Czy nifuroksazyd jest skuteczny? [Case #28]

Ten temat zawiera 22 odpowiedzi, ma 9 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  Konrad Tuszyński 5 miesiące temu.

  • Autor
    Wpisy
  • #40075 Punkty: 0

    Konrad Tuszyński mgr farm.
    1.1K pkt.

    Nifuroksazyd jest dostępny na rynku od ponad 50 lat i nie znajduje się w żadnych wytycznych, krajowych czy zagranicznych.

    (…)

    [Czytaj cały artykuł tu: Czy nifuroksazyd jest skuteczny? [Case #28]]

    Zapraszam do dyskusji.

  • #40219 Punkty: 4

    Anna Brzezińska mgr farm.
    15 pkt.

    Jest całkiem sporo takich leków, nad którymi jak się dłużej zastanowisz i zaczniesz szukać badań, to wychodzą niezłe “kwiatki”. A jako ciekawostka odnośnie irracjonalności zmiany kategorii: stary i znany wszystkim klotrimazol. W postaci tabletek dopochwowych u nas jest wciąż lekiem Rx, w reszcie krajów Europy (np. Niemcy, Francja) jest to lek OTC. Są nawet dostępne połączenia combi (postać dopochwowa i krem na okolice zewnętrzną). Czyli badania badaniami a co kraj (urząd rejestracji) to obyczaj!

    4 użytkowników uznało wypowiedź za pomocną.
  • #40287 Punkty: 0

    Adrianna Malawska tech. farm.
    28 pkt.

    No nie. A ja zawsze Nifuroksazyd w każdą podróż zabierałam, przekonana, że on pomaga. 😉

    • #40321 Punkty: 2

      Anna Brzezińska mgr farm.
      15 pkt.

      W tej sytuacji szczęśliwie nawet jak nie pomaga, to przynajmniej praktycznie nie szkodzi 😉

      2 użytkowników uznało wypowiedź za pomocną.
  • #40296 Punkty: 0

    Agnieszka Żur mgr farm.
    80 pkt.

    Ulotka:

    Wykazuje miejscowe działanie przeciwbakteryjne w świetle jelita w stosunku do niektórych gatunków bakterii Gram – dodatnich z rodzaju Staphylococcus i niektórych gatunków bakterii Gram – ujemnych z rodziny Enterobacteriaceae z rodzajów: Yersinia spp., Escherichia spp., Citrobacter spp., Enterobacter spp., Klebsiella spp., Salmonella spp.
    Nifuroksazyd nie niszczy saprofitycznej flory bakteryjnej przewodu pokarmowego.
    Nie powoduje powstania szczepów opornych.

    A z pozoru lek idealny – działa tylko w jelicie, zabija tylko złe bakterie i praktycznie nie ma efektów ubocznych. Dlatego świat nie wie o tak cudownym leku?

    Sprawdza się znów stara zasada – jak lek nie ma działań obocznych, to prawdopodobnie nie działa.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 5 miesiące temu przez  Agnieszka Żur.
  • #40326 Punkty: 0

    Maria Kowalczuk mgr farm.
    262 pkt.

    “Jak już nic nie pomaga, to nifuroksazyd zawsze, paradoksalnie nawet w biegunkach o wirusowej etiologii.” 🙂 Chyba, że ktoś popije go alkoholem 🙁

  • #40346 Punkty: 2

    Anna Meszka mgr farm.
    2 pkt.

    No właśnie, a co z reakcją disulfiramową? Na wyjazdach zagranicznych alkohol często jest normą, a i na miejscu nierzadkie są przypadki leczenia zaburzeń żołądkowych np. orzechówką…

    2 użytkowników uznało wypowiedź za pomocną.
    • #40348 Punkty: 1

      Maria Kowalczuk mgr farm.
      262 pkt.

      Już kiedyś zastanawiałam się nad apteczką urlopowicza, a tam paracetamol, NLPZY, furagina, nifuroksazyd, antybiotyki, ranitydyna. 🙂 Choroba i leczenie w czasie kanikuły oznacza tylko jedno: TOTAL DETOX 🙁

      1 użytkownik uznał wypowiedź za pomocną.
  • #40350 Punkty: 3

    Konrad Tuszyński mgr farm.
    1.1K pkt.

