Czym właściwie jest Farmacja kliniczna?

Farmacja kliniczna - hasło, które większość od dawna praktykujących farmaceutów słyszała na początku swojej kariery i zdążyła przenieść je w sferę mrzonek i marzeń. Z kolei niektórych wciąż rozpala jako obietnica rozwijającej ścieżki zawodowej będącej alternatywą dla rynku aptecznego drążonego przez liczne problemy poddawane obecnie publicznej dyskusji. Inni pracownicy ochrony zdrowia w ogromnej większości nigdy nie słyszeli tego pojęcia. Czym właściwie jest farmacja kliniczna?

Farmacja kliniczna – hasło, które większość od dawna praktykujących farmaceutów słyszała na początku swojej kariery i zdążyła przenieść w sferę mrzonek i marzeń. Z kolei niektórych wciąż rozpala jako obietnica rozwijającej się ścieżki zawodowej będącej alternatywą dla rynku aptecznego drążonego przez liczne problemy poddawane obecnie publicznej dyskusji. Inni pracownicy ochrony zdrowia w ogromnej większości nigdy nie słyszeli tego pojęcia. Czym właściwie jest farmacja kliniczna?

Zarówno według definicji Amerykańskiego Kolegium Farmacji Klinicznej jak i Europejskiego Stowarzyszenia Farmacji Klinicznej jest to dziedzina skupiająca się na pacjencie i obejmująca wiedzę oraz czynności pozwalające na prowadzenie racjonalnej i bezpiecznej farmakoterapii. Polskie standardy opisują tę dziedzinę jako „ukierunkowane nauczanie studentów farmacji oraz wykonywanie zawodu farmaceuty na bezpieczne i właściwe stosowanie produktu leczniczego u chorego, a tym samym położenie głównego nacisku na znaczenie produktu leczniczego dla chorego w całej złożoności tego zagadnienia, obejmującego drogę podania, postać i formulację produktu leczniczego, dawkowanie, interakcje z innymi produktami leczniczymi, pożywieniem i testami diagnostycznymi”.[1]A. Piecuch, M. Kozłowska-Wojciechowska, E. Jaszewska, i M. Makarewicz-Wujec, „Farmaceuta kliniczny – odpowiedź na zmieniające się potrzeby społeczne”, nr 7, ss. 395–399, 2014.

Rola farmaceuty klinicznego w systemie służby zdrowia

W praktyce farmaceuta kliniczny jest częścią szpitalnego zespołu interdyscyplinarnego i razem z innymi przedstawicielami zawodów medycznych bierze czynny udział w zapewnianiu pacjentom najwyższego poziomu opieki zdrowotnej. Do jego zadań i kompetencji należy pomoc w doborze odpowiedniego preparatu leczniczego, schematu dawkowania czy drogi podania według indywidualnych potrzeb chorego, ocena ryzyka wystąpienia interakcji i działań niepożądanych oraz przedstawienie możliwych rozwiązań w celu ich wyeliminowania lub minimalizacji, udzielanie rzetelnej informacji o leku w każdym zakresie.[2]U. Jaehde, R. Radziwiłł, i C. Kloft, Farmacja kliniczna. Wrocław: MedPharm, 2014. Musi nie tylko wykazać się umiejętnością monitorowania terapii i odwoływania się do wiarygodnych źródeł informacji, ale też przeprowadzać analizy farmakoekonomiczne w celu przełożenia swoich działań na rzeczywistą redukcję kosztów leczenia.[3]M. Drozd i A. Kijewska, „Farmaceuta kliniczny szansą zbilansowania wydatków na farmakoterapię szpitalną”, Pol. Przegląd Nauk o Zdrowiu, t. 3, nr 44, ss. 187–193, 2015.

Czytaj też:   Farmaceuta na oddziale szpitalnym - relacja z konferencji

Jednak, co jest najważniejsze, farmaceuta kliniczny ma bezpośredni kontakt z pacjentem poprzez:

  • udział w obchodach lekarskich,
  • przeprowadzanie wywiadu lekowego,
  • monitorowanie pacjenta pod względem stosowania się do zaleceń oraz występowania działań niepożądanych,
  • edukowaniu chorego w zakresie jego schorzenia i stosowanej terapii.

Farmacja kliniczna a farmacja szpitalna

Opisany specjalista musi więc posiadać wysoko rozwinięte zdolności interpersonalne by umiejętnie komunikować się zarówno z personelem medycznym, jak i osobami objętymi jego opieką. Wspomniana interakcja z pacjentami i zorientowanie na ich indywidualne potrzeby odróżnia farmację szpitalną od klinicznej, a aktywności podejmowane przez farmaceutę na oddziale szpitalnym pozwalają stwierdzić, że opieka farmaceutyczna jest również częścią jego pracy.[4]A. Piecuch, M. Kozłowska-Wojciechowska, E. Jaszewska, i M. Makarewicz-Wujec, „Farmaceuta kliniczny – odpowiedź na zmieniające się potrzeby społeczne”, nr 7, ss. 395–399, 2014.

Farmacja kliniczna w Polsce

Potencjalne korzyści płynące z farmacji klinicznej dawno zauważono w USA, Kanadzie, Australii, Wielkiej Brytanii, Francji i wielu innych krajach. Jak jest w Polsce?

