Nebbud, Pulmicort, Berodual – o czym poinformować pacjenta?

Ten temat zawiera 12 odpowiedzi, ma 9 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  Konrad Tuszyński 1 miesiąc, 3 tygodnie temu.

  • Autor
    Wpisy
  • #10894 Punkty: 1

    Adrian Bryła mgr farm.
    8 pkt.

    Jakie informacje przekazać pacjentowi wydając Nebbud, Pulmicort lub Berodual? O czym pamiętać i na co szczególnie zwrócić uwagę?

    (…)

    [Czytaj cały artykuł tu: Nebbud, Pulmicort, Berodual – o czym poinformować pacjenta?]

    Zapraszam do dyskusji.

    1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
  • #10977 Punkty: 6

    Jakub Lenard mgr farm.
    312 pkt.

    Przy astmie warto też pamiętać, żeby ludzie nie brali LABA (np. Sereventu) w monoterapii, jakby się lekarz rozpędził http://www.pharmaceutical-journal.com/20201972.article?utm_campaign=2488_Clinical_Pharmacist&utm_medium=email&utm_source=Pharmaceutical%20Journal

    6 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #13099 Punkty: 2

    Marcin Snoch mgr farm.
    2 pkt.

    W artykule pojawia się informacja o możliwości mieszania preparatów. Czy można źródło na którego podstawie to twierdzenie zostało podane?

    2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #13106 Punkty: 8

    Konrad Tuszyński mgr farm.
    1.3K pkt.

    Marcin dobre pytanie. Poniżej link do tabeli opracowanej na podstawie badań stabilności mieszanin różnych leków do nebulizacji:

    Które leki (Pulmicort, Berodual, Ventolin, Atrovent, itd) można mieszać w jednej nebulizacji? [tabela]

    Dodam że alboterol to inna nazwa salbutamolu (Ventolin). Jak widać Atrovent, Berodual, Ventolin i Pulmicort/Nebbud można mieszać bez problemu.

    Wolfgang Kamin et al: Inhalation solutions — Which ones may be mixed? Physico-chemical compatibility of drug solutions in nebulizers — Update 2013

    Jak widać interakcja jest z Pulmozyme, a z popularniejszych rzeczy to Nebudose hipertonic NIE zaleca się łączyć z Berodualem i Ventolinem.

    Pozdrawiam!

    8 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #33335 Punkty: 4

    Olga Sierpniowska mgr farm.
    12 pkt.

    Jakie macie doświadczenia/opinie na temat rozcieńczania ampułek 2ml budesonidu solą (głównie w przypadku dzieci)? Większa objętość przedłuża nebulizację, dzieciom ciężko wytrzymać. Z drugiej strony często u dzieciaków lekarze każą dzielić – 1/2 ampułki (1ml) to chyba zbyt mało na skuteczną nebulizację (zwracacie uwagę na tzw. wartość rezydualną?).

    4 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #33355 Punkty: 2

    Konrad Tuszyński mgr farm.
    1.3K pkt.

    Lepiej zawsze zalecić rozcieńczenie solą, chyba że lekarz wyraźnie zaleci inaczej. Głównie z uwagi na tą wartość rezydualną (pojemność martwą) która wynosi ok 0.5ml, a w tańszych inhalatorach nawet 1ml. Zatem jeśli lekarz zaleca 1/2 ampułki, fizycznie nie ma innej możliwości podania jak z roztworem soli:) Wydłużenie czasu nebulizacji jest pewnym problemem, ale nie pozostaje nic innego jak nauczyć dziecko cierpliwości.

    Z wiekiem lepiej przechodzić na inhalator MDI ze spejserem. W wielu badaniach udowodniono równą skuteczność lub wyższość takiej formy podania w stosunku do inhalacji z użyciem nebulizatora.[1][2][3]

    2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #47101 Punkty: 3

    Monika Zalega mgr farm.
    9 pkt.

    Na jednym z wykładów zetknęłam się z informacją,że należy chronić oczy dziecka podczas inhalacji glikokortykosterydami.

    3 użytkowników uznało wpis za pomocny.
    • #47214 Punkty: 2

      Konrad Tuszyński mgr farm.
      1.3K pkt.

