Co projekt ustawy o zawodzie farmaceuty (UoZ) mówi o opiece farmaceutycznej?

Ten temat zawiera 2 odpowiedzi, ma 3 głosy, i został ostatnio zaktualizowany przez  Jakub Lenard 3 tygodnie, 6 dni temu.

  • Autor
    Wpisy
  • #59460 Punkty: 2

    Effiom Uman-Ntuk mgr farm.
    64 pkt.

    Ustawa klasyfikuje opiekę farmaceutyczną jako świadczenie opieki zdrowotnej. Jest to kwalifikacja przełomowa, gdyż otwiera furtkę do finansowania opieki farmaceutycznej ze środków publicznych.

    (…)

    [Czytaj cały artykuł tu: Co projekt ustawy o zawodzie farmaceuty (UoZ) mówi o opiece farmaceutycznej?]

    Zapraszam do dyskusji.

    2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #59605 Punkty: 0

    Mateusz Warzyński mgr farm.
    9 pkt.

    Według projektu usługi OF może świadczyć każdy farmaceuta z PWZ?

  • #59638 Punkty: 2

    Jakub Lenard mgr farm.
    302 pkt.

    Z jednej strony dobrze, że jakakolwiek ustawa powstaje (bo bez żadnej ustawy nie można wprowadzać poprawek), ale z drugiej strony projekt wydaje mi się być mocno chaotyczny. Najbardziej komicznie wygląda zestawienie obok siebie farmacji klinicznej i pomiaru ciśnienia krwi jako usług farmaceutycznych. Jest kilkadziesiąt stron w tym projekcie o tym jak ma wyglądać kształcenie podyplomowe, żeby zostać m.in. farmaceutą klinicznym, ale ja (i chyba autorzy projekty też) nie potrafię sprecyzować co ten farmaceuta kliniczny przykładowo w szpitalu miałby robić. Jest trochę pustych formułek skopiowanych z wzorców zagranicznych, ale od razu widać, że konkretnych pomysłów na tak złożone zagadnienie nie ma. Pomiar ciśnienia, no fajnie, ale chyba niekoniecznie tym powinien się docelowo zajmować farmaceuta. Może to robić każdy wyszkolony personel, niekoniecznie z wykształceniem medycznym. Bardziej mi się podoba uzasadnienie do projektu, bo rzeczywiście farmaceuta jako zawód nigdy według mnie nie będzie traktowany z należytym szacunkiem jeżeli nie wyjdzie z apteki na oddział szpitalny, do przychodni lekarskiej czy domów opieki. Pytanie tylko, jak ustawodawca zamierza przekonać farmaceutę, który chciałby się rozwijać (bo przecież nie każdy musi chcieć), że płacenie całkiem sporej sumy za szkolenie specjalizacyjne prowadzone przez osoby, które przypuszczam nigdy nie pracowały na stanowisku na które szkolą, ma sens, tylko po to, żeby się później dowiedzieć, że system nie przewidział ani środków, ani infrastruktury na możliwość zatrudnienia takiego farmaceuty? Jak ktoś mówi, że problem finansowania to osobne zagadnienie to nie do końca się zgadzam, bo od razu musi być zagwarantowany pewny poziom finansowania i liczba etatów, tak jak to się robi za granicą. Później odpowiednie organy mogą zmieniać wnioskować o dodatkowe środki na dodatkowe etaty, zmieniać charakter tych etatów, ale nie może to być tylko martwa ustawa bez faktycznej woli zrobienia całej reszty. No i to, że farmaceuta będzie wolnym zawodem to super, ale pytanie ile farmaceutów skłoni to do tego, żeby się sprzeciwić sprzedawać paracetamol za grosz, bo akurat promocja? I o kształceniu podyplomowym jest sporo, ale kiedy w końcu zrobią konkretne zmiany w programie kształcenia zasadniczego, tak żeby student wiedział, że w realu nie będzie rysował wzorów chemicznych benzodiazepin, tylko będzie zajmował się deprescribing-iem tych benzodiazepin?

    2 użytkowników uznało wpis za pomocny.

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.