Aktualne zalecenia suplementacji witaminy D

Badania wyraźnie wskazują, że ​​niedobór witaminy D podczas ciąży wiąże się ze znacznie podwyższonym ryzykiem porodu przedwczesnego, stanu przedrzucawkowego i jest uważany za czynnik ryzyka dla niskiej masy urodzeniowej dziecka i bakteryjnego zapalenia pochwy.

Liczne badania z randomizacją wykazały, że nawet zbilansowana i zróżnicowana dieta nie jest w stanie zapewnić całkowitej dziennej dawki witaminy D (pokrywa max. do 20% wymaganej dawki witaminy D). Dzieje się tak, dlatego że większość witaminy D (od 80-100%) jest produkowana w naskórku.

W Polsce synteza może być wydajna tylko w okresie wiosenno-letnim (od maja-września), a hamujący wpływ wywierać na nią mogą czynniki, takie jak: 

  • zachmurzenie,
  • zanieczyszczenie powietrza,
  • stopień pigmentacji skóry,
  • zaawansowany wiek,
  • większa aktywność w pomieszczeniach (np. ze względu na rodzaj wykonywanej pracy),
  • przewlekłe choroby, które uniemożliwiają aktywność na świeżym powietrzu,
  • fobia nowotworowa,
  • lęk przed starzeniem się skóry.

Odpowiednia i dobrze dobrana suplementacja może stać się kluczowa w zapewnieniu prawidłowego poziomu witaminy D. Skąd jednak możemy wiedzieć, czy i w jakich dawkach jest ona potrzebna nam i naszym pacjentom?

Wskazania do badania poziomu wit. D i interpretacja wyników

Badanie poziomu witaminy D u osób bez wskazań (czyli bez zaburzeń zdrowia kwalifikujących do oceny poziomu witaminy D np.: osteoporoza, zaburzenia gospodarki wapniowej, nadczynność/niedoczynność tarczycy czy choroba autoimmunologiczna) nie jest uzasadnione.

Natomiast jest ono silne wskazane w grupach, które wymagają specjalnego nadzoru, w tym także kobiet planujących ciążę, kobiet w ciąży i karmiących piersią oraz u wcześniaków (<32 tygodni ciąży).

By poznać stan zaopatrzenia organizmu w wit. D bada się poziom kalcydiolu – 25-hydroksywitaminy D, który jest substratem do syntezy aktywnej witaminy (kalcytriolu). Kalcydiol ma wysoką stabilność i długi okres półtrwania we krwi, co przesądza o wiarygodności pomiarów.

Prawidłowa interpretacja wyników badania poziomu wit. D we krwi przedstawiona została w tabeli poniżej: 

Stężenie kalcydiolu (ng/ml)Poziom witaminy D
0-10ciężki niedobór
10-20niedobór
20-30suboptymalne
30-50optymalne
50-100wysokie
100toksyczne

Optymalne stężenie witaminy D w Polsce to 30-50 ng/ml kalcydiolu w surowicy krwi (bezpieczeństwo i wyłączne korzyści zdrowotne dla stężenia witaminy D 30-50 ng/ml zostały potwierdzone wynikami licznych badań przekrojowych i epidemiologicznych wykonanych na dużej grupie badanych).

Warto pamiętać, że w przypadku rozpoznanej nadwrażliwości zaleca się utrzymywanie stężenia na niższym (dla tej grupy optymalnym) poziomie, tj. 20-25 ng/ml, a nie w zakresie uznanym za optymalny.

Zalecenia dla pacjentów

Najważniejsze zalecenia, jakie warto przekazać pacjentowi, zebrano w poniższych punktach:

