Dieta wegetariańska i wegańska a suplementacja diety

Wegetarianin lub weganin w aptece - o co może pytać, co można mu zarekomendować, co do jakich produktów będzie miał obiekcje?

Pacjenci stosujący dietę roślinną są zagrożeni niedoborem składników pokarmowych takich jak żelazo czy witamina B12 w zależności od tego, jakie produkty eliminują ze swojego jadłospisu. Jednocześnie dieta roślinna przynosi liczne korzyści zdrowotne, jest przyjazna dla klimatu i środowiska, i może być z powodzeniem stosowana cały życie.

Ze względu na wiele istniejących typów diet wegańskich i wegetariańskich, warto dopytać pacjenta proszącego o suplement dla wegetarian, jakie produkty pochodzenia zwierzęcego spożywa. Zazwyczaj można przyjąć, że wegetarianie wykluczają ze swojej diety mięso, a spożywają jaja i nabiał, zaś weganie wykluczają wszelkie produkty pochodzenia zwierzęcego (także nabiał i jaja). Zarówno wegetarianie, jak i weganie, wykluczają ze swojej diety także ryby i owoce morza, co wydaje się oczywiste, ale może takie nie być dla osób wychowanych w naszej kulturze, w której dania z ryb nie są uznawane za posiłek mięsny...

Dalsza część dostępna jedynie dla osób związanych zawodowo z ochroną zdrowia. Zaloguj się.

zamknij

Podziel się:
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email

Powiązane opracowania:

Dyskusja

Ten temat zawiera 12 odpowiedzi, ma 6 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  Konrad Tuszyński 2 tygodnie, 3 dni temu.

  • Autor
    Wpisy
  • #74956 Punkty: 2

    Wiktoria Pałasiewicz mgr farm.
    3 pkt.

    Wegetarianin lub weganin w aptece – o co może pytać, co można mu zarekomendować, co do jakich produktów będzie miał obiekcje?

    (…)

    [Czytaj cały artykuł tu: Dieta wegetariańska i wegańska a suplementacja diety]

    Zapraszam do dyskusji.

    2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #74979 Punkty: 0

    Maciej Karolak mgr farm.
    11 pkt.

    “…ryby i tłuszcze rybie, których weganie i większość wegetarian nie spożywa…”

    Jakieś źródło czy to opinia autorki ? Z weganami się zgodzę, wegetarian kilku znam i jedzą ryby.

    EDIT: Ok, widzę źródło [22], ale chcąc odczytać pełny tekst widzę “Page not found”.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 2 tygodnie, 4 dni temu przez  Maciej Karolak.
    • #74983 Punkty: 2

      Laura Krumpholz mgr farm.
      52 pkt.

      Moim zdaniem nie jest to informacja, która potrzebuje jakiegokolwiek źródła poza prywatną obserwacją autorki. Niejedzenie ryb wynika z samej definicji słowa wegetarianizm przytaczanej, chociażby przez wikipedię (zarówno PL, jak i EN). Dodatkowo, mimo że wegeterianizm ma wiele odmian, to nie udało mi się dokopać do żadnej, która byłaby formalnie uznana, a dopuszczałaby jedzenie ryb. To, że autorka zwraca uwagę na istnienie tego zjawiska – “znam kilku, którzy jedzą” – to właśnie mądrze dodane wnioski z praktyki.

      To, że może istnieć wegetarianin, który je kurczaka, to jeszcze nie znaczy, że trzeba to uwzględniać w ogólnym artykule. 😉

      Dodatkowo uważam, że podkreślanie, że wegetarianie jedzą ryby jest utrwalaniem dziwnych mitów w naszym społeczeństwie. Wielokrotnie spotkałam się z restauracjami, które na opcje wegetariańska proponowały rybę. Wegetarianie kończą wtedy smutni, źli i głodni. 🙂

      2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
      • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 2 tygodnie, 4 dni temu przez  Laura Krumpholz.
    • #74993 Punkty: 2

      Małgorzata Niedzwiecka mgr farm.
      96 pkt.

      Jeżeli “wegetarianin” je ryby, to nie jest wegetarianinem, ale jaroszem.

      2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #74986 Punkty: 1

    Wiktoria Pałasiewicz mgr farm.
    3 pkt.

