rozuwastatyna + amlodypina (Rosudapin), rozuwastatyna + ezetymib (Rosulip Plus). 

Statyny bardzo skutecznie redukują wysokie stężenia cholesterolu LDL, ale w dużo mniejszym stopniu wpływają na stężenie triglicerydów. Ze względu na wykazane w wielu badaniach, działanie obniżające śmiertelność całkowitą i ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych (ang. CVD), zastosowanie statyn powinno rozważyć się u wszystkich pacjentów z objawami choroby sercowo-naczyniowej oraz z innymi czynnikami ryzyka np. cukrzycą.

Dalsza część dostępna jedynie dla osób związanych zawodowo z ochroną zdrowia. Zaloguj się.

zamknij

Podziel się:
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email

Powiązane opracowania:

Dyskusja

Ten temat zawiera 28 odpowiedzi, ma 9 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  Agnieszka Danuta Draganczyk 10 miesiące, 4 tygodnie temu.

  • Autor
    Wpisy
  • #11090 Punkty: 2

    Justyna Żarczynska mgr farm.
    26 pkt.

    To grupa leków regulująca gospodarkę lipidową stosowana w leczeniu hipercholesterolemii oraz hipertriglicerydemii. Przykładami leków tej(…)

    [Czytaj cały artykuł tu: Statyny]

    Zapraszam do dyskusji.

    2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #11116 Punkty: 4

    Jakub Lenard mgr farm.
    305 pkt.

    “Jednak, ze względu na wykazane zmniejszenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych (ang. CVD) oraz śmiertelności całkowitej, statyny powinno się rozważyć u wszystkich pacjentów z objawami choroby sercowo-naczyniowej oraz z innymi czynnikami ryzyka np. cukrzycą.”

    W takim razie podaj link do metaanaliz RCT, w których terapia przedłużyła życie: osobom w wieku 65+, osobom bez historii ChSN, kobietom, osobom z cukrzycą, osobom z niewydolnością serca, itd.

    “W przypadku ciężkiej hiperlipidemii, która nie jest odpowiednio kontrolowana pomimo maksymalnych dawek statyn, może być konieczne wprowadzenie dodatkowego leku regulującego poziom lipidów np. ezetymibu.”

    Który nie ma wpływu na ryzyko SN.

    O bólach brzucha czy głowy to nie ma większego sensu pisać, bo to dotyczy wszystkich leków. Lepiej pisać o cukrzycy, zaburzeniach pamięci czy polineuropatiach obwodowych.

    “Zalecana jest zbilansowana dieta. Należy unikać żywności zawierającej tłuszcze nasycone (jaja, lody) oraz tłuszcze trans (masło orzechowe, chipsy).”

    Wrzucanie jajek i lodów do jednego worka i to jeszcze jako źródła NKT jest “trochę” dziwne. Nie ma bardziej wartościowego i odżywczego pożywienia niż żółtka jajek, w badaniach obserwacyjnych nie wykazano ich szkodliwości, a w badaniach klinicznych wykazano korzystne działanie.

    4 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #11158 Punkty: 1

    Adrian Bryła mgr farm.
    8 pkt.
  • #11180 Punkty: 0

    Adrian Magierek mgr farm.
    73 pkt.

    @adrian

    Link nie działa

    @artykuł

    Niedoczynność tarczycy raczej wiąże się z podwyższonymi stężeniami TC, LDL (i ogólnie bajzlem w wielu innych badaniach)
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3109527/

  • #11195 Punkty: 0

    Adrian Bryła mgr farm.
    8 pkt.
  • #11198 Punkty: 5

    Jakub Lenard mgr farm.
    305 pkt.