    Na wyjazdach zagranicznych alkohol często jest normą, a i na miejscu nierzadkie są przypadki leczenia zaburzeń żołądkowych np. orzechówką…

    Tak? Ja też czasem leczę dolegliwości orzechówką. Albo whiskey. Lepsze niż krople żołądkowe 🙂

    A tak na poważnie, ranitydyna i antybiotyki nie wchodzą w istotne interakcje z alkoholem, NLPZ może powodować podrażnienie p.pok., ale to nie jest duży problem, paracetamol z rozsądnymi dawkami alkoholu jest dozwolony, a reakcja disulfiramowa po zażyciu nifuroksazydu i furaginy z alkoholem jest raczej teoretyczna (choć lepiej ostrzegać przed tym połączeniem, ale bardziej dlatego, że alkohol nie sprzyja infekcjom pęcherza czy biegunkom).

    A do tych antybiotyków, smutna refleksja na dziś:

    • Co powie lekarz, gdy się go zapytam, czy mogę pić alkohol stosując antybiotyk? Sprawdzi i powie, że tak – bo wie że compliance jest najważniejszy.
    • Co powie farmaceuta, gdy się zapytam o to samo? Że nie wolno łączyć antybiotyków z alkoholem [kurtyna].

    Niestety tak to czasem wygląda. Farmaceuta, który powinien być tym ekspertem od leku, traktuje ludzi jak dzieci. Widziałem to wielokrotnie jako pacjentoklient w aptece 🙁

    3 użytkowników uznało wypowiedź za pomocną.
    • #40355 Punkty: 1

      Jakub Lenard mgr farm.
      262 pkt.

      A jak często widziałeś lekarza mowiącego to co nnapisałeś? 😉

      1 użytkownik uznał wypowiedź za pomocną.
    • #40358 Punkty: 2

      Maria Kowalczuk mgr farm.
      262 pkt.

      A do tych antybiotyków, smutna refleksja na dziś: Co powie lekarz, gdy się go zapytam, czy mogę pić alkohol stosując antybiotyk? Sprawdzi i powie, że tak – bo wie że compliance jest najważniejszy. Co powie farmaceuta, gdy się zapytam o to samo? Że nie wolno łączyć antybiotyków z alkoholem [kurtyna].

      , paracetamol z rozsądnymi dawkami alkoholu jest dozwolony,

      Rozsądna dawka alkoholu to ile wynosi? Bo ja nie wiem? Jak wytłumaczyć alkoholikowi co to jest umiar?

      Czy my wiemy w jakim stanie są wątroba, nerki, żołądek pacjenta i czy jest osobą uzależnioną?

      Wiem, że nie lubisz takich cytatów, ale nie mogłam się oprzeć (załącznik).

      “Na zatrucie paracetamolem podatni są szczególnie pacjenci ze schorzeniami wątroby oraz osoby nadużywające alkohol (dla nich dawka toksyczna wynosi 6 g)”

      Ile jest hospitalizacji z powodu niekontrolowanego łączenia alkoholu z lekami, a ilu takich kozaków czeka na przeszczep wątroby? Może odezwą się ratownicy medyczni, lekarze z ostrych dyżurów, bo sama jestem ciekawa?

      Jeżeli ktoś ma ochotę to niech swoje leki popija nawet szklanką “horiłki” zamiast wody, jego wątroba nie moja, ale mojej akceptacji na to nie ma 🙂

      Kto jak nie my, ma stać na straży bezpiecznej terapii? Oczywiście, jeżeli ktoś dysponuje badaniami, że alkohol i powyższe leki  to bezpieczny mix, to oczywiście mile widziane takowe. Miło jest mówić pacjentom, to co chcieliby usłyszeć 🙂

      2 użytkowników uznało wypowiedź za pomocną.
      Załączniki:
      You must be logged in to view attached files.
    • #40377 Punkty: 4

      Mariusz Mogielnicki mgr farm.
      34 pkt.

      Bardzo ciekawa dyskusja 🙂

      Bardzo możliwe, że duża część krążących informacji dotyczących interakcji lek-alkohol może mieć pochodzenie anegdotyczne i ich znaczenie może być pomijalne.

      Ja zawsze odradzam pacjentom łączenie leków z alkoholem (z pewnymi wyjątkami jak Carbo medicinalis lub Smecta). Pomijając znajomość potencjału interakcji w fazie farmakodynamicznej lub na etapie biotransformacji, to nie wiem jak spożycie alkoholu (a bo to wiadomo, czy ktoś wypije piwko czy flaszkę) wpłynie na uwalnianie API z matrycy.

