Jak rozmawiać z osobą głuchą o lekach?
Transkrypt
z napisów VimeoCześć! Tu Maria Możdżeń, witam w kolejnych Pogadankach Farmaceutycznych. Dzisiaj, razem z Panem Piotrem Kimlą, ratownikiem medycznym i tłumaczem języka migowego, porozmawiamy na temat komunikacji z pacjentem głuchym w aptece. Zapraszam serdecznie! Panie Piotrze, może na początek powie nam Pan kilka słów o sobie. Pracuję jako ratownik medyczny w Szpitalu Uniwersyteckiem w Zielonej Górze. Jestem studentem V roku kierunku lekarskiego Uniwersytetu Zielonogórskiego, a dodatkowo zająłem się tematyką osób głuchych w medycynie. Zająłem się tą komunikacją, ponieważ od 2013 r. zajmuję się tłumaczeniem języka migowego. Czyli jako tłumacz wie Pan jak szeroka grupa w Polsce osób zajmuje się właśnie tłumaczeniem języka migowego. Jak dużo osób słyszących potrafi porozumiewać się? Na listę tłumaczy języka migowego prowadzonej przez wojewodów jest wpisane około 490 tłumaczy języka migowego. Już ta sama liczba 490 tłumaczy nie jest wystarczająca dla zapewnienia tłumaczenia dla wszystkich osób głuchych, które potrzebują tego tłumaczenia. Tutaj należy jeszcze podkreślić fakt, że z tych 490 osób jedynie 229 osób, wpisanych na tą listę, deklaruje, że posługuje się polskim językiem migowym, czyli tym językiem naturalnym, najbardziej zrozumiałym dla osób głuchych – posługuje się na poziomie zaawansowanym, więc tutaj jest bardzo duży niedosyt na rynku tłumaczy. Czy w związku z tym może nam Pan wyjaśnić na czym polegają główne bariery komunikacyjne w komunikacji między osobą słyszącą, a osobą głuchą, bo jeżeli – tak jak Pan powiedział, jest niewystarczająca ilość tłumaczy, w jaki sposób osoba słysząca, może wyjść, że tak powiem, naprzeciw osobie głuchej, porozumieć się z nią? Więc, głównym problemem jest to, że posługujemy się dwoma różnymi językami. My słyszący, porozumiewamy się językiem fonicznym, mającym odpowiednią gramatykę, odpowiednią budowę. Natomiast osoby niesłyszące porozumiewają się za pomocą języka wizualno-przestrzennego. Polski język migowy ma odmienną gramatykę, odmienną budowę i tak jak wspomniałem jest to język wizualno-przestrzenny. Więc w momencie kiedy osoba głucha miga, używa wielu składowych, żeby wyrazić to czego chce. Bardzo ważna jest tu mimika, ekspresja, a także wiele innych rzeczy, które będą nadawać sens całej wypowiedzi. Wokół komunikacji z osobami głuchymi narosło wiele mitów i takie dwa najbardziej przodujące mity to jest mit na temat czytania z ruchu warg. To jest pierwszy mit, który jest żywy ciągle w środowisku słyszących. Wielu ze słyszących uważa, że jeżeli będą mówić głośniej lub wyraźniej akcentować, to osoba głucha zrozumie cały przekaz. Okazuje się, że tylko 5% głuchych deklaruje umiejętność czytania z ruchu warg, a te osoby, które regularnie ćwiczą czytanie z ruchu warg, w badaniach, określone zrozumienie przez te osoby całych komunikatów, było na poziomie 35-45%. Więc jest to niewystarczający poziom do podjęcia jakichkolwiek działań medycznych, terapeutycznych, czy innych, w stosunku z osobami głuchymi. Kolejny mit to jest czytanie. Oczywiście osoby głuche potrafią czytać, rozpoznają litery, rozpoznają wyrazy. Niemniej jednak czytanie języka polskiego, który jest dla osób