opieka.farm
Wideo ·Co warto wiedzieć o iwermektynie?
Zaloguj się
Wideo / Pierwszy stół

Co warto wiedzieć o iwermektynie?

Zapisz
opublikowano 24.08.2023 7:14 Pierwszy stół

Transkrypt

z napisów Vimeo

Cześć! Nazywam się Ania Świder i jestem magistrem farmacji. Chciałabym zaprosić was na kolejny odcinek Pogadanek Farmaceutycznych. Dziś opowiem o iwermektynie. Zapraszam! Partnerem odcinka jest Wydawnictwo Farmaceutyczne, wydawca praktycznych podręczników dostępnych na www.wydawnictwo.farm. Tematem dzisiejszego odcinka jest iwermektyna, czyli lek, o którym było ostatnio dosyć głośno w mediach. A to za sprawą wyników badań pewnych australijskich badaczy. Stwierdzili oni, że już w dwie doby iwermektyna potrafi całkowicie usunąć wirusa SARS-CoV-2. Wyjaśnię wam w jakich wskazaniach iwermektyna była do tej pory stosowana, czy jest dostępna w Polsce oraz dlaczego nazywana jest Tajemniczym Brazylijskim Lekiem. Ale zacznijmy od początku – iwermektyna jest związkiem, o którym po raz pierwszy usłyszano w latach 80. Nowy lek był początkowo używany w lecznictwie weterynaryjnym, ale okazało się, że z powodzeniem działa także u ludzi. Iwermektyna jest lekiem przeciwpasożytniczym skutecznym w takich chorobach jak świerzb, wszawica czy ślepota rzeczna. Warto wiedzieć, że w 2015 r. przyznano Nagrodę Nobla w dziedzinie Fizjologii i Medycyny badaczom, którzy właśnie w latach 80. odkryli nową klasę leków przeciwpasożytniczych, z których najbardziej efektywna okazała się iwermektyna. Była to zdecydowanie rewolucja w dziedzienie leczenia chorób pasożytniczych i dzięki temu przyczynili się oni do znaczącej poprawy jakości życia i uratowania setek tysięcy ludzi na całym świecie. Jeśli chodzi o Polskę, to w naszym kraju Iwermektyna dostępna jest tylko w postaci do stosowania zewnętrznego – jako krem Soolantra, którego jedynym wskazaniem jest miejscowe leczenie zmian zapalnych w trądziku różowatym u dorosłych. Nie jest do końca poznany mechanizm jej działania. Jednak sugeruje się, że może ona wykazywać działanie przeciwzapalne poprzez hamowanie wytwarzania cytokin zapalnych, a także może powodować śmierć roztoczy z rodzaju nużeńców, które są jednym z czynników zapalnych skóry. Co ważne to to, że Iwermektyna w postaci tabletek nie jest dopuszczona do obrotu na terenie Polski, a więc lekarze, którzy chcą leczyć zakażenia pasożytami muszą sprowadzać ją drogą importu docelowego. Przejdźmy teraz do tego dlaczego w mediach pojawiały się doniesienia o „nowym brazylijskim leku” ? Otóż wszystko zaczęło się wtedy, kiedy brazylijski minister nauki i technologii powiedział, że jest pewien lek wykazujący dziewięćdziesięcio-cztero procentową skuteczność w leczeniu zakażeń SARS-CoV-2 i ogłosił rozpoczęcie badań klinicznych z udziałem pięciuset pacjentów. Minister nie zdradził o jaki związek chodzi, dodał tylko, że jest to lek tani, skuteczny i łatwo dostępny. Informacja obiegła cały świat i zaczęto spekulować o jaki lek może chodzić. Pojawiły się domysły, że tym lekiem jest właśnie iwermektyna. Wszystkie cechy pasowały właśnie do tego preparatu. Iwermektyna jest stosunkowo tania, jest łatwo dostępna i możemy znaleźć doniesienia naukowe świadczące o jej skuteczności in vitro. Takie badania przeprowadzono w marcu tego roku w Australii – okazało się, że w warunkach in vitro już po dwudziestu czterech godzinach od podania pojedynczej dawki Iwermektyny widoczna była redukcja materiału genetycznego wirusa SARS-CoV-2 w dziewięćdziesięciu trzech procentach, a po czterdziestu ośmiu godzinach wirus był już całkowicie usunięty. Badacze byli w stanie skutecznie zmniejszyć replikację