Zespół nieszczelnego jelita

Ten temat zawiera 6 odpowiedzi, ma 5 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  Jakub Lenard 2 lata, 6 miesiące temu.

  • Autor
    Wpisy
  • #16283 Punkty: 2

    Emilia Blaski mgr farm.
    32 pkt.

    Choć nie ma takiej oficjalnej jednostki chorobowej, coraz więcej doniesień mówi o tym, że może wywołać celiakię, alergie pokarmowe, IBS czy Chorobę Crohna…

    (…)

    [Czytaj cały artykuł tu: Zespół nieszczelnego jelita]

    Zapraszam do dyskusji.

    2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #16375 Punkty: 2

    Kasper Uznański lek. med.
    133 pkt.

    Ciekawe opracowanie, szczególnie ważne żeby być na czasie z “wynalazkami” z którymi przychodzą pacjenci. Jak dla mnie podstawowym pytaniem jest to zadane już w tekście czy nieszczelność jest pierwotną przyczyną czy skutkiem różnych stanów chorobowych. Dla mnie jest oczywiste że np w chorobach zapalnych jelit, zwiększonej ilości drobnoustrojów w jelicie, czy stosowaniu substancji toksycznych np alkoholu – dochodzi do jakiejś formy uszkodzenia nabłonka jelitowego i zwiększonej przepuszczalności. Dowody na to że jest to pierwotna przyczyna są skąpe – np podane w literaturze badanie na szczurach – a i tak wyniki są sprzeczne.

    Ostrożniej bym formułował wnioski i uważam że są dowody co najwyżej na zwiększoną nieszczelność jelita w różnych stanach chorobowych. Natomiast zalecenia podane w zaleceniach są jak najbardziej racjonalne i można je podawać jako dbanie o funkcję jelit.

    2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
    • #16433 Punkty: 2

      Emilia Blaski mgr farm.
      32 pkt.

      Dziękuję za opinię o artykule 😉 Dla mnie również najważniejszą kwestią jest związek przyczynowo-skutkowy między “nieszczelnością” jelit a schorzeniami, w których występuje. W związku z ograniczoną ilością dowodów i sprzecznymi wynikami badań zdecydowanie jestem daleka od formułowania jednoznacznych wniosków na ten temat, celem opracowania było raczej zwrócenie uwagi na problem 🙂 Co do zaleceń, zawsze warto zwrócić pacjentowi uwagę, aby dbał o kondycję jelit i nie tylko.

      2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #16903 Punkty: 1

    Adrian Magierek mgr farm.
    72 pkt.

    Nawet jeśli zwiększona przepuszczalność jest tylko objawem towarzyszącym chorobom, mimo wszystko warto o poprawę w tym zakresie powalczyć. W środowisku “medycyny funkcjonalnej” bardzo często mówi się o tym, że tak na prawdę większość problemów zdrowotnych ma w jakimś stopniu początek w układzie pokarmowym (“gut”).

    Słuchałem jakiegoś podcastu z prof. Fassano i wspominał, że jakiś lek blokujący zonulinę (nie pamiętam niestety nazwy) jest obecnie chyba w 2 fazie badań klinicznych, ale są jakieś problemy z finansami.

    Dietetycy często zalecają też krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe aby poprawić “stan jelit”. Zawarte np. w maśle, czy preparacie Debutir (maślan sodu). Dr Różański wspominał kiedyś też o Mentowalu.

    1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
  • #17031 Punkty: 1

    Jakub Lenard mgr farm.
    303 pkt.

    Super artykuł, ale nie do końca zgodzę się z wnioskami. Trzeba rozróżnić nie tylko przyczyny od skutku, ale też prewencję od terapii. Jeżeli dana terapia (w tym przypadku dietoterapia) jest skuteczna w danej chorobie, to wcale nie oznacza, że dieta „przeciwna” była przyczyną tej choroby. I tak samo, nawet jeśli nie ma związku między jakimś czynnikiem żywieniowym (a w przypadku glutenu nie wiemy czy jest, a nie wiemy, że nie ma) a rozwojem choroby u wcześniej zdrowych ludzi, nie znaczy to, że dieta wykluczająca ten czynnik nie leczy.