głuchych językiem obcym, jest bardzo dużą trudnością. Nawet dzisiaj na jednej z grup oglądałem vloga nagranego przez głuchego Pana, który mówi, że jednak to pisanie i rozumienie tego, szczególnie w warunkach medycznych, kiedy lekarze, czy farmaceuci, czy personel medyczny używa słów medycznych, nieużywanych na co dzień przez osoby głuche, stanowi bardzo duże utrudnienie. Większość tych komunikatów pisemnych nie jest zrozumiałych przez osoby głuche. To właśnie odpowiedział Pan po części na moje kolejne pytanie. Właśnie chodziło mi o to by przekazać, w jaki sposób najczęściej głusi borykają się właśnie z problemem z porozumieniem z personelem medycznym. Czyli jest to dla nich po prostu niezrozumiałe, niezrozumiały komunikat? Tak, tutaj należy podkreślić, że oczywiście nie w każdym przypadku. Część z osób głuchych będzie miała rozwiniętą umiejętność czytania ze zrozumieniem języka polskiego, ale znaczna część jednak będzie miała problemy. Będzie to utrudnione. Więc, tutaj z pomocą wychodzą m.in. fiszki stworzone we współpracy z Panem, które ułatwią kontakt z pacjentem głuchym, który zgłasza się do nas, czyli do apteki. Dla osób, które nigdy wcześniej nie miały tego narzędzia w ręce, może wydawać się w pewien sposób niezrozumiałe, że część nagłówków jest napisana w sposób niegramatyczny. Czy może nam Pan wyjaśnić o co chodzi? Np. tutaj mamy "ty chory jak wyglądać". Dlaczego to jest napisane w ten właśnie sposób? To jest mała pomoc dla osób głuchych. Oczywiście, tak jak już wspominałem wielokrotnie, polski język migowy, jest językiem obcym dla Polaków – [nie]słyszących Polaków, dlatego że gramatyka polskiego języka migowego jest zupełnie inna niż gramatyka fonicznego języka polskiego, tego mówionego. Oczywiście, proste komunikaty pisane w języku polskim, będą zrozumiałe dla osób głuchych, oczywiście nie wszystkich i oczywiście w niepełnym stopniu, lub w pełnym, w zależności od osoby. Natomiast tutaj próbowałem skodyfikować poszczególne znaki polskiego języka migowego i przelać je na papier. To jest bardzo duża trudność, dlatego że język migowy jest językiem wizualno-przestrzennym, więc na sam przekaz, oprócz poszczególnych znaków, będzie wchodzić w szczególności mimika i np. od mimiki będzie zależeć, czy dana sekwencja znaków w języku migowym będzie oznaczała pytanie, czy też odpowiedź. Także tutaj taka mała pomoc dla osób niesłyszących. Zapisane w nawiasach wyrazy, mają im odzwierciedlać poszczególną sekwencję znaków, taką którą by migały tłumacząc język polski. Czy ewentualnie może nas Pan przeprowadzić przez ścieżkę, w jaki sposób porozumiewać się z osobą głuchą, zgłaszającą się do nas z bólem? Czy pozostawić te fiszki do samodzielnej pracy osoby głuchej, czy ewentualnie w jakiś sposób aktywnie przeprowadzić ją właśnie przez tą ścieżkę do preparatu, który chcemy mu wydać, czy ewentualnie do jakiejś porady? Rozumiem. Najlepiej by było, gdybyśmy przeprowadzali wywiad aktywnie, dlatego że fiszki i karty komunikacji, które stworzyłem, miały nie tylko ułatwić komunikację, ale też naświetlić problem komunikacyjny jaki istnieje pomiędzy osobami słyszącymi, a osobami niesłyszącymi. Miały one dać narzędzie, które pomoże w tej komunikacji, bo tak naprawdę, jeśli