  1. Gdy wyniki badania witaminy D we krwi są optymalne, nie należy zupełnie przerywać suplementacji. W takiej sytuacji należy przyjmować dawkę podtrzymującą, zalecaną dla zdrowej osoby w zależności od m.c. i wieku.
  2. Ostatnio na rynku pojawiło się wiele połączeń witD3 i wit. K2. Do tej pory jednak nie udowodniono skuteczności równoczesnego przyjmowania witamin K2 i D3 jako czynnika zapobiegającego zwapnieniu naczyń i tkanek miękkich, a także zwiększeniu mineralizacji kości.
  3. Osobom suplementującym witaminę D możemy poradzić, aby unikały jednoczesnego jej podania z wysokobłonnikowymi płatkami zbożowymi (otręby, płatki owsiane), środkami przeczyszczającymi lub zmiękczającymi stolec – obniża to przyswajalność witaminy D.
  4. Ważne jest, by przypominać pacjentom o istocie odpowiedniego spożycia wapnia w diecie w trakcie suplementacji/leczenia niedoboru witaminy D. Jeśli źródła żywieniowe są niewystarczające, zaleca się dodatkową suplementację preparatami soli wapniowych. Najlepszą szybkość wchłaniania i mniejsze ryzyko okresowego podwyższenia poziomu wapnia we krwi uzyskuje się przyjmując wapno w kilku podzielonych dawkach dobowych.
Czytaj też:
Przegląd i porównanie składów elektrolitów

Najnowsze rekomendacje

Zarząd Polskiego Towarzystwa Endokrynologii i Diabetologii Dziecięcej, przy wsparciu innych towarzystw naukowych i krajowych konsultantów, na podstawie najnowszych doniesień naukowych oraz doświadczeń klinicznych, zaktualizował dotychczasowe zalecenia (obowiązujące od 2013 roku) suplementacji witaminy D w Polsce. Ich publikacja miała miejsce 31 maja 2018 roku.[1]Rusińska A, Płudowski P, Walczak M, Borszewska-Kornacka MK, Bossowski A, Chlebna-Sokół D, Czech-Kowalska J, Dobrzańska A, Franek E, Helwich E, Jackowska T, Kalina MK, Konstantynowicz J, Książyk J, Lewiński A, Łukaszkiewicz J, Marcinowska-Suchowierska E, Mazur A, Michałus I, Peregud-Pogorzelski J, Romanowska H, Ruchała M, Socha P, Szalecki M, Wielgoś M, Zwolińska D, Zygmunt A. Vitamin D Supplementation Guidelines for General Population and Groups at Risk of Vitamin D Deficiency in Poland—Recommendations of the Polish Society of Pediatric Endocrinology and Diabetes and the Expert Panel With Participation of National Specialist Consultants and Representatives of Scientific Societies—2018 Update.  Front Endocrinol (Lausanne). 2018, May. 31;9:246. pełny tekst

Dobranie dawki w poszczególnych grupach wiekowych zależy od masy ciała i zawartości witaminy D w diecie i jest bardzo indywidualne. Każdy z nas jest inny, prowadzi różny styl życia, dlatego w wytycznych znajdziemy jedynie przedziały, w jakich powinno się dawkować witaminę D, a nie konkretne, ściśle określone dawki. 

Profilaktyczne dawkowanie witaminy D powinno być zindywidualizowane w zależności od wieku, masy ciała, nasłonecznienia (pora roku), stopnia wystawiania się na działanie słońca, nawyków żywieniowych i stylu życia.

Istota najnowszych wytycznych

Zaktualizowane zalecenia dla poszczególnych grup przedstawione zostały w poniższej tabeli.

GrupaAktualne zalecenia
Kobiety planujące ciążę, w ciąży i karmiące
  • kobiety planujące ciążę – dawka jak w odpowiednich grupach wiekowych, jeśli jest to możliwe pod kontrolą stężenia kalcydiolu,
  • gdy ciąża zostanie potwierdzona, suplementację należy przeprowadzić pod kontrolą stężenia 25-hydroksywitaminy D (kalcydiolu), w celu utrzymania optymalnych stężeń w zakresie 30-50 ng/ml,
  • jeżeli ocena stężenia z jakiś przyczyn nie została wykonana, podaje się 2000 IU wit. D w okresie ciąży i laktacji.
Noworodki urodzone  w ≤ 32 tygodniach ciąży
  • rozpoczęcie suplementacji w dawce 800 IU/dzień od pierwszych dni życia (jeśli możliwe jest żywienie dojelitowe), niezależnie od sposobu karmienia,
  • suplementacja powinna być przeprowadzana pod kontrolą stężenia 25-hydroksywitaminy D, zarówno podczas hospitalizacji (pierwsza kontrola po 4 tygodniach suplementacji), jak i w opiece ambulatoryjnej,
  • po osiągnięciu całkowitej dawki 1000 IU/dobę istnieje ryzyko przedawkowania witaminy D, szczególnie u noworodków o masie urodzeniowej mniejszej niż 1000 g.
Noworodki urodzone w 33-36 tygodniach ciąży
  • 400 IU od 1 d.ż., niezależnie od sposobu żywienia,
  • nie ma potrzeby rutynowego oznaczania stężeń witaminy D,
  • suplementacja pod kontrolą stężenia 25-hydroksywitaminy D powinna być rozważana u dzieci w grupach ryzyka (żywienie pozajelitowe > 2 tygodnie, leczenie przeciwdrgawkowe, zastój żółci w drogach żółciowych i wątrobie, masa urodzeniowa mniejsza niż 1500 g).
    Noworodki urodzone w terminie i niemowlęta
    • 0-6 miesięcy: 400 IU od pierwszych dni życia, niezależnie od sposobu karmienia,
    • 6-12 miesięcy: 400-600 IU, w zależności od dawki wit. D w diecie.
    Dzieci (1-10 lat)
    • 600-1000 IU przez cały rok
    Młodzież (11-18 lat)
    • 800-2000 IU przez cały rok
    Dorośli (19-65 lat)
    • 800-2000 IU przez cały rok
    Seniorzy (> 65-75 lat) i ludzie o ciemnej karnacji
    • 800-2000 IU przez cały rok
    Najstarsi seniorzy (> 75 lat)
    • 2 000-4 000 IU przez cały rok