    Problem z tym udowadnianiem związku przyczynowo-skutkowego wynika chociażby z tego, że zonulina nie jest dobrym markerem przepuszczalności jelit, najpopularniejszy test laktuloza-mannitol jest generalnie słaby, a antygeny mogą przejść przez ścianę jelita drogą nie tylko drogą międzykomórkową (co jest kluczowym elementem hipotezy dra Fassano), ale też drogą przezkomórkową (np. przez komórki M).

    Tak czy siak, sporo wskazuje na to, że dieta pozbawiona m.in. glutenu jest wskazana przy chorobach autoimmunologicznych i może być skuteczna. Podając lewotyroksynę nie wpłyniemy na jakość tarczycy, a dietą eliminacyjną przy Hashimoto zmiany są widoczne nie tylko w spadających przeciwciałach, ale też w USG. Nawet w przypadku na pozór abstrakcyjnych chorób neurologicznych o podłożu auto wiadomo już, że wcale nie trzeba mieć celiakii, żeby dieta glutenowa skutkowała rozwojem choroby, mimo że ne ma dowodów na to, że przepuszczalność jelitowa macza w tym palce.

    Btw, serio was ktoś w aptece pytał o zespół nieszczelnego jelita? 😉

    1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
    • #17116 Punkty: 0

      Dominika Pietrzyk mgr farm.
      136 pkt.

      W mojej aptece pytania o takie rzeczy się zdarzają wcale nie tak rzadko:)

      Jakub, jesteś w stanie podlinkować jakieś wiarygodne zalecenia dietetyczne dla choroby Hashimoto / innych chorób autoimmunologicznych?

  • #17472 Punkty: 4

    Jakub Lenard mgr farm.
    303 pkt.

    Niestety nie ma czegoś takiego jak zalecenia dietetyczne dla choroby Hashimoto, a już na pewno nie w postaci wytycznych Polskiego/Europejskiego Towarzystwa XYZ. Zresztą takie wytyczne w dużej mierze tworzyliby lekarze endokrynolodzy, którzy w miażdżącej większości (z tego co słyszę i czytam) twierdzą, że dieta nie ma znaczenia w chorobach autoimmunologicznych. Nie wiem skąd to wiedzą, ale niektórzy już tak mają 😉

    Duże badania z randomizacją chyba wciąż nie zostały przeprowadzone, ale już wiadomo sporo na podstawie badań pilotażowych, badań obserwacyjnych i przede wszystkim praktyki dietetyków/lekarzy specjalizujących się w dietoterapii chorób auto. Są różne podejścia (protokół autoimmunologiczny, dieta niskoantygenowa, PALEO, itd.), ale w większości mają wiele wspólnych cech – eliminacja zbóż (zazwyczaj nie tylko glutenowych), strączków, często też nabiału i jajek. Generalnie trzeba najpierw porobić testy na celiakię i różne nietolerancje, bo przykładowo w Hashimoto podobno nawet co druga osoba może mieć nieceliakalną nadwrażliwość na gluten i jeszcze więcej nietolerancje innych białek pszenicy). Warto poczytać co uważają osoby zajmujące się tym zagadnieniem, np. Małgorzata Desmond, Dominika Gier, Izabella Wentz http://www.tarczycahashimoto.pl/blog/7-mitow-w-hashimoto. Zasady dotyczące różnych chorób autoimmunologicznych są zazwyczaj podobne, bo przyczyna jest prawdopodobnie podobna, ale niektórzy specjalizują się w konkretnych jednostkach, np. Dr Terry Wahls sama skutecznie doprowadziła do remisji swojego stwardnienia rozsianego i często chwali się podobnymi sukcesami u swoich pacjentów. Farmaceuta z pozycji apteki ma raczej niewielkie pole manewru.

    A i jeszcze jedno – jak ktoś przykładowo nie ma już tarczycy i twierdzi, że dieta nie ma znaczenia – niestety choroby autoimmunologiczne chodzą parami lub jeszcze większymi grupkami. Jak tarczycy się już nie da zniszczyć, bo jej nie ma, to zawsze zostaje trzustka, chrząstka stawów, itd.

    4 użytkowników uznało wpis za pomocny.

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.