    Niestety, jak widać firmy łatwo oszukują nawet autorów, którzy mają wykształcenie medyczne, a nie są sponsorowani przez te firmy. Jak można pisać o “One of the first primary prevention studies” o badanie PROSPER, w którym aż 44% osób miało historię ChSN? Na dodatek ani słowa o tym, że w tym badaniu ryzyko względne zachorowalności na nowotwory wzrosło o 25% (NNH = 63). Inne wymieniane badania, takie jak HPS czy ACOT-LLA również NIE były badaniami w ramach prewencji pierwotnej. Badanie JUPITER – jedna wielka kontrowersja, które firma bezpodstawnie zakończyła przedwcześnie https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22153029 http://jamanetwork.com/journals/jamainternalmedicine/fullarticle/416101 Badanie SPARCL – o spadku ryzyka udarów mózgu ogółem napiszą, ale już o 66% wzroście ryzyka udarów krwotocznych nie. O wiarygodności danych dotyczących działań niepożądanych już pisałem. Mogą pisać, że miopatia dotyczy 0,3% osób starszych, a potem co 4-5 przychodzi do apteki z bólami.

    5 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #11208 Punkty: 0

    Adrian Bryła mgr farm.
    8 pkt.

    Wrzuciłem tego linka po to, żeby osoby zainteresowane mogły zgłębić temat otwierając kolejne artykuły, zobaczyć co jest pisane i czy tak do końca jest prawdą, może dojść do wniosków które podobne byłyby do Twoich, a może jeszcze innych. Nie zatytułowałem swojego posta “Statyny ponad wszystko” i nie wstawiłem grafiki rzucającego się Reytana, więc nie wiem skąd wnioski:  “Niestety, jak widać firmy łatwo oszukują nawet autorów, którzy mają wykształcenie medyczne, a nie są sponsorowani przez te firmy.”, zatem korzystając z okazji, że zbliża się Nowy Rok życzę Ci żebyś się tak bardzo nie napinał jeśli nie jest to potrzebne.
    Serdeczne pozdrowienia

  • #11219 Punkty: 3

    Jakub Lenard mgr farm.
    305 pkt.

    Pisząc o autorach tej publikacji w Clinical Cardiology nie miałem na myśli Adriana B. 😀 Nie spinam się, dzięki!

    3 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #11783 Punkty: 1

    Justyna Żarczynska mgr farm.
    26 pkt.

    Wszystkim bardzo dziękuję za uwagi i dyskusje.  Jakub, czy jest coś, co Twoim zdaniem powinnam dopisać do artykułu, jako informacje, która warto przekazać pacjentowi?  😉

    1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
  • #16385 Punkty: 1

    Magdalena Małgorzata Niedbała mgr farm.
    5 pkt.

    Co sądzicie u suplementacji koenzymuQ10 przy bólach mięśni po statynach?

     

    1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
  • #16444 Punkty: 9

    Jakub Lenard mgr farm.
    305 pkt.

    Prawdopodobieństwo, że suplementacja CoQ10 pomoże nie jest zbyt duże. W niektórych badaniach wychodziło, że pomaga https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4226312/, ale meta-analiza RCT wcale nie wykazała skuteczności https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25440725. Tak naprawdę nie wiadomo z czego wynikają postatynowe miopatie, ale na pewno nie tylko (jeśli w ogóle) z niskiego poziomu koenzymu Q10. Statyny są mitochondrialnymi toksynami, więc muszą dawać takie objawy.

    Tu jest ciekawa praca przeglądowa: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4889699/

    Najważniejsze są:

    – dbanie o odpowiedni poziom witaminy D – przy bólach suplementacja 50-100 tys. IU/tygodniowo jest bardzo skuteczna https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4382771/

    – „Among the most important potential causes of muscle-related adverse events with statin therapy are drug interactions”, czyli zajęcie się tym czego nie umiemy kończąc studia, a czego tutaj uczą 😉

    A koenzym Q10 warto suplementować w grupie chorych na niewydolność serca – zwłaszcza jeśli biorą statyny (zmniejsza śmiertelność).

    9 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #16450 Punkty: 0

    Magdalena Małgorzata Niedbała mgr farm.
    5 pkt.

    Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź! 🙂 Kilku pacjentom poleciłam, niektórzy podeszli do tej informacji nieufnie i po konsultacji ze swoim lekarzem suplementują. Twierdzą, że czują się lepiej. Pacjent zadowolony i ja również 🙂

  • #16452 Punkty: 0

    Jakub Lenard mgr farm.
    305 pkt.

    A jakie dawki lekarz zalecił?

  • #16457 Punkty: 0

    Magdalena Małgorzata Niedbała mgr farm.
    5 pkt.

    120mg/dobę, ale tylko jeden podał konkretną dawkę

  • #16589 Punkty: 2

    Jakub Lenard mgr farm.
    305 pkt.

    A tak w ogóle, to:

    – jak powiemy komuś, żeby robił badania systematycznie, to najpewniej w ogóle o tym zapomni, bo to zbyt abstrakcyjne określenie – 4-12 tygodni po włączeniu lub zmodyfikowaniu dawki, a później co rok

    – przed włączeniem statyny trzeba zbadać AlAT (a nie wszystkie enzymy wątrobowe) i CK, kinaza jest w wytycznych od 2011 a mało kto ją bada, AlAT i CK przed włączeniem i 8-12 tygodni po włączeniu lub po każdej modyfikacji dawki. Więc przed zabawą w koenzym Q10 trzeba odesłać do lekarza i na badanie CK, które pewnie nie zostało wykonane. Jak CK wynosi powyżej 4*GGN to od razu odstawia się jakikolwiek lek hipolipemiczny

    – “ciągłe monitorowanie w trakcie terapii” NIE jest zalecane ani w przypadku AlAT, ani CK

    2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #17082 Punkty: 0

    Monika Owen mgr farm.
    2 pkt.

    A ja zachęcam wszystkich, którzy chcą zgłębić temat cholesterol i statyny do przeczytania książki francuskiego lekarza (po francusku lub angielsku, chyba nie była przetłumaczona na polski)
    Michel de Lorgeril “Cholesterol and statins. Sham science and bad medicine”.
    W książce tej autor między innymi analizuje badania PROSPER, JUPITER i inne.
    Bardzo ciekawa lektura!

  • #21091 Punkty: 2

    Mariusz Mogielnicki mgr farm.
    48 pkt.

    Ja chciałbym odświeżyć ten temat, ponieważ zabrakło mi w nim informacji dotyczących rekomendacji ich przyjmowania na czczo lub z posiłkiem.

    W pracy McLean znajduje się kompaktowe opracowanie tematu [1]:
    Lowastatyna: biodostępność na czczo wynosi 2/3 biodostępności po przyjęciu leku Mevacor(niedostępny w PL) z posiłkiem, natomiast w przypadku postaci o przedłużonym uwalnianiu (niedostępne w PL) zaobserwowano istotny spadek biodostępności po podaniu z posiłkiem.
    Wracając na nasz krajowy grunt, gdzie mamy zarejestrowane lowastatyny w postaci o niemodyfikowanym uwalnianiu: w CHPL Lovastin napisano “można przyjmować w jednej dawce z posiłkiem wieczornym lub w dawkach podzielonych z posiłkiem porannym i wieczornym” i podobną informację znajdziemy CHPL Liprox, natomiast w przypadku CHPL Lovasterol znajdujemy już na twardo “Produkt leczniczy należy przyjmować w czasie posiłku”.
    Prawastatyna: przyjmowanie prawastatyny z posiłkiem obniża jej biodostępność, natomiast nie wpływa to na skuteczność terapeutyczną leku, co znajduje swoje odniesienie w CHPL Pravator “(…) z jedzeniem lub bez”
    Fluwastatyna: pokarm nie ma znaczącego wpływu na biodostępność, natomiast w CHPL Lescol i CHPL Lescol XL znajdziemy informację “Po spożyciu posiłku wchłanianie leku zachodzi wolniej” a leki mogą być podawane z posiłkiem lub niezależnie od niego.
    Simwastatyna: dane w literaturze naukowej są ograniczone, natomiast w CHPL Zocor napisano: “Przyjęcie symwastatyny z posiłkiem nie wpływa na wchłanianie symwastatyny”.
    Atorwastatyna: pokarm obniża biodostępność, natomiast nie ma wpływu na skutecznośc terapeutyczną i w CHPL Sortis znajdziemy informację “(…)niezależnie od posiłków”.
    Rosuwastatyna: istnieją doniesienia, że pokarm obniża biodostępność rosuwastatyny, natomiast brak jest informacji na temat pokarm vs. skuteczność terapeutyczna. W CHPL Crestor napisano “(…) z pokarmem lub bez pokarmu”.