    Aby dobrać odpowiednią dawkę witaminy D dla pacjenta, należy pamiętać, że:

    • osobom w przedziale wiekowym 1-65 lat (odpowiednio: dzieci, młodzież, dorośli) opalającym się od maja do września z odsłoniętymi przedramionami i nogami przez co najmniej 15 min. między godziną 10.00 a 15.00 bez kremu ochronnego suplementacja nie jest konieczna, choć nadal jest zalecana i bezpieczna,
    • w przypadku osób otyłych należy polecać podwójną dawkę witaminy D w odniesieniu do dawek zalecanych dla rówieśników o prawidłowej masie ciała,
    • nadwrażliwość na witaminę  jest dość rzadko spotykana, jednak nie wyklucza to pojawienia się takiej osoby w naszej aptece – gdy pacjent otwarcie mówi o stwierdzonej nadwrażliwości na witaminę D, suplementacja powinna byćnadzorowana i przeprowadzana ostrożnie i indywidualnie, najlepiej pod kontrolą zmiennych wapniowo-fosforanowych, w szczególności kalcemii, kalciurii, parathormonu (PTH), kalcydiolu (25-hydroksywitamina D) oraz kalcytriolu (aktywna postać witaminy D).

    Na jakie grupy powinniśmy zwracać szczególną uwagę?

    Zwracanie uwagi najstarszym pacjentom na istotę suplementacji witaminy D w aptece wydaje się bezsprzeczne. Dostępne badania z randomizacją i metaanalizy wykazały, że w przypadku najstarszych seniorów w wieku> 75 lat, dawkowanie do 4000 IU wit. D/dobę wiązało się ze znacznym:

    • zmniejszeniem ryzyka upadków (o 19%) ,
    • spadkiem ryzyka złamań bliższego końca kości udowej (o 37%),
    • i zmniejszeniem ryzyka innych złamań (o 31%) w porównaniu do kontroli.

    W przypadku przedwcześnie urodzonych dzieci suplementacja w dawce co najmniej 800 IU  jest znacznie skuteczniejsza w zmniejszaniu częstości występowania poważnego niedoboru witaminy D od dawek < 800 IU.

    Osoby w wieku 11-18 lat to  grupa o podwyższonym ryzyku niedoboru witaminy D. Problemem tutaj jest zazwyczaj zbyt mała podaż witaminy D w okresie dojrzewania w porównaniu do jej zapotrzebowania (szybki i znaczny przyrost masy ciała, przyspieszenie wzrostu szkieletu, szybki obrót kostny i modelowanie). Dlatego należy informować rodziców i samych zainteresowanych o istocie zapewnienia odpowiedniej suplementacji witaminy D (800-2000 IU) w tym wieku.