    Z pewnością można spotkać osoby jedzące ryby, określające siebie mianem”wegetarian”. Właśnie dlatego w zdaniu tym użyto sformułowania “większość wegetarian nie spożywa… (ryb)”. Zakłada to istnienie takiej grupy ludzi, która nie je mięsa, ale spożywa ryby i/lub tłuszcze rybie. Tak naprawdę ciężko dotrzeć do jednej, poprawnej definicji  “czystego” wegetarianizmu, gdyż namnożyło się mnóstwo jego odmian 🙂 W pierwotnej wersji artykułu zakładałam wstawienie tabelki z takim podziałem, ale spowodowało to niepotrzebny rozrost artykułu i ostatecznie, po konsultacjach, zrezygnowałam z tego 😀 Zgadzam się z Laurą, że warto uświadamiać ludzi, że wegetarianie ryb zazwyczaj nie jedzą. Sama jako wegetarianka zostałam w restauracji lub na wycieczkach poczęstowana tuńczykiem lub innymi rybnymi specjałami 😉 I niekoniecznie byłam z tego zadowolona 😉

    1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
  • #74995 Punkty: 0

    Maciej Karolak mgr farm.
    11 pkt.

    Właśnie w kontekście artykułu chodziło mi o definicje wegetarianizmu przyjętą w społeczeństwie i utrwalaną przez wiele podmiotów – która dopuszcza jedzenie ryb. Ciekawe byłyby badania populacji polskiej w kwestii rozumienia tego terminu (może już takie są ?), zwłaszcza, że wegetarianizm w PL z etapu raczkowania przechodzi w bardziej powszechną praktykę. Może się okazać, że ktoś uważający się za wegetarianina i jedzący ryby, będzie chciał suplementować kwasy omega ponieważ przeczyta “w internecie”, że musi. Ważna będzie tutaj edukacja pacjenta w tym względzie.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 2 tygodnie, 4 dni temu przez  Maciej Karolak.
  • #74998 Punkty: 1

    Konrad Tuszyński mgr farm.
    1.3K pkt.

    Jakieś źródło czy to opinia autorki ? Z weganami się zgodzę, wegetarian kilku znam i jedzą ryby.

    We fragmencie: “ryby i tłuszcze rybie, których weganie i większość wegetarian nie spożywa…” chodzi bardziej o tłuszcze rybie, nie o mięso ryb. Może powinniśmy to doprecyzować, ale od czego jest sekcja komentarzy. 🙂 Weganie są z reguły bardziej restrykcyjni i ich pobudki są znacznie częściej światopoglądowe. W końcu eliminacja nabiału z diety to naprawdę niełatwe zadanie. Wegetarianie częściej po prostu nie tolerują mięsa, bo mają do niego silną awersję lub nie lubią jego smaku, ale nie mają obiekcji przed spożyciem oleju z ryb czy żelatyny (z mięsem mają w smaku niewiele wspólnego). Nasze opracowania dla farmaceutów mają być praktyczne, a ponadto przecież nie będę wygarniał pacjentowi mówiącemu, że jest wegetarianinem i zje czasem rybę, że nim nie jest, tylko podam mu tran jeśli chce.

    Tabelka z podziałem na semiwegetarianizm, laktoowowegetarianizm itd, która była początkowo w tym artykule, faktycznie wypadła, bo wprowadzała zbędny zamęt. Semiwegetarianizm, pollowegetarianizm czy pescowegetarianizm to diety zbliżone do wegetariańskiej, ale nie jest to wegetarianizm. Możemy je opisać, ale ja bardzo wątpię, że pacjenci w aptece precyzują, że są np. fleksitarianinami. Większość to albo weganie albo wegetarianie i na tym chcieliśmy się skupić.

    Nie mogę niestety znaleźć źródła, które by potwierdzało to, co mówi Gosia, że jarosz je ryby. Zwykle słowo jarosz traktowane jest jako synonim wegetarianina.

    1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
  • #75019 Punkty: 0

    Jakub Lenard mgr farm.
    312 pkt.

    Dieta wegańska wyklucza wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego.

    Dieta wegetariańska wyklucza mięso oraz ryby (=mięso).

    Wszystkie inne odmiany, jak np. dieta pescowegetariańska, powstały na potrzeby osób, które nie pasują do klasycznej definicji, a które czują potrzebę przynależności do jakiejś grupy 🙂

    Czy pisanie, że zwiększenie spożycia źródeł ALA wpłynie na stężenie EPA i DHA ma jakiekolwiek poparcie w faktach czy to tylko teoretyzowanie? Jak kiedyś szukałem, to znalazłem tylko, że wysokie spożycia ALA skutkowało SPADKIEM stężenia DHA.

