Q&A: Wycofano leki z ranitydyną – czym je można zastąpić?

Czym można zastąpić ranitydynę?

Pytanie:

Czym można zastąpić ranitydynę? Czy famotydyna działa tak samo? Co teraz rekomendować do stosowania bez recepty za Ranigast czy Raniberl?

Nasza odpowiedź:

Leki z ranitydyną zostały wstrzymane lub wycofane na całym świecie - jest to problem globalny związany z możliwym zanieczyszczeniem potencjalnie rakotwórczymi związkami z grupy nitrozoamin, które powstają podczas syntezy samej API - ranitydyny.

Problem nie dotyczy innych leków z grupy antagonistów receptora H2, czyli dostępnej w Polsce famotydyny oraz dostępnych za granicą cymetydyny i nizatydyny. W Polsce famotydyna bez recepty dostępna jest jedynie w preparacie Famidyna, który jest trudno dostępny, więc w praktyce pozostają tylko leki na receptę (wymienione w tabeli poniżej).

Dalsza część dostępna jedynie dla osób związanych zawodowo z ochroną zdrowia. Zaloguj się.

zamknij

Podziel się:
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email

Powiązane opracowania:

Dyskusja

Ten temat zawiera 12 odpowiedzi, ma 3 głosy, i został ostatnio zaktualizowany przez  Jakub Lenard 5 dni, 6 godziny temu.

  • Autor
    Wpisy
  • #69516 Punkty: 1

    Konrad Tuszyński mgr farm.
    1.2K pkt.

    Czym można zastąpić ranitydynę?

    (…)

    [Czytaj cały artykuł tu: Q&A: Wycofano leki z ranitydyną – czym je można zastąpić?]

    Zapraszam do dyskusji.

    1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
  • #69687 Punkty: 0

    Maria Kowalczuk mgr farm.
    319 pkt.

    Już miałam pierwsze ofiary deficytu ranitydyny. To ci z silnymi skurczami w nadbrzuszu i nierzadko z podwyższoną temperaturą. Do tej pory udawało im się jakoś maskować objawy, a teraz nie ma za bardzo czym.  Proponuję środki zobojętniające i drotawerynę na pierwszy ogień i od razu odsyłam na pogotowie.

    I tu rodzi się następne pytanie? Czy ma sens taka rekomendacja?

    • #69708 Punkty: 0

      Konrad Tuszyński mgr farm.
      1.2K pkt.

      Ze środkami zobojętniającymi OK, ale z tym pogotowiem to raczej przesada. Odstawienie ranitydyny faktycznie może powodować efekt z odbicia, ale to raczej nie zagrożenie życia. Chyba że jest podejrzenie krwawienia z przewodu pokarmowego lub perforacja wrzodu, ale tu gorączka jest mało różnicującym objawem.

    • #69712 Punkty: 0

      Maria Kowalczuk mgr farm.
      319 pkt.

      Rozumiem, że Pan Mgr mówi o sytuacji, kiedy pacjent był wcześniej diagnozowany przez lekarza? Powiem szczerze, że sama nie borykam się z problemem, stąd moje pytania. Zaraz po wstrzymaniu przez GIF ranitydyny, miałam dwa przypadki, w których pacjenci zwijali się z bólu, w tym jeden w piątek w godzinach wieczornych. Jakoś nie czułam się na siłach, aby oceniać stopień zagrożenia życia, dlatego poleciłam drotawerynę i odesłałam do lekarzy. Drotaweryna ma wprawdzie we wskazaniach jako leczenie uzupełniające, chorobę wrzodową  żołądka i dwunastnicy, ale nie wiem czy jest wystarczająco skuteczna w tym przypadku?

    • #69715 Punkty: 0

      Konrad Tuszyński mgr farm.
      1.2K pkt.

      Do drotaweryny w ogóle się nie odnosiłem, ale oczywiście można ją polecić i w tym przypadku. Po prostu odsyłanie na pogotowie (SOR) wydało mi się zbyt radykalne, bo że konsultacja lekarska może być potrzebna przy zaostrzeniu objawów, to się zgadzam – sam to zaproponowałem wyżej w Q&A. 🙂

  • #69700 Punkty: 0

    Jakub Lenard mgr farm.
    304 pkt.

