Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, uchylił decyzje obu instancji inspekcji farmaceutycznej i umorzył postępowanie o cofnięcie zezwolenia na prowadzenie punktu aptecznego. Sprawa opierała się w całości na prawomocnym skazaniu osoby prowadzącej ten punkt, a skazanie uległo zatarciu w trakcie postępowania. Wyrok wydano 12 lutego 2026 r., sygn. II GSK 2042/22, i jest prawomocny1.
Sprawa dotyczyła zezwolenia cofniętego w 2019 r. przez Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego w Szczecinie, którego decyzję utrzymał Główny Inspektor Farmaceutyczny, a skargę oddalił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Podstawą był wyrok Sądu Rejonowego z 14 stycznia 2016 r. za podrobienie i wykorzystanie 358 recept w celu wykupienia jednego leku na łączną kwotę 821 247,40 zł. Sąd karny zastosował art. 270 § 1 Kodeksu karnego, a prawomocny wyrok wpłynął do inspekcji w 2019 r. Uzyskane tą drogą co najmniej 1014 opakowań trafiło potem do hurtowni za nie mniej niż 993 720 zł, co w wyroku karnym uznano za uczynienie z przestępstwa stałego źródła dochodu.
Sąd nie zakwestionował ani wagi tego czynu, ani znaczenia samej przesłanki rękojmi. Rozstrzygnął natomiast spór o to, co zostaje z prawomocnego skazania po jego zatarciu. Zdaniem inspekcji zatarcie działa wyłącznie na papierze: znosi karalność, ale nie usuwa tego, że przestępstwo zostało popełnione, a wyrok wydany. NSA tego stanowiska nie podzielił i sformułował trzy tezy:
- Zatarcie skazania pozbawia je znaczenia jako podstawy zarzutu braku rękojmi należytego prowadzenia apteki w rozumieniu art. 37ap ust. 1 pkt 2 w związku z art. 101 pkt 4 Prawa farmaceutycznego, o ile organ nie wykaże innych, aktualnych okoliczności świadczących o utracie rękojmi.
- Rękojmia pozostaje przesłanką prognostyczną i ocenną, ale jej wykładnia nie może tworzyć bezterminowej, faktycznie represyjnej sankcji administracyjnej opartej wyłącznie na historycznym skazaniu, które uległo zatarciu.
- Gdy jedyną podstawą postępowania było skazanie zatarte w jego toku, a organ nie ustalił innych istotnych okoliczności, postępowanie staje się bezprzedmiotowe w rozumieniu art. 105 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego.
Sąd wyprowadził to z art. 106 Kodeksu karnego: skutek zatarcia obowiązuje wobec każdego organu władzy publicznej, nie tylko w postępowaniu karnym. Gdyby administracja mogła i tak wracać do „historycznego faktu czynu”, jak ujął to NSA, sama instytucja zatarcia straciłaby treść, a w jej miejsce powstałby zakaz działający bez końca. Takiego zakazu ustawa nie przewiduje: w Prawie farmaceutycznym nie ma przepisu, który po zatarciu skazania zamykałby drogę do prowadzenia apteki czy punktu aptecznego. Umorzenie nie jest przy tym zaprzeczeniem, że czyn się zdarzył ani że był naganny.
Praktyczne znaczenie wyroku sięga dalej niż ta jedna sprawa, bo dotyczy przesłanki, która rozstrzyga o utrzymaniu zezwolenia. Ciężar wykazania utraty rękojmi wraca do organu: po zatarciu skazania inspekcja musi wskazać okoliczności aktualne, a nie odwoływać się do wyroku, który prawnie przestał istnieć. Warto zestawić to z odpowiedzią resortu na interpelację z lipca, w której Ministerstwo Zdrowia odmówiło wydania inspekcji wiążących wytycznych co do rozumienia rękojmi. Granicę tej wykładni wyznacza więc orzecznictwo, a nie resort. Co wyrok zmienia w innych sprawach, pokazuje kontrast z prawomocnym cofnięciem zezwolenia za sprzedaż leków podmiotowi nieuprawnionemu: tam podstawą były okoliczności prowadzenia apteki, nie samo skazanie, więc zatarcie nie miałoby tu nic do rzeczy.
Zasądzone od Głównego Inspektora Farmaceutycznego koszty postępowania sądowego wyniosły 2577 zł. Wyrok jest wynikiem skargi kasacyjnej rozpoznanej w Izbie Gospodarczej.
Źródła
- Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 lutego 2026 r., sygn. II GSK 2042/22. Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych. https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/C57B1315EF ↩