     

    2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #33073 Punkty: 0

    Jakub Lenard mgr farm.
    305 pkt.

    Abstrahując od statyn i ich rozdmuchanych/niedoszacowanych (każdy skreśli co che) działań niepożądanych, to według mnie ulotka dla pacjenta dotycząca diety to przykład bad science. Wiele z tych zaleceń opiera się na fakcie zawartości pojedynczego składnika pokarmowego w danym produkcie i jego POTENCJALNEGO wpływu na CZYNNIK RYZYKA oraz ekstrapolowaniu tego na twarde punkty końcowe, czyli zupełne przeciwieństwo EBM. Jakieś dowody, że suplementacja drogimi, niesmacznymi i zwiększającymi niedobory pokarmowe margarynami wzbogaconymi w fitosterole czy fitostanole przynosi jakiekolwiek korzyści kliniczne? Zrobiono przecież już sporo badań eksperymentalnych na modelach zwierzęcych i obserwacyjnych u ludzi i jak dla mnie całokształt przemawia na niekorzyść i potencjalne niebezpieczeństwo, przynajmniej do momentu, aż ktoś udowodni, że jest inaczej. Korzyści z suplementacji omega-3, olejów kukurydzianego i słonecznikowego czy szkodliwość pełnotłustego nabiału, jajek i tłustego mięsa?

    “Całkowicie wyklucz z diety nabiał z dużą zawartością tłuszczu”.

    Czyli nie ma znaczenia to, że najbardziej aktualny stan wiedzy wskazuje na to, że naszpikowane nasyconymi kwasami sery i nabiał ogółem zmniejszają ryzyko choroby wieńcowej i udarów mózgu?

  • #39626 Punkty: 1

    Monika Owen mgr farm.
    2 pkt.

    Polecam wszystkim uważnego wysłuchania tego wystąpienia w Parlamencie Europejskim

    2 użytkowników uznało wpis za pomocny and 1 vote down.
  • #39856 Punkty: 0

    Jakub Lenard mgr farm.
    305 pkt.

    To jest bardzo dobre wystąpienie, ale standardowo farmaceuci i lekarze będą woleli nie słyszeć niewygodnej prawdy. Najciekawsze jest to, że kontrargumentem na merytoryczne argumenty Aseema Malhotry często jest coś w stylu: “Minority voice shouts loudest”, tak jakby on był co najmniej jakimś naturopatą-oszołomem. Z punktu widzenia zdrowia publicznego więcej pożytku byłoby gdyby na naszych studiach zamiast rysowania wzorów leków uczyli takiego krytycznego myślenia i przynajmniej sensownej kontrargumentacji, jeśli ktoś ma inne zdanie.

    • #40109 Punkty: 0

      Adrian Magierek mgr farm.
      73 pkt.

      Jakub, mamy na ten moment jakieś konkretne przesłanki na temat diety, które można faktycznie pacjentom przekazywać i liczyć, że faktycznie im w-jakimś-tam-stopniu pomogą?

      Tematy dietetyczne są niestety w dzisiejszych czasach bardzo zagmatwane i więcej jest w nich wiary i fanatyzmu, niż konkretnych debat merytorycznych.

    • #40123 Punkty: 0

      Jakub Lenard mgr farm.
      305 pkt.

      Ale przesłanki odnośnie diety w prewencji/leczeniu czego konkretnie?

    • #40162 Punkty: 0

      Adrian Magierek mgr farm.
      73 pkt.