    Odsyła Pani na pogotowie ofiary braku ranitydyny? A jak Pani argumentuje ludziom taki drastyczny ruch? Środki zobojętniające i pogotowie? 😉

    Farmaceuta to absolwent uczelni medycznej, wywiad który powinien zostać przeprowadzony to ustrukturyzowana rozmowa z wynikiem zależnym od bardzo wielu czynników, a skierowanie na oddział ratunkowy przez fachowego pracownika ochrony zdrowia wymaga sporego ciężaru dowodu, chyba że chcemy być traktowani z lekceważeniem.

    • #69723 Punkty: 0

      Maria Kowalczuk mgr farm.
      319 pkt.

      Pytań o dostępność ranitydyny było oczywiście mnóstwo. Wspomniałam jedynie o dwóch najbardziej drastycznych w moim odczuciu przypadkach. Nie mam takiej wiedzy, sprzętu, możliwości i uprawnień, aby zdiagnozować pacjenta. Skoro chcieli kupić ranitydynę bez recepty to prawdopodobnie dawno nie widzieli się z lekarzem. Czy to takie dziwne, że odesłałam do fachowca? Dokąd mam wysłać człowieka, w godzinach gdy przychodnia już nie funkcjonuje?

      Poza tym już dawno temu, doszły mnie słuchy, że ranitydyna maskuje objawy poważnych schorzeń, pacjenci zażywają ją na własną rękę, nie diagnozują się, a jak trafią do lekarza to zwykle jest już za późno. Dobrze by było w tej kwestii przesłuchać gastrologów. Ja niestety nie znam osobiście takowego.

      Panie Jakubie, bardzo cenię pańskie wypowiedzi i czekam na propozycje rozwiązania problemu.

      Wolę być zlekceważona i wyśmiana przez całą białą armię lekarzy niż mieć na sumieniu jedno życie ludzkie, bo zlekceważyłam poważne objawy, a to akurat mało śmieszne jest 🙁

    • #69795 Punkty: 0

      Jakub Lenard mgr farm.
      304 pkt.

      Pani Mario, jest różnica między wysyłaniem pacjenta do fachowca i na SOR.

      Farmaceuta nie może podejmować decyzji bez poprawnego wywiadu i wykrycia ewentualnych objawów alarmowych, a na zasadzie “doszły mnie słuchy”, “prawdopodobnie dawno nie widzieli lekarza”, itd. Nie można się domyślać, że ktoś nie widział lekarza, bo kupuje coś bez recepty, tylko takie informacje zbiera się od pacjenta bezpośrednio. Napisała Pani ogólnikowo, więc trudno jakiekolwiek sugestie dawać i nie twierdzę, że zrobiła Pani źle.

      Ja nie bardzo rozumiem tego słynnego stwierdzenia, że “farmaceuta nie jest od diagnozowania”. Czyli klient sam się diagnozuje z telewizorem, a jak przychodzi to farmaceuta mu “poleca” tamto bo komuś pomogło albo tamto bo “dobrze schodzi”? Może Pani uratowała tym osobom życie, ale jakie Pani miała podejrzenia, jakie informacje dla pacjenta, a jakie dla pracowników SOR-u? Wiem, że w Polsce to wszystko nieraz śmiesznie i nieprofesjonalnie wygląda, to ani Pani, ani moja wina, ale to nie znaczy, że trzeba się z tym godzić. Farmaceuci mają odciążać system i wypełniać luki, a nie pozbywać się odpowiedzialności i generować problemy.

      Ból brzucha po odstawieniu przewlekle stosowanej ranitydyny, sprzedaż Rennie i karetka. Jakby była jakakolwiek komunikacja farmaceuta-lekarz to przynajmniej moglibyśmy się dowiedzieć czy pacjent prawie umarł czy zjadł sobie Rennie, poczytał gazetę na SORze i poszedł do domu bo kolejka za długa.