      Badanie uwalniania API z postaci leku raczej nie przewiduje układów wodno-alkoholowych. Nie wiem jak zareagują substancje pomocnicze, w tym polimery wielkocząsteczkowe w takim układzie, a poza tym może dojść  np. do zwiększenia frakcji rozpuszczonej w przewodzie pokarmowym. Ponadto alkohol może zadziałać jako promotor wchłaniania z przewodu pokarmowego i mamy w konsekwencji znaczący wzrost stężenia API w surowicy.

      Jest troszkę literatury opisującej temat, tutaj podrzucam dwa artykuły:

      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25444841

      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19655809

      Dlatego ja bawię się w złego policjanta 🙂

       

      4 użytkowników uznało wypowiedź za pomocną.
    • #40389 Punkty: 2

      Konrad Tuszyński mgr farm.
      1.1K pkt.

      Słuszne uwagi! Jednak co ciekawe:

      Badanie uwalniania API z postaci leku raczej nie przewiduje układów wodno-alkoholowych.

      To nie do końca tak – robi się takie testy. Przykładowo w przypadku opioidów o przedłużonym uwalnianiu zazwyczaj bada się wpływ alkoholu na uwalnianie API z tabletki lub kapsułki.

      2 użytkowników uznało wypowiedź za pomocną.
  • #40362 Punkty: 6

    Konrad Tuszyński mgr farm.
    1.1K pkt.

    Załączony opis przypadku dotyczy próby samobójczej! Jeśli takiego pacjenta przy kupowaniu APAP-u farmaceuta ostrzegłby przed alkoholem, to tym bardziej się go napije:) Więc przykład zupełnie nie trafiony – pokazuje przewrotnie jak porada w aptece może przyczynić się do zgonu. 😉

    A co do alkoholików, ten związek pomiędzy spożyciem a uszkodzeniem wątroby na skutek paracetamolu to kazuistyka. W kontrolowanych badaniach nie wykazano, aby przyjmowanie paracetamolu przez alkoholika wiązało się z większym ryzykiem uszkodzenia wątroby. Ostrzeżenie bierze się tylko stąd, że uszkodzenie wątroby po paracetamolu jest bardzo poważne, więc nawet jeśli nie udowodniono, że interakcja zachodzi, lepiej uważać.

    Cytując najnowszego  Stockley’a:

    Wystąpienie toksyczności paracetamolu u alkoholika jest niepewne, ale prawdopodobnie ryzyko jest bardzo niskie biorąc pod uwagę tak częste spożycie paracetamolu i alkoholu. Większość danych o tej interakcji to dowody anegdotyczne.

    A co do kolejnego argumentu:

    Miło jest mówić pacjentom, to co chcieliby usłyszeć

    No właśnie to nie o to chodzi w ogóle. Chodzi o to, że jak alkoholika coś boli i odradzimy paracetamol, to kupi np. ibuprofen czy ketoprofen, które w połączeniu z alkoholem zwiększają ryzyko krwawień z przewodu pokarmowego. Uszkodzenie wątroby będzie miał tak czy siak i bez paracetamolu, a teraz dojdzie jeszcze choroba wrzodowa. Nie ma konsensusu co jest gorsze – niektórzy autorzy twierdzą, że bezpieczniejszy jest właśnie paracetamol, ale w rozsądnych dawkach.

    A jeśli alkoholik ma zwyrodnienie stawów i ma na recepcie Zaldiar to też pani odradzi zakup leku?:) Alternatywą będzie NLPZ, po którym będzie miał z kolei wrzody i krwawienia z p.pok. Nie bez powodu taki Zaldiar nie ma choroby alkoholowej w przeciwwskazaniach.

    Nie ma prostych odpowiedzi na te pytania, ale jedno jest pewne – nasze osobiste przekonania to zdecydowanie za mało, żeby fachowo doradzić odpowiednie postępowanie.

    Ryzyko przedawkowania paracetamolu jest faktycznie wyższe u alkoholików (to akurat ustalono), ale mówimy o normalnym użyciu leku.

    6 użytkowników uznało wypowiedź za pomocną.
  • #40365 Punkty: 2

    Konrad Tuszyński mgr farm.
    1.1K pkt.

    Dodam, że paracetamol w dawkach terapeutycznych jest najbezpieczniejszym lekiem p/bólowym, jakim dysponujemy. Tego zdecydowanie nie można powiedzieć o NLPZ, metamizolu czy opioidach.