    Niektóre kobiety w ciąży mogą wymagać podawania wyższych dawek witaminy D, aby uzyskać jej optymalne stężenie. Takim pacjentkom należy zawsze zwrócić uwagę, że suplementacja przy użyciu dawek wyższych niż 2000 IU/dobę powinna być wprowadzona jedynie w oparciu o początkowe stężenie kalcydiolu we krwi i jego zmianę na przestrzeni leczenia/suplementacji. Badania wyraźnie wskazują, że ​​niedobór witaminy D podczas ciąży wiąże się ze znacznie podwyższonym ryzykiem porodu przedwczesnego, stanu przedrzucawkowego i jest uważany za czynnik ryzyka dla niskiej masy urodzeniowej dziecka i bakteryjnego zapalenia pochwy.

    Jednorazowe dawki wysycające

    Niedawno promowano w Polsce stosowanie jednorazowej dawki 30 000 jm witaminy D3 raz w miesiącu w odstępach 3-miesięcznych u osób dorosłych, osób w podeszłym wiek i nastolatków w wieku powyżej 12 lat. 

    Z praktycznego punktu widzenia taki schemat suplementacji  jest niewłaściwy  i niebezpieczny, szczególnie, gdy nie przeprowadzono badania stężenia witaminy D i nie ocena ryzyka wystąpienia nadwrażliwości. Podawanie tak skumulowanych dawek wiąże się przede wszystkim z wysokim ryzykiem wystąpienia hiperkalcemii, gdzie nadmiar wapnia może kumulować się w tkankach m.in. w tętnicach, nerkach czy sercu. Dlatego zdecydowanie odradzajmy pacjentom ten sposób suplementacji na własną rękę. 

    Nieprawidłowy poziom witaminy D pomimo suplementacji

    Do apteki mogą zgłaszać się osoby, które poddały się badaniu poziomu witaminy D i pomimo suplementacji stwierdzono u nich nieprawidłowe jej stężenie. Pierwsza linia leczenia powinna opierać się na naszej rozmowie z pacjentem na temat oceny regularności stosowania witaminy D, stosowanej dawki, wyboru preparatu i sposobu jego podawania (np. z produktami zawierającymi tłuszcz, jeśli w preparacie witamina D nie jest zawieszona w oleju (np. Vigantoletten 1000).

    Taka prosta korekta zwykle wystarcza. Jeśli jednak pacjent pojawi się u nas za kilka miesięcy twierdząc, że sumiennie trzymał się ostatnio udzielonych rad, a poziom witaminy D nadal jest niewłaściwy, należy skierować go na dokładniejsze badania lekarskie. W takich przypadkach po wstępnych badaniach zazwyczaj zaleca się zwiększenie dawki dziennej o 50-100% lub wprowadzenie dawek terapeutycznych. 

    Czyli warto suplementować witaminę D, czy nie?

    Dużym impulsem do dokonania przez badaczy aktualizacji zaleceń były dwa czynniki. W tym samym czasie stwierdzono bardzo wysoki problem jej niedoboru o różnym nasileniu – aż u 90% Polaków. Drugim czynnikiem są wyniki najświeższych badań podane poniżej.

    Najnowsze doniesienia potwierdzają, że aktywna forma witaminy D, czyli kalcytriol, ma bardzo złożone i wielokierunkowe działanie, w tym m.in.:

    • poprawia proliferację i różnicowanie komórek odpornościowych,
    • indukuje apoptozę komórek nowotworowych i hamuje ich namnażanie,
    • zmniejsza stężenie prozapalnych cytokin (IL-1, TNFα), a zwiększa cytokin przeciwzapalnych (IL-4, IL-5 i IL-10),
    • hamuje angiogenezę i korzystnie wpływa na procesy zwapnienia naczyń krwionośnych,
    • wykazuje silne działanie immunomodulujące na organizm.

    Dodatkowo eksperci potwierdzili, że utrzymywanie optymalnego stężenia witaminy D we krwi na co dzień jest jednym z decydujących elementów w zapobieganiu wielu chorobom, takich jak: nowotwory, astma, nieswoiste zapalenie jelit, choroby autoimmunologiczne (AZS, RZS), stwardnienie rozsiane, cukrzyca typu 1, gruźlica, depresja czy schizofrenia, otępienie i choroba Alzheimera.

    Nowym i ważnym odkryciem jest także zidentyfikowanie dużej ilości receptorów dla witaminy D (VDR) w makrofagach i limfocytach T i B, co potwierdza wpływ witaminy D na odporność i na przebieg ostrych, przewlekłych procesów zapalnych i chorób autoimmunologicznych.