wysililibyśmy się to moglibyśmy w jakiś sposób, te informacje od osoby niesłyszącej uzyskać, czy to z pomocą pisma, mimiki, gestu, ale zajęłoby to nam bardzo dużo czasu i nigdy nie dawałoby nam 100% pewności, że dobrze zrozumieliśmy dany przekaz i to, czy osoba głucha ten przekaz zrozumiała. Dlatego właśnie fiszki są usystematyzowane w ten sposób, żeby w jak najlepszej drodze zebrać ten podstawowy wywiad, który potrzebny jest farmaceucie. Są właśnie te dwie drogi – albo początkowo damy osobie niesłyszącej te fiszki do przeglądnięcia, tak żeby ona się zapoznała co to jest, bo oczywiście może nie wiedzieć, że istnieje takie coś jak fiszki farmaceutyczne. Może przejrzeć, zapoznać się i wiedzieć z czym jest problem. Czy oczywiście część osób już w tym momencie zorientuje się o co chodzi i będzie pokazywać farmaceucie z czym ma problem i jakiej pomocy oczekuje. Natomiast druga, bardziej pożądana przeze mnie forma, wygląda w ten sposób, że najpierw dajemy osobie niesłyszącej do zapoznania się fiszki, później je odbieramy, a później przeprowadzamy strona po stronie wywiad medyczny, tak żeby nic nam nie umknęło. Czyli w pierwszej kolejności będziemy pytać się dla kogo potrzebujemy lekarstwo. Oczywiście wiadomo, że osoba niesłysząca może chcieć to lekarstwo dla swojego dziecka, czy też dla siebie, dla żony, dla kogokolwiek. Kolejna część to jest pytanie z czym jest problem, z czym osoba głucha do nas przychodzi. Pani mi tutaj zaproponowała ból, no i myślę, że może wybierzmy sobie albo ból gardła, albo ból głowy – jest takim częstym schorzeniem uniwersalnym, na stronie 10. Jeżeli osoba niesłysząca pokaże, że ma ból głowy na górze mamy takie przypisy dotyczące stron, do których powinniśmy się skierować, ale pamiętajmy, że należy upewnić się, że osoba niesłysząca nie ma innych objawów. Czyli fajnie by było, gdybyśmy jeszcze pokazali po kolei wszystkie inne objawy. Jeżeli osoba głucha nie będzie ich miała to po prostu pokaże, że nie – tylko ból głowy. Wskaże to na pewno wyraźnie, że tylko ból głowy. Wtedy przechodzimy do fiszki numer 20 i 21. Tutaj możemy zapytać o dodatkowe informacje, pytania dodatkowe – z jakim natężeniem jest ból. Osoba głucha wskaże z jakim natężeniem ma ból i jaki ten ból ma charakter. Następnie będziemy mogli zapytać o kolejne pytania dodatkowe, które są bardzo istotne. Jest to czas trwania choroby – od kiedy choroba się zaczęła, a później będziemy mogli zaproponować odpowiednie leki. Na stronie 27 będziemy mogli wybrać formę tych leków, którą osoba niesłysząca będzie sobie życzyła. Później kolejna bardzo ważna informacja, z którą jest zawsze jest problem u lekarza rodzinnego – głusi nie wiedzą jak mają przyjmować leki. Tutaj akurat wytyczne przewidują taką sytuację i pokazują z jaką częstotliwością należy przyjmować te leki, czy przyjmować z pożywieniem, czy bez pożywienia, czy przyjmować na czczo. Wszystko w sposób bardzo intuicyjny jest tu przedstawione. Myślę, że dzięki temu instruktażowi poradzimy sobie z każdym pacjentem, który się do nas zgłosi, także dziękuję bardzo za obszerną informację dla nas i miejmy nadzieję, że pomoże to w komunikacji z osobą głuchą. Bardzo dziękuję! Dziękuję również!
Czy ten odcinek był przydatny?
Dziękujemy za głos.