Część studentów farmacji przerywa studia po dwóch–trzech latach, poprawia maturę i rekrutuje się na kierunek lekarski, a jedną z przyczyn jest obawa o pracę w zawodzie. Tak problem opisali rektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie prof. Wojciech Załuska i prorektor prof. Kamil Torres w wywiadzie dla Polityki Zdrowotnej.1
Zdaniem prof. Załuski nie chodzi o liczbę chętnych, lecz o to, że część studentów nie kończy studiów, i jest to problem farmacji w całej Polsce. „Studenci w pewnym momencie dostrzegają, że mogą mieć problem ze znalezieniem pracy. Rynek nie gwarantuje im zatrudnienia” – powiedział rektor. Prorektor prof. Torres dodał, że studenci przychodzą na farmację, obserwują rynek i po dwóch–trzech latach przenoszą się na medycynę.
Jako jedno z rozwiązań rektor, który przewodniczy Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych, wskazał pomysł powierzenia farmaceutom obszaru konsultacyjnego w aptekach, tak aby pacjent mógł porozmawiać z kompetentną osobą. To kierunek zbieżny z toczącą się dyskusją o poszerzaniu roli farmaceuty w opiece nad pacjentem, o czym pisaliśmy przy wystąpieniu prezesa NRA Marka Tomkowa na Okrągłym Stole dla Ochrony Zdrowia.
Uczelnia zaznacza, że farmację traktuje priorytetowo – wydział ma najwyższą kategorię naukową A+, a kształcenie wzbogacono o farmację kliniczną i symulacyjną „sztuczną aptekę”.
Źródła
- Sławomir Skomra, Studiują farmację i po kilku latach ją rzucają. „Rynek nie gwarantuje im zatrudnienia”, PolitykaZdrowotna.com, 22 lipca 2026 r. https://politykazdrowotna.com/artykul/studiuja-farmacje-i-n2420714 ↩