      Zgadza się, to też jest ważne. I nie chodzi tylko o dzieci, bo stosowanie wziewnych GKS wiąże się ze zwiększonym ryzykiem rozwoju jaskry i zaćmy. Nie wiadomo tylko, na ile to związek z nieprawidłową techniką inhalacji i dostawaniem się leku do oka, a na ile przez krwiobieg po wchłonięciu (tego nie da się uniknąć). Są badania, które pokazują nawet 40% wzrost ryzyka jaskry u osób stosujących duże dawki wziewnych GKS, a są też takie które nie wykazały różnicy pomiędzy pacjentami w wieku podeszłym stosującymi i niestosującymi GKS.

      2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
    • #47230 Punkty: 2

      Adrianna Malawska tech. farm.
      35 pkt.

      Dlatego ważne jest dobranie odpowiedniego rozmiaru maseczki do inhalacji.

      2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #72366 Punkty: 1

    Emilia Dubas mgr farm.
    1 pkt.

    Ja natomiast spotkałam się na szkoleniu z opinią alergologa, że szczególnie u małych dzieci nie powinno się rozcieńczać leków solą fizjologiczną, ponieważ inhalacja powinna trwać jak najkrócej – od 3 do 4 minut, bo po tym czasie najczęściej jest już nieefektywna. Dziecko nie wytrzyma dłuższych inhalacji i przede wszystkim, gdy dziecko płacze, nebulizacja jest nieskuteczna.   Mówił także, że lekarze u małych dzieci powinni przepisywać wyższe stężenia leków do inhalacji, z tego właśnie powodu, że dzieci nie inhalują się tak efektywnie jak dorośli.

    1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
    • #72400 Punkty: 1

      Konrad Tuszyński mgr farm.
      1.3K pkt.

      Wszystko zależy od leku i od nebulizatora. Dla przykładu jeśli podajemy np. 10 kropli leku Berodual, to 0,5 ml, a więc tyle, co czasem wynosi objętość rezydualna w tańszych inhalatorach pneumatyczno-tłokowych, i dlatego lek należy (zgodnie z zaleceniem producenta) rozcieńczyć do objętości 2-4 ml.

      Czasem lekarze faktycznie zapisują większe dawki (wyższe stężenia) nie zalecając rozcieńczania, z myślą o tym, że dzieci nie inhalują się efektywnie, ale to też potęguje ryzyko efektów ubocznych – gdzieś ta większa dawka trafia – zwykle jest deponowana na twarzy i w jamie ustnej. Nie lepiej popracować nad techniką inhalacji albo zalecić spejser?

      Nie za bardzo rozumiem, jak inhalacja może być powyżej tego czasu (3-4 minuty) nieefektywna. To bez sensu. Faktem jest, że czasem gdy należy podać lek szybko działający, czas ma duże znaczenie (np. w napadzie astmy) – może o to mu chodziło? 🙂

      1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
      • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 miesiąc, 3 tygodnie temu przez  Konrad Tuszyński.
    • #72452 Punkty: 0

      A ma Pan dzieci?:) Pytam nie z przekory. Jak po 3-4 minutach dziecko kręci się, odchyla maskę i płacze inhalacja jest nieefektywna. Nie da się rocznego dziecka, żywego jak srebro zmusić do pięknego siedzienia i wdychania przez 10 minut. :). A jeśli dziecko ma nie przyjąć leku praktycznie wcale to potem nie dziwmy się , że to nie działa…. Chyba wiem, na którego alergologa wykładzie Pani była :). Dość sceniczny, ale zapada w pamięć to co mówi. Pozdrawiam

  • #72615 Punkty: 3

    Konrad Tuszyński mgr farm.
    1.3K pkt.

    Mam i rozumiem tu Panią (i lekarzy), ale rzecz w tym, że nie można generalizować, że “leków nie należy rozcieńczać”, bo naprawdę, jak samego leku jest 0,5 czy 1 ml, a w tanim nebulizatorze objętość martwa może wynosić nawet 0,7 ml, to fizyka nie pozwala, żeby inhalacja się udała, a nie ruchliwość dziecka. 🙂 Problemu nie ma w przypadku inhalatorów siateczkowych, gdzie prawie cała dawka jest podawana, więc tam faktycznie rozcieńczanie najczęściej nie jest potrzebne. Tak jak pisałem wyżej, lepszą alternatywą do nebulizatorów dla takich dzieci są spejsery – inhalacja trwa kilka sekund, a nie minut, problem jednak oczywiście jest taki, że nie każdy lek jest dostępny w pMDI z rejestracją do podania u dzieci.

    3 użytkowników uznało wpis za pomocny.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 miesiąc, 3 tygodnie temu przez  Konrad Tuszyński.

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.