fbpx

Czy studenci farmacji widzą swoją przyszłość w aptece?

Autor:
mgr farm.
Aktualizacja: 24/08/2022
Rozmowa z wiceprzewodniczącym Polskiego Towarzystwa Studentów Farmacji ds. HR
Rozmowa z wiceprzewodniczącym Polskiego Towarzystwa Studentów Farmacji ds. HR
W aptece ogólnodostępnej pracować chce już tylko 10% ankietowanych studentów. Dlaczego? Mgr farm. Patrycja Cieślik szuka odpowiedzi w rozmowie z mgr farm. Krystianem Skrobiszem.

Omawiane zagadnienia:

Z badania przeprowadzonego w marcu 2022 w ramach 8 edycji programu „Recepta na Sukces” na grupie 491 studentów kierunków farmaceutycznych wynika, że aż 61% studentów farmacji widzi swoją przyszłość w firmie farmaceutycznej.

Patrycja Cieślik: Czy dzisiaj ciężko jest dostać się na farmację? I czy liczba chętnych się zmniejszyła w ostatnich latach? Kiedy ja aplikowałam na farmację, a było to trochę ponad 10 lat temu, to był to kierunek, nazwijmy to, drugiego wyboru — zaraz po medycynie, gdzie było dość dużo chętnych. Teraz natomiast słyszałam, że dużo osób woli studiować fizjoterapię lub analitykę medyczną niż na farmację.

Krystian Skrobisz: Jeśli chodzi o to, czy trudno jest dostać się to myślę, że zależy od tego, jakie uczniowie szkół średnich stawiają sobie wymagania co do pułapu wyniku z matury. Trzeba także zauważyć, że w konsekwencji zmienionego przez pandemię trybu nauczania, wyniki egzaminów są trochę niższe niż te, które były przed 2020 r.

P: Tak, ale z drugiej strony wszyscy pisali teraz maturę w okresie pandemii. Wydaje mi się, że niewiele osób powtarza egzamin, więc wszyscy powinni mieć gorsze wyniki, prawda? Więc jeśli progi były niższe, to czy po prostu spadła liczba chętnych?

K: Wyniki wszędzie spadają, więc też nie ma możliwości traktowania tego jako wyznacznika — czy to na farmacji, czy lekarskim, który tak, jak Pani wcześniej wspomniała, jest kierunkiem pierwszego wyboru dla osób z klas o profilu biologiczno-chemicznym. Warto zauważyć, że być może mniej osób decyduje się na studiowanie farmacji, ze względu na to, że od wielu lat w Polsce dane alarmują, że mamy bardzo małą liczbę lekarzy. Skutkiem jest zwiększenie limitu miejsc na kierunku lekarskim z roku na rok.

P: Rozumiem. Jeżeli zwiększa się ta liczba miejsc, to więcej osób po profilu biologiczno-chemicznym może iść na medycynę.

K: Nie należy ukrywać, że wiele osób traktuje farmację jako okres przejściowy w toku studiów i poprawia maturę, aby ponownie aplikować na medycynę. Więcej osób przez to ma szansę dostać się na lekarski, więc automatycznie też mniej osób interesuje się docelowo farmacją.

P: Czy kojarzy Pan, ile osób kończy farmację na przykład w Krakowie, w Warszawie?

K: Mogę się wypowiedzieć, ile osób ukończyło ten kierunek w Łodzi z własnego doświadczenia. Na pierwszym roku jest około 150 osób i bardzo dużo z nich nie daje sobie rady i odpada ze studiów już na tym etapie. Trzeba przyznać, że ogrom materiału oraz tryb studiów jest dla wielu osób czymś nie do przejścia. Część osób decyduje się także na poprawę matur i potem wybór innego, wymarzonego kierunku. Część z kolei nie wybiera kierunku, który wymagałby wysokich wyników z matur, ale decyduje się na zmianę. Zawód farmaceuty okazuje się, że nie jest tym, co chcieliby robić w przyszłości. Jest również i taka grupa, która rezygnuje po pierwszym roku, gdyż są przedmioty, które są dla nich barierą.

P: I co może być taką barierą?

K: Chemia organiczna, czy nieorganiczna albo botanika, które są na pierwszym roku przedmiotami bardzo absorbującymi i wymagającymi. Dla niektórych po prostu nie jest to materiał, którego lubią się uczyć. Ostatecznie studia kończy mniej więcej 100 osób. Znacząca liczba zatem znika z listy studentów.

P: Wydaje mi się, że jest to mniej więcej tyle, ile kończyło „za moich czasów”. Zatem dla jakiej części osób obecnie studiujących farmację Pana zdaniem był to kierunek z wyboru, a dla jakiej z przypadku?

K: Myślę, że około połowa osób stawiająca swoje pierwsze kroki na studiach farmaceutycznych wiąże swoją przyszłość może nie stricte z apteką, a z szeroko rozumianą branżą farmaceutyczną. Wiele osób, jak wynika z mojego doświadczenia, interesuje się głównie chemią. W związku z tym można stwierdzić, że farmacja jest najbardziej prestiżowym kierunkiem, który zawiera dużą część nauk chemicznych. Kolejna część to około ¼ osób, która decyduje się na farmację jako na kierunek przejściowy, przed kolejnym podejściem do matury i ponowną aplikacją na kierunek lekarski.

P: A pozostali?

K: Pozostała część szuka swojej ścieżki zawodowej i nie do końca jest przekonana, że jest to dobra decyzja, ale też nie chcą tracić tego roku, więc zostaje na studiach. Dla innych weryfikacją jest pierwszy rok – te osoby nie kontynuują nauki. Dlatego tak jak wcześniej wspomniałem, widać duży „odsiew” studentów, zwłaszcza po pierwszym roku.

P: Kto, idąc na studia, wie, że to właśnie TO. Chyba nie znam takich osób. Zastanawiam się natomiast, co najbardziej lubią przyszli farmaceuci w swoim kierunku studiów?

K: Myślę, że interdyscyplinarność i szeroką perspektywę przyszłości. Apteka to nie jest jedyne miejsce, w którym możemy pracować po studiach. Teraz młodzi ludzie, którzy wchodzą na rynek pracy są tego bardziej świadomi.

Dalszą część rozmowy znajdziesz w drugim numerze Gońca Aptecznego Ekstra.
Przeczytaj Gońca Aptecznego Ekstra

 

Podziel się:
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Wyraź swoje zdanie i dodaj komentarz :)x
Przewiń do góry

Zaloguj się

Zgłoś problem/błąd

Przepraszam. Musisz być zalogowany, aby zobaczyć ten formularz.