Farmaceuci już od wielu lat mają możliwość wyboru specjalizacji z zakresu farmacji klinicznej w ramach kształcenia podyplomowego. Posiadanie dodatkowych kompetencji nie przekłada się jednak na sposobność zdobycia pracy na oddziale szpitalnym, ponieważ obecna struktura naszego systemu zdrowotnego nie przewiduje zatrudnienia dla farmaceuty klinicznego. Wciąż nie jest on identyfikowany jako specjalista uprawniony do bezpośredniego nadzoru nad farmakoterapią i prowadzeniem polityki prozdrowotnej. Przyczyna to brak odpowiednich regulacji prawnych, mała świadomość wśród innych członków ochrony zdrowia na temat tej dziedziny oraz brak wiedzy odnośnie ogromnych korzyści ekonomicznych związanych z wprowadzeniem takiego stanowiska w struktury szpitalne, które znacznie przewyższają wydatki etatowe. Kluczem do poczynienia kroku naprzód jest przede wszystkim zrozumienie, że tylko ścisła współpraca i wzajemne poszanowanie swoich kompetencji zagwarantuje nam wysoką jakość świadczonych usług zdrowotnych. Pacjent jest priorytetem dla nas wszystkich, a w dbającym o niego zespole terapeutycznym nie może zabraknąć farmaceuty.

Czytaj też:   Konferencja „Farmaceuta na oddziale szpitalnym" odpowiedzią na nowe wyzwania

Odpowiedzialność

Istnieją jednak inne aspekty obecnej sytuacji. Ilu z Was, drodzy czytelnicy, patrząc na powyższy opis sylwetki farmaceuty klinicznego może powiedzieć: „tak to ja, jestem z całą pewnością gotowy”? Aby pełnić taką funkcję niezbędna jest szeroka i ugruntowana wiedza, ale też doświadczenie i praktyczne umiejętności zdobywane bezpośrednio przy łóżku pacjenta, których wciąż znamiennie nam brakuje. Czy wszyscy jesteśmy także gotowi na przyjęcie odpowiedzialności za podejmowane decyzje terapeutyczne? Pomimo złożoności sytuacji musimy znaleźć w sobie odwagę popartą chęcią rozwoju i podjąć czekające na nas wyzwania.

 

Autorka:
mgr farm. Kamila Urbańczyk
Absolwentka Wydziału Farmaceutycznego z O. Analityki Medycznej
Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu
Przewodnicząca Komitetu Organizacyjnego
Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej
„Farmaceuta na oddziale szpitalnym – korzyści i wyzwania”


 


Źródła:   [ + ]

Podziel się:
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email

Powiązane opracowania:

Dyskusja

Ten temat zawiera 4 odpowiedzi, ma 4 głosy, i został ostatnio zaktualizowany przez  Jakub Lenard 2 lata, 5 miesiące temu.

  • Autor
    Wpisy
  • #17396 Punkty: 0

    Redakcja mgr farm.
    112 pkt.

    Farmacja kliniczna – hasło, które większość od dawna praktykujących farmaceutów słyszała na początku swojej kariery i zdążyła przenieść je w sferę mrzonek i marzeń. Z kolei niektórych wciąż rozpala jako obietnica rozwijającej ścieżki zawodowej będącej alternatywą dla rynku aptecznego drążonego przez liczne problemy poddawane obecnie publicznej dyskusji. Inni pracownicy ochrony zdrowia w ogromnej większości nigdy nie słyszeli tego pojęcia. Czym właściwie jest farmacja kliniczna?

    (…)

    [Czytaj cały artykuł tu: Czym właściwie jest Farmacja kliniczna?]

    Zapraszam do dyskusji.

  • #17410 Punkty: 2

    Adrian Magierek mgr farm.
    72 pkt.

    Niestety, ale w Polsce, w większości szpitali “zespół interdyscyplinarny” to ordynator, lekarz prowadzący i pani Jadzia pielęgniarka oddziałowa. Wiele wody upłynie jeszcze zanim dołączy do niego dietetyk (no, co raz częściej), farmaceuta czy fizjoterapeuta.

    Inna sprawa – schematy dawkowania, wiedza kliniczna dotycząca chorób, DN, faktycznych interakcji, umiejętności interpersonalne – na studiach ani słowa. Czy na specjalizacji jest lepiej?

    2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
  • #17560 Punkty: 0

    Konrad Tuszyński mgr farm.
    1.2K pkt.

    Adrian TU masz szczegółowy program specjalizacji Farmacja kliniczna. W teorii wygląda całkiem nieźle, w praktyce może to być powtórka farmakokinetyki i paru innych przedmiotów ze studiów.

    Trudno będzie o dobry kurs skoro nie ma w Polsce prawdziwych farmaceutów klinicznych (wspomniane w artykule obchody z lekarzami itd), a tylko tacy mogliby wnieść do kształcenia nową jakość. Jeśli kursy będą prowadzone przez profesorów teoretyków co przy łóżku chorego nigdy nie stali, to cudów bym się nie spodziewał:)

    Dobrze byłoby, żeby wypowiedział się ktoś po takim kursie ale nie znam ludzi.

  • #17563 Punkty: 0

    Adrian Magierek mgr farm.
    72 pkt.

    Ktoś nam na studiach mówił, że chyba na Rydygiera w Krakowie była taka farmaceutka, która sobie “wywalczyła” stanowisko wiedzą i uporem, ale zdaje się, że wyjechała 😀

  • #18238 Punkty: 1

    Jakub Lenard mgr farm.
    303 pkt.

    Jakby się ktoś wybierał w piątek wieczorem z Krakowa do Wrocławia i nie miał transportu to mam 3 wolne miejsca w samochodzie 🙂

    1 użytkownik uznał wpis za pomocny.

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.

Nasze projekty
Partnerzy Pilotażu Opieki Farmaceutycznej
Partner Usługi Przegląd Lekowy Pilotaż opieki farmaceutycznej
Partner Usługi Przegląd Domowej Apteczki Pilotaż opieki farmaceutycznej
Partner Usług Pilotaż opieki farmaceutycznej
Partner Usług Pilotaż opieki farmaceutycznej