    Dlatego też straszenie interakcją z alkoholem może sprawić, że pacjenci będą częściej sięgać po NLPZ – jaki lek lepiej mieć zawsze pod ręką? Taki, po którym nie rozpadnie mi się wątroba jak bym się przypadkiem chciał/chciała napić – więc lepiej kupić ibuprofen. – prosta logika – każdy z nas miał takie pytania pacjentów – który lek Pan/Pani wybiera? – a po którym można się napić? 🙂

    Ile jest hospitalizacji z powodu niekontrolowanego łączenia alkoholu z lekami, a ilu takich kozaków czeka na przeszczep wątroby? Może odezwą się ratownicy medyczni, lekarze z ostrych dyżurów, bo sama jestem ciekawa?

    Jeśli by tak było, to mielibyśmy setki opisów przypadków nastolatków z uszkodzoną wątrobą, bo popili Panadol piwkiem czy czymś mocniejszym. Gdzie więc te przypadki? 🙂

    2 użytkowników uznało wypowiedź za pomocną.
    • #40369 Punkty: 2

      Maria Kowalczuk mgr farm.
      262 pkt.

      Tutaj bardziej liczyłam na wiarygodne dane statystyczne bo trudno jest wysnuwać wnioski na bazie rozdmuchanych w prasie incydentalnych przypadków. Wiadomo, że gorszym złem na czas krótkotrwałej zakrapianej imprezy jest odstawienie leków i nie mówię tutaj o chorobie alkoholowej, natomiast jeżeli chodzi o cały kilkutygodniowy urlop, to mam wątpliwości. Co mam mówić takim pacjentom? Proszę mimo wszystko zażywać te swoje leki, żeby pan/pani nie dostała zawału, hiperglikemii, nawrotu infekcji, ale proszę pamiętać o tym, że kolejka do transplantacji wątroby jest bardzo długa i poalkoholowa niewydolność wątroby nie jest traktowana priorytetowo?

      A wracając do tematu nifuroksazydu ciężko będzie znaleźć coś na temat jego interakcji z alkoholem, ponieważ nie jest powszechnie stosowany na świecie. Miejmy nadzieję, że ktoś wcześniej sięgnie po orzechówkę i bez powyższego się obejdzie 🙂

      2 użytkowników uznało wypowiedź za pomocną.
    • #40371 Punkty: 2

      Konrad Tuszyński mgr farm.
      1.1K pkt.

      Ano właśnie, i te przypadku uszkodzeń wątroby na skutek połączenia paracetamolu z alkoholem to właśnie incydentalne przypadki. A co mówić pacjentom – prawdę – że paracetamol łatwiej przedawkować z alkoholem, więc jeśli Pan/Pani zamierza spożywać alkohol, należy stosować leku mniej niż dozwolono w ulotce, np. APAP maksymalnie 6 tabletek dziennie.

      poalkoholowa niewydolność wątroby nie jest traktowana priorytetowo

      Akurat takiej jednostki chorobowej nie ma. Jest piorunująca ostra niewydolność wątroby, która może rozwinąć się po zatruciu i już po 7 dniach wywołać encefalopatię. W jednym dużym badaniu mediana dawki, po jakiej występowało uszkodzenie wątroby po paracetamolu, wynosiła 24 gramy, a przyczyną najczęściej były próby samobójcze, ale też przypadkowe spożycie paracetamolu w różnych preparatach na raz (co łatwo sobie wyobrazić – Theraflu Zatoki na katar, Gripex na kaszel, APAP na ból głowy i Antidol na ból zęba). To jest coś, czego się należy naprawdę bać, a nie tego że ktoś sobie popije APAP Harnasiem.

      Po nadmiernym spożyciu obawiamy się też o zatrucie alkoholem, ale wtedy ostatnie o co się martwimy to wątroba – dużo większym problemem jest np. depresja oddechowa (dlatego pacjenta trzeba czasem intubować).

      Interakcja z alkoholem opiera się na teoretycznych rozważaniach z czasów sprzed ery EBM.[1] Kiedyś nawet tak rejestrowano leki: fosfolipidy budują wątrobę więc może ich zażywanie pomoże ją odbudować? wystarczający logiczny dowód! – BACH – rejestracja bez badań klinicznych, kto następny! A później 3 pokolenia farmaceutów myślą, że jak coś jest lekiem to ma badania, nie to co suplementy. 🙂

      To jest bardzo ciekawa dyskusja. Mówi się, że po 10 latach połowa wiedzy medycznej przestaje być aktualna – dlaczego z wiedzą farmaceutyczną miałoby być inaczej?