    Wszystkie te dane zdecydowanie zachęcają do zadbania o prawidłowy poziom witaminy D. Jej suplementacja wydaje się nieunikniona, gdy coraz więcej czasu w ciągu roku spędzamy w pomieszczeniach i stale zmieniają się nasze nawyki żywieniowe. Dlatego zalecajmy naszym pacjentom włączenie preparatów witaminy D do codziennej diety i informujmy o wszystkich płynących z tego korzyściach.

    mgr farm. Marta Piskorska

    Absolwentka Wydziału Farmaceutycznego UM w Łodzi.

    [nawiąż kontakt]


    Źródła:   [ + ]

    Podziel się:
    Share on facebook
    Share on twitter
    Share on linkedin
    Share on whatsapp
    Share on email

    Powiązane opracowania:

    Ten temat zawiera 11 odpowiedzi, ma 7 głosów, i został ostatnio zaktualizowany przez  Marta Piskorska 2 miesiące, 3 tygodnie temu.

    • Autor
      Wpisy
    • #46159 Punkty: 3

      Marta Piskorska mgr farm.
      12 pkt.

      Badania wyraźnie wskazują, że ​​niedobór witaminy D podczas ciąży wiąże się ze znacznie podwyższonym ryzykiem porodu przedwczesnego, stanu przedrzucawkowego i jest uważany za czynnik ryzyka dla niskiej masy urodzeniowej dziecka i bakteryjnego zapalenia pochwy. (…)

      [Czytaj cały artykuł tu: Aktualne zalecenia suplementacji witaminy D]

      Zapraszam do dyskusji.

      3 użytkowników uznało wpis za pomocny.
    • #46231 Punkty: 4

      Jakub Lenard mgr farm.
      290 pkt.

      A możecie podać źródła dotyczące badań z randomizacją pokazujących, że dieta nie może pokryć zapotrzebowania na witaminę D? Co stanowi w tych badaniach 100% – ile to jest IU, że da się tylko 20%?

      4 użytkowników uznało wpis za pomocny.
      • #46240 Punkty: 3

        Laura Krumpholz mgr farm.
        36 pkt.

        Z tego co widzę to wytyczne odnoszą się do TEGO przeglądu 🙂 w tabeli 7 przedstawili tam referencyjne wartości

        3 użytkowników uznało wpis za pomocny.
      • #46291 Punkty: 3

        Jakub Lenard mgr farm.
        290 pkt.

        Nie bardzo mogę tam znelźć randomizowane badania oceniające wpływ diet na poziom witaminy D. Nie bardzo rozumiem ideę badań jeżeli to polega na tym, że się policzy ile statystyczny mieszkaniec danego kraju na wysokoprzetworzonej diecie ma witamny D. Jeżeli przyjąć te wytyczne 10-15 µg to jak oni wyliczyli, że da się tylko max 20% z diety? Wiem, że to prawdopodobne złe wytyczne, ale takie są. Więc max 80-120 IU z diety?! To moja dieta musi być mocno dziwna skoro potrafię 10x tyle mieć.

        Btw, to jest ciekawe

        3 użytkowników uznało wpis za pomocny.
    • #46238 Punkty: -1

      Asia Królikowska mgr farm.
      2 pkt.

      Ja nadal nie rozumiem jak to możliwe że 90-kilka procent osób ma niedobory witaminy D i potrzebuje suplementacji – czy nie powinno być tak, że jak niedobór powinien się czymś przejawiać żeby to był niedobór? Trochę to naciągane.

      1 użytkownik uznał wpis za pomocny and 2 votes down.
      • #46261 Punkty: 4

        Marta Piskorska mgr farm.
        12 pkt.