    • #69815 Punkty: 1

      Maria Kowalczuk mgr farm.
      319 pkt.

      Panie Jakubie, może faktycznie mało precyzyjnie się wyraziłam, ale nie ma niczego złego, co by na dobre nie wyszło. Błąd w komunikacji, oby się tylko nie powielił na linii pacjent – farmaceuta.

      Mnie uczono, że jeżeli pacjent potrafi precyzyjnie wskazać miejsce bólu w obrębie jamy brzusznej i do tego z towarzyszącą podwyższoną lub wysoką temperaturą, jest to objaw alarmujący i tyle. Jest to stara szkoła, ja nie ukrywam, że jestem jej uczniem i stąd moje wątpliwości i pytania.

      O ile dobrze zrozumiałam Konrada, w przypadku pacjenta ze zdiagnozowaną chorobą wrzodową żołądka i dwunastnicy, o ile nie występują krwawienia z przewodu pokarmowego, mam po prostu nie panikować.

      Nie ukrywam, że irytują mnie odpowiedzi pacjentów, którzy twierdzą, że skoro ranitydyna pomaga, to po co zawracać głowę lekarzowi.

      Podobają mi się odpowiedzi portalowych Kolegów, którzy potrafią wskazać błędy oraz pomagają je subtelnie, bez nic niewnoszącej zbędnej uszczypliwości, naprawiać.

      Gdybym była super specjalistą, pewnie nie miałabym potrzeby tutaj zaglądać 🙂

      Dziękuję wszystkim za zrozumienie, cierpliwość i poświęcony czas 🙂

       

      1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
    • #69848 Punkty: 1

      Jakub Lenard mgr farm.
      304 pkt.

      Pani Mario, w takich przypadkach uszczypliwość kieruję do tego patologicznego systemu edukacji, którego jesteśmy produktami 😁 Na pewno nie do Pani, bo jak sama Pani widzi niewiele wiem o tych konkretnych przypadkach. A nawet jeśli było to niepotrzebne robienie kolejki na rozciągniętym do granic możliwości SORze to nic strasznego się nie dzieje. Są różne ciekawe anglojęzyczne szkolenia dla tego typu brzusznych problemów. Może i coś po polsku jest?

      1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
  • #69725 Punkty: 0

    Maria Kowalczuk mgr farm.
    319 pkt.

    Nie widzę Famidyny w Rejestrze Produktów Leczniczych? Przejrzałam decyzje GIF i też nie natknęłam się na komunikaty o wycofaniu? Zaprzestano produkcji?

    • #69738 Punkty: 0

      Konrad Tuszyński mgr farm.
      1.2K pkt.

      Taki lek widmo, wg ktomalek.pl jeszcze pojedyncze aptek mają go na stanach (albo dawno remanentu nie robiły), ale w rejestrze faktycznie go nie ma. 🙂

    • #69745 Punkty: 1

      Maria Kowalczuk mgr farm.
      319 pkt.

      Pamiętam, że się niespecjalnie sprzedawała. Ciekawe czy się reaktywuje i w jakiej dawce, jako OTC? W ogóle famotydyna  w moim regionie nie cieszyła się jakimś szczególnym powodzeniem. Powiem nawet, że w momencie kiedy posypały się ranitydyny nie potrafiłam sobie przypomnieć nazw leków z famotydyną. Dobrze, że w opracowaniu pojawiło się porównanie mocy obydwu cząsteczek. Tego właśnie zabrakło we wszelakich dyskusjach na różnych portalach 🙂

      1 użytkownik uznał wpis za pomocny.

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.

Nasze projekty
Partnerzy Pilotażu Opieki Farmaceutycznej
Partner Usługi Przegląd Lekowy Pilotaż opieki farmaceutycznej
Partner Usługi Przegląd Domowej Apteczki Pilotaż opieki farmaceutycznej
Partner Usług Pilotaż opieki farmaceutycznej
Partner Usług Pilotaż opieki farmaceutycznej