wirusa przy pomocy jednej dawki już w dwie doby. Dodatkowo, przegląd systematyczny z metaanalizą – czyli najbardziej rzetelny dowód naukowy, przeprowadzony w tym roku, wykazał, że stosowanie nawet większych dawek Iwermektyny jest tak samo bezpieczne, jak dawek standardowych. Do tej pory jednak nie jest znany profil bezpieczeństwa stosowania substancji w czasie ciąży. Możemy znaleźć także badania potwierdzające skuteczność iwermektyny w leczeniu innych zakażeń wirusowych. Dowiedziono, że zwalcza ona z powodzeniem wirusa dengi, wirusa Zachodniego Nilu, wirusa wenezuelskiego końskiego zapalenia mózgu, czy wirusa grypy. Leczenie zakażeń wirusowych jest wyzwaniem dla badaczy z całego świata. Wirus nie posiada swojego własnego układu metabolicznego, jest zdolny namnażać się tylko w żywej komórce gospodarza. Po przyłączeniu się do receptorów błony komórkowej organizmu żywego, penetruje do środka uwalniając kwas nukleinowy i enzymy. Dochodzi do replikacji, czyli powstawania wirusów potomnych z wirusa rodzicielskiego. Leki przeciwwirusowe mogą działać na różnych etapach – mogą np. blokować wnikanie wirusa do komórki gospodarza, mogą hamować uwalnianie materiału genetycznego wirusa i jego przeniesienie, w przypadku wirusów DNA, do jądra komórek gospodarza, mogą też hamować proces replikacji wirusów już wewnątrz komórki, albo też hamować uwalnianie wirusów z już zakażonych komórek. Większość leków przeciwwirusowych obecnie stosowanych działa jednak właśnie na etap hamowania replikacji, przez blokowanie enzymów uczestniczących w tym procesie. Dlatego aby leki przeciwwirusowe były skuteczne, powinny zostać podane już w początkowej fazie zakażenia. Bardzo ważne jest jak najszybsze rozpoznanie infekcji, co nie jest zawsze możliwe, ponieważ kiedy zaobserwujemy u siebie objawy choroby, może być tak, że wirus zdążył się namnożyć. Dokładny mechanizm działania iwermektyny na wirusa SARS-CoV-2 jeszcze nie jest do końca poznany, spekuluje się, że może powodować inhibicję transportu jądrowo-cytoplazmatycznego białek wirusa. Podsumowując – na dzień dzisiejszy dostępne są tylko wyniki badań na skuteczność wirusa SARS-CoV-2 w warunkach in vitro. Takie badania prowadzone są w warunkach laboratoryjnych na żywych komórkach, jednak poza żywym organizmem. I nie mogą one stanowić jedynego dowodu na skuteczność danej substancji. Kolejnym krokiem są badania kliniczne, w których sprawdza się stopień wchłaniania, metabolizm, proces wydalania substancji, wpływ innych czynników na skuteczność związku, interakcje – np. z pożywieniem czy innymi lekami. Bardzo ważne jest, aby takie badania były wykonane z randomizacją – czyli w sposób losowy powinno się przydzielić pacjentów do jednej z dwóch, bądź więcej grup testujących dany preparat. Niektórzy obawiają się, że takie badania mogłyby potrwać zdecydowanie dłużej, i że w obliczu dzisiejszej pandemii nie mamy tyle czasu. Owszem, badania nad lekiem to proces długotrwały w momencie gdy badana jest nowa substancja. Jednak iwermektyna jest już lekiem dostępnym, zarejestrowanym w innych wskazaniach, co zdecydowanie przyspiesza proces rejestracji w nowym, kolejnym wskazaniu. Na ten moment wiadomo, że takie badania kliniczne mają się rozpocząć już w maju w Brazylii. Czekamy na dalsze informacje, dlatego zachęcam do śledzenia strony opieka.farm i naszej strony na facebooku – Porozmawiajmy o Opiece Farmaceutycznej. To już wszystko na dzisiaj. Zapraszam na kolejne Pogadanki Farmaceutyczne. Do zobaczenia!

Autor
Redakcja portalu
Opracowanie zespołu
Publikacja: 24.08.2023 Ostatnia aktualizacja: 16.07.2026

Czy ten odcinek był przydatny?