    I warto pamiętać, że de facto żadne produkty pochodzenia zwierzęcego (w tym czerwone mięso) same w sobie nie zwiększają ani ryzyka sercowo-naczyniowego, ani ryzyka zgonu. Korzyści zdrowotne można uzyskać zarówno na diecie wegańskiej, wegetariańskiej, jak i niewegetariańskiej i pokazały to różne badania kliniczne. Niskoprzetworzone produkty dowolnego pochodzenia rzadko kiedy stanowią problem zdrowotny dla populacji ogólnej.

  • #75037 Punkty: 2

    Konrad Tuszyński mgr farm.
    1.3K pkt.

    Co ciekawe, według dyrektywy UE mięso to mięśnie szkieletowe ssaków i ptaków. 😀

    Co do ALA, czy nie chodziło Ci przypadkiem o LA (kwas linolowy, czyli omega 6)? Według tej publikacji, LA istotnie ogranicza konwersję ALA do EPA i DHA. Z kole autorzy innego opracowania wręcz wskazują, że wegetarianie powinni ograniczać w diecie LA i co najmniej podwoić spożycie ALA, podobnie autorzy kolejnego, który mi pubmed wypluł. Wegetarianie mają większe spożycie kwasów omega-6, co nie jest korzystne.

    Co do ryzyka sercowo-naczyniowego – dokładnie to napisaliśmy w artykule, że nie ma wiarygodnych dowodów na to, że sama dieta wegetariańska zmniejsza ryzyko. To, czy warto przekonywać pacjentów do diety wegetariańskiej, nie jest tematem tego opracowania. Wg mnie na takie porady nawet nie ma miejsca w aptece otwartej. 🙂

    2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
    • #75039 Punkty: 0

      Jakub Lenard mgr farm.
      312 pkt.

      Jak dyrektywa UE tak mówi, to pozamiatane, w takim razie wegetarianie co wam ryba nie śmierdzi – nie krępujcie się 😀

      Chodziło mi o ALA, bo piszecie, że ALA ulega konwersji do EPA i DHA, ale że nie jest bardzo wydajna, to wegetarianie powinni zwiększyć spożycie ALA. Ale tu jest jedno wielkie założenie i myślenie życzeniowe – że zwiększenie ALA rzeczywiście wpłynie na stężenie EPA i DHA. Chyba nawet wrzucałem tu link do badania, gdzie spożywanie kilkunastu gramów ALA skutkowało spadkiem stężenia DHA w erytrocytach. To jest klasyczne założenie jakich tysiące w naukach o żywieniu i rekomendacjach.

    • #75049 Punkty: 0

      Konrad Tuszyński mgr farm.
      1.3K pkt.

      W zasadzie nie tylko dyrektywa – ustawodawstwo rozróżnia mięso i ryby – zdaje się, że zawsze tak było w Polsce. Dla odmiany, angielski wyraz meat odnosi się także do ryb. 🙂

      Gdzie napisaliśmy, że wegetarianie powinni zwiększyć spożycie ALA? napisaliśmy tylko, że konwersja jest mało wydajna i że jest to problem. Niestety, nie możemy, na podstawie dostępnych danych, określić, czy warto rekomendować preparaty z ALA. Bardziej przekonywałyby mnie te preparaty z alg, ale niespecjalnie ufam producentom tych supli.

  • #75060 Punkty: 0

    Jakub Lenard mgr farm.
    312 pkt.

    “U zdrowych osób w organizmie zachodzi konwersja kwasu α-linolenowego (ALA) do EPA i DHA. (Patrz: “NNKT”.) Z tego względu wegetarianie powinni spożywać większe ilości ALA niż rekomendowane oraz zmniejszyć podaż kwasów omega-6, co prowadzi do wydajniejszej syntezy EPA i DHA. Źródłem ALA w diecie są m.in.: siemię lniane, nasiona chia i orzechy włoskie. ”

    Jak zrozumiałem to na opak, to przepraszam, późno już.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 2 tygodnie, 3 dni temu przez  Jakub Lenard.
    • #75064 Punkty: 0

      Konrad Tuszyński mgr farm.
      1.3K pkt.

      A, tu. Dobrze zrozumiałeś, otóż nie rekomendujemy farmaceutom konkretnego postępowania, ale faktycznie takie założenie funkcjonuje w literaturze.

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.