        W artykule jest napisane: niedobory o różnym stopniu nasilenia- nie oznacza to, że 90% Polaków ma  ciężki niedobór wit. D. To mogą być granice niedoboru-suboptymalnego poziomu.
        A czy nie jest tak, że niedobór wit. D pojawia się jako towarzysząca przyczyna problemów zdrowotnych u wielu spotykanych przez nas pacjentów? Ja bardzo często kiedy rozmawiam z pacjentami słyszę o obniżonej odporność, narzekaniu na niekończące się przeziębienia kilka razy w sezonie, problemach z  depresją/obiżonym nastrojem (w mojej aptece sprzedaż leków p/depresyjnych to 30-35% wszystkich wydawanych przez nas leków, zaznaczam że nie jest to stricte osiedle geriatryczne). Ludzie skarżą się na problemy z bólami kostnymi, bólami mięśniowymi zaraz po wstaniu z łóżka, przewlekłym zmęczeniu, apatii..
        Wiem, tutaj przyczyny są z pewnością złożone, ale wit. D odgrywa bardzo kluczową rolę (przyswajanie wapnia z pokarmu/suplementów, wpływ na cytokiny prozapalne i przeciwzapalne, działanie immunomodulujące)
        i jeszcze ten fragment:
        W 1982 roku odkryto obecność receptorów dla witaminy D3 w OUN [10] w strukturach
        mózgu, które uczestniczą m.in. w procesach regulacji emocji i nastroju (kora
        zakrętu obręczy, hipokamp, wzgórze, podwzgórze) [11]. Dowiedziono, że witamina D3
        znacząco wpływa na funkcjonowanie OUN, biorąc udział w procesach neuromodulacji,
        regulując wydzielanie mózgowych czynników neurotropowych, procesy neuroprotekcji
        i neuroplastyczności [12]. Kalcytriol aktywuje ekspresję hydroksylazy tyrozyny, która
        uczestniczy w syntezie katecholamin, zwiększając produkcję dopaminy, noradrenaliny
        oraz adrenaliny [13]. Może także wzmagać przekaźnictwo cholinergiczne, aktywując
        acetylocholino-transferazę, enzym uczestniczący w syntezie acetylocholiny [14].

        http://www.psychiatriapolska.pl/uploads/images/PP_3_2017/437Stefanowski_PsychiatrPol2017v51i3.pdf ( cały artykuł)

        Moim zdaniem, to bardzo możliwe, że 90% Polaków ma niedobór wit. D, szczególnie gdy spojrzymy na ludzi którzy pojawiają się w naszych aptekach na co dzień i to jakim stanem wiedzy na jej temat mogą się ‘pochwalić’.

        4 użytkowników uznało wpis za pomocny.
    • #46321 Punkty: 5

      Arkadiusz Dodot mgr farm.
      170 pkt.

      To moja dieta musi być mocno dziwna skoro potrafię 10x tyle mieć.

      Wytyczne, mniemam, tworzy się patrząc na nawyki żywieniowe ogółu w danej grupie, a nie jednostki. Ten portal ma taką renomę także dlatego, że wymaganiem autorów, o ile dobrze pamiętam, jest nieopieranie się na anegdotycznych dowodach i wyciąganiu wniosków na własnych przykładzie.

      Oczywiście chwała Ci za to, że potrafisz osiągnąć takie rezultaty i powinno dążyć się do tego, by każdy tak mógł. Ale nie każdy może i penie długo jeszcze mógł nie będzie.

      Bohdan Smoleń powiedział ok. 30 lat temu: “Kiedyś normą był ogół a nie margines”. Przypominam, że margines może być z obu stron.

      5 użytkowników uznało wpis za pomocny.
      • #46344 Punkty: 2

        Jakub Lenard mgr farm.
        290 pkt.

        Nie bardzo rozumiem Twój komentarz. Ja nie pytam o wytyczne i dlaczego zaecają 10-15 ug, nie zrozumiałeś w ogóle mojego komentarza. Gdzie tu masz dowód anegdotyczny? „Dietą można pokryć max 20% zapotrzebowania” – stwierdzenie po prostu nieprawdziwe i nie ma znaczenia co ja jem. Jeżeli dowodem jest to co ludzie jedzą – super, to wymagana powinna być suplementacja bardzo wielu witamin i kolejne fałszywe stwierdzenie – dietą można uzyskać max x % witamin B6, B12, C, A…

        2 użytkowników uznało wpis za pomocny.
    • #46346 Punkty: 0

      Arkadiusz Dodot mgr farm.
      170 pkt.

      Jeżeli dowodem jest to co ludzie jedzą – super, to wymagana powinna być suplementacja bardzo wielu witamin i kolejne fałszywe stwierdzenie – dietą można uzyskać max x % witamin B6, B12, C, A…

      Jeszcze E.

    • #46467 Punkty: 0

      Adrianna Malawska tech. farm.
      34 pkt.

      Bardzo przydatne opracowanie.

    • #51551 Punkty: 1

      Katarzyna Kujawa-Warchala mgr farm.
      28 pkt.