      2 użytkowników uznało wypowiedź za pomocną.
    • #40381 Punkty: 3

      Jakub Lenard mgr farm.
      262 pkt.

      Z paracetamolem u osób pijących alkohol masz rację. Ale hepatotoksyczność to zdecydowanie najmniejszy problem. Żeby było zabawniej przekonanie, że paracetamol jest bezpieczniejszy niż NLPZ-y (w tym pod względem gastrotoksyczności) też według mnie opiera się na rozważaniach sprzed ery EBM 😉 Lek zjadany tonami, w USA bodajże ok. miliarda opakowań rocznie, a dowodów świadczących o jego bezpieczeństwie trochę brak. Ryzyko wrzodów czy krwawienia z przewodu pokarmowego nie mniejsze niż dla ibuprofenu. A skuteczność we wszystkich po kolei rodzajach bólu to jeszcze ciekawsza historia…

       

      3 użytkowników uznało wypowiedź za pomocną.
      Załączniki:
      You must be logged in to view attached files.
    • #40511 Punkty: 1

      Konrad Tuszyński mgr farm.
      1.1K pkt.

      Tworzymy właśnie opracowanie na temat leków p/bólowych i jeden z naszych autorów napisał:

      Bezpieczeństwo stosowania
      Panuje przekonanie, że ibuprofen jako lek należący do grupy NLPZ, obarczony jest większym ryzykiem krwawień z przewodu pokarmowego od paracetamolu. Tymczasem niektóre badania wskazują, że podawanie dawki 3 g paracetamolu wykazuje efekt na tym samym poziomie, co podanie 1200 mg ibuprofenu dziennie. Jednoczesne zastosowanie paracetamolu z ibuprofenem daje efekt addycyjny.[Kanabar DJ. A clinical and safety review of paracetamol and ibuprofen in children. Inflammopharmacology. 2017;25(1):1-9][Doherty M, Hawkey C, Goulder M, et al. A randomised controlled trial of ibuprofen, paracetamol or a combination tablet of ibuprofen/paracetamol in community-derived people with knee pain. Ann Rheum Dis. 2011;70:1534–1542.]

      A to ciekawe 🙂

      1 użytkownik uznał wypowiedź za pomocną.
  • #40379 Punkty: 1

    Maria Kowalczuk mgr farm.
    262 pkt.

    Temat interakcji leków z alkoholem był już kiedyś wałkowany tutaj i aż się prosi, żeby przenieść tam dyskusję  🙂

    1 użytkownik uznał wypowiedź za pomocną.
  • #40384 Punkty: 2

    Maria Kowalczuk mgr farm.
    262 pkt.

    Ja oczywiście bardzo dziękuję za wszystkie głosy i poświęcony czas, co pozwoli mi pewniej poruszać się w tym temacie, a i na dozgonną wdzięczność pacjentów będę mogła trochę liczyć. Teraz problemem będzie jak im to przekazać, żeby tego alkoholu nie traktowali  jako nieszkodliwego, nie zagrażającego życiu przyzwolenia.

    Ja z tych co zadają pytania i cieszy mnie bardzo, że nie pozostają bez odpowiedzi. Doceniam to nawet jeżeli się w danym momencie z kimś nie zgadzam 🙂

    2 użytkowników uznało wypowiedź za pomocną.
  • #40393 Punkty: 1

    Agnieszka Żur mgr farm.
    80 pkt.

    Dołączam się do podziękowań Marii. To dyskusja otwierająca oczy na wiele aspektów farmacji. 🙂

    1 użytkownik uznał wypowiedź za pomocną.
  • #40407 Punkty: 1

    Przemek Zemła mgr farm.
    22 pkt.

    Dwie pozalekowe uwagi.

    1. Traktujmy pacjentów jak dorosłych, skoro nie potrafią powstrzymać się od picia, to przede wszystkim ich problem.

    2. Przymiotniki w stopniu równym i imiesłowy przymiotnikowe piszemy z ‘nie’ łącznie.

    Więc: nietrafiony i niezagrażającego zamiast nie trafiony i nie zagrażającego;)

    1 użytkownik uznał wypowiedź za pomocną.

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.