W aptece, w której cały zespół sam wyszukiwał dorosłych kwalifikujących się do szczepień i proponował im wszystkie należne szczepionki podczas jednej wizyty, 73,6% zaszczepionych pacjentów otrzymało co najmniej dwie różne szczepionki. W dwóch aptekach pracujących w zwykłym trybie odsetek ten wyniósł 42,7%, czyli o około 31 punktów procentowych mniej. Tak wynika z analizy danych z trzech aptek na Pomorzu, przygotowanej przez Zakład Farmakoterapii i Opieki Farmaceutycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.1
Badanie objęło szczepienia dorosłych przeciw grypie, COVID-19, RSV, półpaścowi i pneumokokom, wykonane od 1 sierpnia 2025 r. do 31 marca 2026 r. w aptekach jednego właściciela w Lęborku, Słupsku i Kobylnicy. Dane pochodziły z systemu raportowania szczepień, łącznie 3248 pacjentów.
Na czym polegała zmiana w aptece
W Lęborku wdrożono procedurę złożoną z siedmiu kroków, z podziałem zadań w całym zespole:
- wyszukanie pacjenta, który może kwalifikować się do szczepienia, także przy zwykłej realizacji recepty,
- ocena kwalifikacji (wiek i inne widoczne kryteria),
- przegląd dotychczasowych szczepień,
- wyraźne zalecenie wszystkich należnych szczepień, zamiast pytania, czy pacjent chce się szczepić,
- propozycja podania kilku szczepionek tego samego dnia, a gdy pacjent odmówi, umówienie kolejnej wizyty,
- podanie wszystkich szczepionek, do których pacjent się zakwalifikował,
- dokumentacja w systemie.
W Słupsku i Kobylnicy szczepiono głównie tych, którzy sami przyszli po konkretną szczepionkę, a o podaniu kilku naraz decydował farmaceuta w danej sytuacji.
Wyniki
- Pacjent zaszczepiony w aptece z procedurą dostawał średnio 2,08 rodzaju szczepionki, w pozostałych około 1,54.
- Wśród pacjentów, którzy otrzymali więcej niż jedną szczepionkę, podanie kilku tego samego dnia dotyczyło 92,7% w aptece z procedurą i 73,1% w aptekach porównawczych.
- Trzy szczepionki podczas jednej wizyty (najczęściej COVID-19, grypa i RSV) podawano wyłącznie w aptece z procedurą.
- Szczepienie przeciw RSV w przeliczeniu na liczbę szczepień przeciw grypie i COVID-19 było ponad dwukrotnie częstsze niż w aptekach porównawczych (iloraz częstości 2,17). Autorzy traktują ten wynik jako wstępny. Czy przewaga malała w miarę trwania sezonu, nie da się rozstrzygnąć: dla całego okresu różnicy w trendzie nie wykazano, a zawężenie przewagi widać dopiero po pominięciu marca 2026 r., w którym szczepień przeciw grypie i COVID-19 było bardzo mało.
Wynik dotyczy wyłącznie pacjentów, którzy i tak zaszczepili się w aptece. Badanie nie mówi, ilu mieszkańców w ogóle się zaszczepiło, bo autorzy nie mieli danych o wszystkich osobach uprawnionych.
Ograniczenia
Procedurę wdrożyła jedna apteka, wybrana przez właściciela, a nie losowo. Nie ma danych z okresu przed jej wprowadzeniem, nie mierzono też, jak dokładnie zespół trzymał się poszczególnych kroków. Różnice między aptekami mogą więc częściowo wynikać z cech samych placówek, choć autorzy wybrali tę, w której spodziewali się najmniejszego samoistnego zainteresowania szczepieniami. Uwzględnienie wieku i płci pacjentów nie zmieniło wniosku. Autorzy sami piszą, że potrzebne są badania w większej liczbie aptek.
Badanie powstało w sezonie, w którym farmaceuci mogli już od 14 lutego 2025 r. wystawiać recepty na refundowane szczepionki, a szczepionka przeciw RSV Abrysvo była w okresie badania refundowana dla osób od 60. roku życia.1 O tym, jak aktywne zalecenie farmaceuty wpływa na szczepienia przeciw półpaścowi, pisaliśmy w tekście Aktywne zalecenie farmaceuty podnosiło wyszczepialność przeciw półpaścowi, a doświadczenia innych krajów zebraliśmy w opracowaniu Szczepienia w aptekach – jakie są doświadczenia innych krajów europejskich?