      Proszę autorkę o odniesienie się do poniższego opracowania:

      https://efsa.onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.2903/j.efsa.2016.4547

      EFSA ustaliła wystarczający poziom suplementacji na 600j dziennie dla wszystkich dorosłych, łącznie z ciezarnymi oraz dzieci 1-18 lat.

      Komu wierzyć :)?

       

      1 użytkownik uznał wpis za pomocny.
      • #52130 Punkty: 4

        Marta Piskorska mgr farm.
        12 pkt.

        Przebrnęłam przez artykuł od EFSA. Konstrukcja publikacji dla mnie jest…zabójcza. Ilość informacji (nieposegregowanych i nieskróconych w spójne wnioski).. zniechęciła mnie 25 razy. Ale dotrwałam.

        To co ja widzę. Wytyczne EFSA obejmują swoim zasięgiem całą Europę, a więc i Słowację czy Niemcy, a także dalekie nam kraje skandynawskie, co nie sprzyja uchwyceniu potrzeb konkretnej społeczności. Badacze EFSA skupili się na bardzo często powtarzanym w wytycznych fragmencie:

        W obecności endogennej syntezy skórnej witaminy D, zapotrzebowanie na dietetyczną witaminę D jest niższe lub może być nawet zerowe.

        Zupełnie inaczej jest w wytycznych opracowanych przez polskich badaczy. Tu najważniejszym argumentem do zaktualizowania zalecanych dawek były niedobory wit. D  spowodowane problemem z coraz niższą wydajnością i znaczeniem skórnej syntezy wit. D. Tak jak podałam w opracowaniu:

        (…) większość witaminy D (od 80-100%) jest produkowana w naskórku. (…) synteza może być wydajna tylko w okresie wiosenno-letnim, a hamujący wpływ wywierać na nią mogą czynniki, takie jak: zachmurzenie, zanieczyszczenie powietrza, stopień pigmentacji skóry, zaawansowany wiek,większa aktywność w pomieszczeniach (np. ze względu na rodzaj wykonywanej pracy), itp.

        Ponadto wytyczne koncentrują się na polskim społeczeństwie, co działa mocno na plus i zapewnia nam wyłączność i brak uogólniania (np. dawek czy zaleceń suplementacji).

        I meritum…EFSA zaleca 400 j.m w wieku 3-17 miesięcy i 600 j.m. w wieku powyżej 1 roku życia. To wszystko, koniec.

        Dla rocznego dziecka, rosnącego nastolatka, otyłego 30latka, przeciętnego 50latka i schorowanego 70latka wydaję w aptece dawke 600 j. wit. D. Bezstresowo, bez zbędnych pytań, szybko i przyjemnie. Ale czy to ma sens? Czy to nie są ogólniki? Czy to nie nazbyt przekrojowe badania i zalecenia?? Czy można na tym zaleceniu bazować, doradzać pacjentom, wyciągać wnioski…Nie. Sądzę, że nie.

        Tak okrojone wytyczne europejskie mogą się też wiązać z tym wnioskiem, który  znajduje sie w publikacji:

        (…) dostępne dowody dotyczące wyników zdrowotnych poza układem mięśniowo-szkieletowym są niewystarczające, aby były stosowane jako kryterium ustalania wartości referencyjnej diety dla witaminy D.

        Za to panel polskich badaczy na podstawie aktualnych doniesień ze świata nauki stwierdził, że witamina D ma duże znaczenie w utrzymywaniu dobrego zdrowia i spadku ryzyka pojawienia się/pogłębienia wielu chorob cywilizacyjnych (AZS, RZS, cukrzyca typu 2, depresja czy choroby autoimmunologiczne).

        Dlatego ja w pracy bazuję na zaleceniach dla Polski, z 2018 roku, które są bardzo zindywidualizowane i poparte najświeższymi dowodami.

        4 użytkowników uznało wpis za pomocny.

    Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.

    Zapraszamy:

    Nie odnaleziono wydarzeń!
    Nasze projekty
    Partnerzy Pilotażu Opieki Farmaceutycznej
    Partner Usługi Przegląd Lekowy Pilotaż opieki farmaceutycznej
    Partner Usługi Przegląd Domowej Apteczki Pilotaż opieki farmaceutycznej
    Partner Usług Pilotaż opieki farmaceutycznej
    Partner Usług Pilotaż opieki farmaceutycznej