      Powiedzmy, że standard czyli np. choroby sercowo-naczyniowe albo cukrzyca.

      Chociaż tutaj dochodzimy do kolejnego absurdu zaleceń, no bo czy ze zdroworozsądkowego punktu widzenia “zdrowa” dieta powinna być inna w prewencji różnych chorób? (pomijając bardzo szczególne przypadki typu leczenie niewydolności nerek)

    • #40203 Punkty: 1

      Jakub Lenard mgr farm.
      305 pkt.

      Jeśli chodzi o prewencję różnych chorób to często jest sporo części wspólnych, ale nie widziałbym w tym nic dziwnego, że taki miks ogromnej liczby związków może różnie wpływać na różne układy, skoro pojedyncze leki tak mogą. Chociaż podobno “What’s good for your heart is good for your brain” Ale jak ktoś się przejedzie na sercu to i mózg mu nie wyjdzie, trzeba uważać, bo łatwo o pomyłki jak sam zauważyłeś 😉 Ale to nie jest temat dietetyczny.

      1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
    • #40416 Punkty: 1

      Przemek Zemła mgr farm.
      24 pkt.

      Zdrowa dieta to dieta różnorodna, poza skrajnymi przypadkami nietolerancji lub deficytu enzymów – jak celiakia lub fenyloketonuria, większość chorych na “wpisz dowolne” nie wymaga diet celowanych czy eliminacyjnych.
      Hitem hitów są wszelkie preparaty, leki i diety bez cukru i 0% tłuszczu.

      1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
    • #40423 Punkty: 1

      Jakub Lenard mgr farm.
      305 pkt.

      A ja uważam, że mówienie “zdrowa dieta to dieta różnorodna” jest dobre, ale na przykład na warsztatach dla przedszkolaków, a nie jako farmaceuta/lekarz do pacjenta z wieloma schorzeniami. Celiakia nie jest nadwrażliwością, nadwrażliwością jest nieceliakalna nadwrażliwość na gluten, która dotyczy nie skrajnych przypadków, tylko sporej części społeczeństwa. Same choroby autoimmunologiczne na które cierpią miliony ludzi, potrafią dobrze odpowiadać na dietę celowaną, ale to wymaga ogromnej wiedzy teoretycznej i praktycznej. Wątpię, żeby tzw. dieta różnorodna pomogła wielu osobom ze stwardnieniem rozsianym, Hashimoto czy Crohnem uzyskać remisję.

      1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
  • #40425 Punkty: 1

    Przemek Zemła mgr farm.
    24 pkt.

    Chyba odpowiadasz na własne pytania, bo ja nigdzie nie pisałem, że celiakia jest nadwrażliwością.
    I dieta pozwala na remisję SM czy Hashimoto? No dobrze…

    PS statystyki dotyczące “nadwrażliwości” na gluten jeśli można…

     

    1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
    • #40428 Punkty: 0

      Jakub Lenard mgr farm.
      305 pkt.

      Skoro napisałeś o skrajnych przypadkach zakładam, że znasz wszystkie te statystyki 🙂 Zazwyczaj jak podaję jakieś liczby to wiem co mówię, więc ja swoją pracę domową już odrobiłem. Co do remisji – zachęcam do tego samego , w końcu nauka to nie wiara.

  • #46776 Punkty: 0

    Agnieszka Danuta Draganczyk mgr farm.
    18 pkt.

    Wzdęcia po statynach???

    aż 75% pacjentów zażywających statyny cierpi na nie … cytuję słowa przedstawiciela

    Ktoś zgłębiał temat albo słyszał od pacjentów…

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.

Nasze projekty
Partnerzy Pilotażu Opieki Farmaceutycznej
Partner Usługi Przegląd Lekowy Pilotaż opieki farmaceutycznej
Partner Usługi Przegląd Domowej Apteczki Pilotaż opieki farmaceutycznej
Partner Usług Pilotaż opieki farmaceutycznej
Partner Usług Pilotaż opieki farmaceutycznej