Transkrypcja
Z tej strony magister farmacji Konrad Tuszyński. Witam w programie, w którym biorę na tapetę
zagadnienia, których nikt inny nie tłumaczy i pokazuję jak je wykorzystać w pracy w aptece.
Dzisiejszy temat wiąże się z poprzednim.
W poprzednim odcinku mówiłem o tym, jak rozmawiać z pacjentem, którego podejrzewamy o
nadużywanie kodeiny, więc jeśli ktoś nie oglądał, to zachęcam. Natomiast dzisiaj odpowiem na
pytanie, czy technik farmaceutyczny może wydawać leki OTC z kodeiną. Zapraszam.
Zacznę od tego, że jest tu właśnie taka rzekoma kontrowersja i pewnie dlatego Państwo to
oglądacie. No bo tak, punkty apteczne mogą prowadzić obrót lekami OTC z kodeiną. Była lista
Ministerstwa leki z kodeiną, bez recepty są na niej. Wynika z tego, że można prowadzić obrót w
punkcie aptecznym, w którym nie musi pracować farmaceuta. Uwaga, punkt apteczny może
prowadzić technik farmaceutyczny. Natomiast technik, zgodnie z ustawą Prawo
Farmaceutyczne, nie może wydawać leków zawierających środki odurzające, a kodeina to
środek odurzający.
Mamy tutaj taką pozorną sprzeczność. Wiele osób się na nią powołuje. W związku z tym prawo
jest sprzeczne i w takim razie, skoro technik w punkcie aptecznym mógłby to wydać, to w
aptece też można wydawać. I już w wielu aptekach, i co wiemy ze szkoleń, ze spotkań z
farmaceutami, po prostu w wielu aptekach nie ma ograniczenia w systemie aptecznym i technik
wszystkie leki OTC z kodeiną może wydawać. To jest sprzeczne z przepisami. W książce Leki pod
kluczem zasady obrotu i przeciwdziałania nadużyciom substancji z wykazów P i N opisujemy jak
to rozumieć, podając dwie interpretacje.
Pierwsza, to jest dosyć oczywista, logiczna, jest taka, jak napisałem, że jeśli punkt apteczny
zatrudni farmaceutę może on wydawać leki OTC z kodeiną. No bo zobaczcie, skoro punkty
apteczne mogą prowadzić obrót lekami OTC z kodeiną, a farmaceuci mogą pracować w punkcie
aptecznym, no to tak długo jak będzie ten magister, który ten lek wyda, to dlaczego ten punkt
apteczny nie miałby mieć na stanie leku OTC z kodeiną. Druga interpretacja jest taka korzystna
dla podmiotów, że technik w punkcie aptecznym może wydawać leki z kodeiną w substancji
psychoaktywną, skoro ustawodawca przewidział, że punkt może prowadzić obrót tymi lekami, a
w podmiocie nie musi zatrudniać farmaceuty. Ja uważam, że ta pierwsza interpretacja jest
logiczna, bo jeśli punkt apteczny może zatrudnić farmaceutę, no to dlaczego miałby nie
wydawać leków z kodeiną. W książce mamy taką wskazówkę praktyczną, zapytajcie swoim
wojewódzkim inspektoracie farmaceutycznym o tą kwestię, żeby problem był rozwiązany.
Natomiast pojawia się takie pytanie, czy technik w ogóle powinien móc wydawać kodeinę.
Ja osobiście tego nie oceniam, bo chciałem przedstawić, jaki jest stan prawny. Natomiast nie ma
badań dowodzących, że farmaceuci w bardziej odpowiedzialny sposób ekspediują leki z
kodeiną. Był materiał TVN-u dzisiaj, w którym przedstawiono właśnie sytuację, jak wygląda w
aptece.
Była to prowokacja dziennikarska, nagrano ukradkiem, jak wyglądało sprzedawanie leków z
kodeiną i nastolatka, szesnastolatka kupiła w wielu aptekach lek z kodeiną bez żadnego
problemu, żadnego wywiadu, żadnych próśb nawet o dowód osobisty. Tylko jedna apteka
poprosiła o taki dokument. Natomiast co mój wniosek, że lepszy, ambitny technik, który chociaż
poprosi o dowód tożsamości niż leniwy magister farmacji, no bo co z tego, że będzie miał
wiedzę, jak zabraknie mu chęci, żeby ją użyć.
Więc ja nie oceniam, czy merytorycznie są przygotowani do ekspediowania kodeiny. Ja tylko
powiedziałem, co mówią o tym przepisy. Natomiast w praktyce, czysto praktycznie lepiej
poprosić magistra na zmianie, a pacjentowi wyjaśnić, że jest to lek psychoaktywny i farmaceuta
musi podjąć decyzję o wydaniu.
Poproszę koleżankę czy kolegę, kto do Pani podejdzie, no bo jeśli tak zrobimy, to jest większa
szansa i w pewnym sensie presja na tym farmaceucie, że powie coś więcej, zapyta, poprosi o
dowód osobisty. No bo jeśli podejdzie ktoś, bo poprosi specjalnie o to, żeby porozmawiał z
pacjentem, no to jest duża szansa, że porozmawia, a nie tylko poda, bo to byłoby dziwne. A więc
z czysto praktycznego punktu widzenia lepiej jest w aptece zablokować sprzedaż dla techników.
Nie chodzi o kompetencje jednych czy drugich, tylko raz o przepisy, dwa o to, żeby jednak
trochę ograniczyć sprzedaż opioidów. Podsumowując, nie ma sprzeczności w przepisach. Prawo
jasno zakazuje technikom sprzedaży leków zawierających substancje odurzające.
I też nie ma uzasadnienia dla zwiększania dostępności opioidów. Jeszcze rozumiem wykaz A.
Tam jest faktyczna kontrowersja, ponieważ wśród przepisów technicy nie mogą wydawać leków
bardzo silnie działających wymienionych w wykazie produktów leczniczych, w którym nie ma
takiego wykazu A. On jest w farmakopei. Tutaj kontrowersje są uzasadnione plus brak
możliwości wydania tych leków przez techników ogranicza ich obrót, co jest pewnym
problemem, bo to są substancje często ratujące życie lub zdrowie.
Natomiast w przypadku opioidów takiej sytuacji nie ma i tutaj w tym wypadku zwiększenie ich
dostępności nie jest jakoś specjalnie korzystne i pewne utrudnienia w postaci konieczności
poproszenia magistra o konsultację i wydanie tego leku tak naprawdę są pożądane. Dziękuję za
uwagę.
mgr farm. Konrad TuszyńskiDyrektor ds. naukowych grupy 3PG. Redaktor naukowy i założyciel Wydawnictwa Farmaceutycznego. Współautor ponad 50 podręczników dla farmaceutów, a także publikacji naukowych z zakresu biofarmacji [publikacje naukowe]. Na co dzień tworzy treści edukacyjne i narzędzia dla pracowników aptek w całej Polsce. Kierownik pilotażu wdrożenia opieki farmaceutycznej w latach 2018-2019 pod patronatem Naczelnej Izby Aptekarskiej. Pasjonat i propagator evidence-based medicine. Wykładowca na studiach podyplomowych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (WUM), Uniwersytetu Medycznego w Lublinie i Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej. Członek Komisji ds. Opieki Farmaceutycznej OIA Kraków. [LinkedIn]





