Cukrzyca to temat rzeka. Okiełznać ten żywioł w kilka minut to prawdziwe wyzwanie i niestety nie da się tego zamknąć w jednej krótkiej pogadance. Farmaceuta musi ogarnąć to co już jest, przekazać tę wiedzę w sposób przystępny pacjentowi i śledzić na bieżąco nowe nurty. A tu się dzieje. Począwszy od nieinwazyjnych aparatów do pomiaru glikemii, przez pompy insulinowe i nie wiem jeszcze co? : ) Pewnie o tym było w „kajetach aptecznych”, ale ja akurat wolę słuchać, a szczególnie Was ; ) Do perfekcji opanowane dykcja, mimika i oczywiście samo meritum.Jak miło jest usłyszeć nasze staropolskie „ą”, „ę”, a nie „Jestem farmaceutOM”.
No to czekamy na następne odcinki 🙂
Jedna taka uwaga techniczna. Bywa, że po wielokrotnych, nieudanych próbach logowania się.nie mam możliwości komentowania. Nie wiem czy ja mam tylko problem?
No i dzięki takim modyfikacjom, życie diabetyka staje się znośniejsze, a dzięki takim pogadankom praca farmaceuty łatwiejsza. : )
Myślę, że pogadanki cukrzycowe będziemy kontynuować. 🙂
Cukrzyca to temat rzeka. Okiełznać ten żywioł w kilka minut to prawdziwe wyzwanie i niestety nie da się tego zamknąć w jednej krótkiej pogadance. Farmaceuta musi ogarnąć to co już jest, przekazać tę wiedzę w sposób przystępny pacjentowi i śledzić na bieżąco nowe nurty. A tu się dzieje. Począwszy od nieinwazyjnych aparatów do pomiaru glikemii, przez pompy insulinowe i nie wiem jeszcze co? : ) Pewnie o tym było w „kajetach aptecznych”, ale ja akurat wolę słuchać, a szczególnie Was ; ) Do perfekcji opanowane dykcja, mimika i oczywiście samo meritum.Jak miło jest usłyszeć nasze staropolskie „ą”, „ę”, a nie „Jestem farmaceutOM”.
No to czekamy na następne odcinki 🙂
Jedna taka uwaga techniczna. Bywa, że po wielokrotnych, nieudanych próbach logowania się.nie mam możliwości komentowania. Nie wiem czy ja mam tylko problem?