Sąd rozpatrujący wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji cofającej zezwolenie na prowadzenie apteki nie może odmówić ochrony tylko dlatego, że zamknięcie placówki jest naturalnym następstwem takiej decyzji. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, które odmówiło aptece ochrony tymczasowej, i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.1
Spór dotyczy spółki prowadzącej jedną aptekę ogólnodostępną, której Główny Inspektor Farmaceutyczny cofnął zezwolenie decyzją z 15 października 2025 r. Skarżąc tę decyzję do sądu, spółka wniosła o wstrzymanie jej wykonania na czas postępowania. Sąd pierwszej instancji odmówił, przyjmując, że skoro z decyzji cofającej zezwolenie wynika konieczność zaprzestania działalności, to jest to zwykły skutek jej wykonania, a możliwość wstrzymania jest wówczas co najmniej ograniczona.
NSA uznał ten pogląd za nieuzasadniony. Wskazał, że sąd ma obowiązek zbadać, czy wnioskodawca uprawdopodobnił wyjątkowe i nadzwyczajne cechy swojej indywidualnej sytuacji albo sytuacji innych podmiotów dotkniętych skutkami cofnięcia zezwolenia. Samo stwierdzenie, że apteka po prostu przestanie działać, tego badania nie zastępuje. NSA zwrócił przy tym uwagę, że sąd pierwszej instancji w ogóle nie ocenił dołączonych do wniosku dokumentów o sytuacji finansowej i majątkowej spółki, a ogólnikowe uzasadnienie uniemożliwia stronie prześledzenie toku rozumowania sądu.
Rozpoznając sprawę ponownie, sąd ma ocenić przez pryzmat przesłanek z art. 61 § 3 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wszystkie okoliczności podniesione we wniosku. Spółka powoływała się między innymi na to, że:
- apteka była jej jedynym źródłem przychodów, a od chwili unieruchomienia koszty utrzymania przedsiębiorstwa pozostały na poziomie zbliżonym do okresu, gdy działała,
- nadal ponosi koszty najmu lokalu przystosowanego do działalności aptecznej, którego umowy nie może wypowiedzieć w czasie postępowania sądowego, oraz koszty pracownicze,
- przestój prowadzi do konieczności utylizacji produktów leczniczych, którym w tym czasie upłynie termin ważności,
- dalszy przestój może skończyć się wnioskiem o restrukturyzację lub ogłoszenie upadłości.
W tym samym wniosku pojawił się argument dotyczący wprost obsługi pacjentów. Spółka wskazywała, że pacjenci często realizują recepty w jej aptece tylko częściowo, a recepty częściowo zrealizowanej w jednej aptece nie można dokończyć w innej, więc zamknięcie placówki zmusza ich do ponownego uzyskania recepty na przyjmowane leki. Sąd nie oceniał dotąd tego argumentu merytorycznie i to również należy teraz do sądu pierwszej instancji.
NSA nie wstrzymał wykonania decyzji i wprost zaznaczył, że nie przesądza o zasadności ani potrzebie udzielenia spółce ochrony tymczasowej. Uchylenie postanowienia dotyczy sposobu, w jaki sąd rozpoznał wniosek, a nie samego cofnięcia zezwolenia.
Ochrona tymczasowa pozostaje wyjątkiem od zasady wykonywania ostatecznych decyzji i NSA podtrzymał, że jej przesłanki wykłada się restrykcyjnie. Sąd pierwszej instancji ma też sprawdzić twierdzenie spółki o zawieszeniu działalności, bo jego potwierdzenie uczyniłoby wniosek o wstrzymanie bezprzedmiotowym.
Sprawa uzupełnia obraz tego, jakiej ochrony może oczekiwać apteka w czasie sporu o zezwolenie. O tym, że inspekcja farmaceutyczna nie ma bezwzględnego obowiązku przywrócenia aptece statusu aktywnej w Rejestrze Aptek, dopóki decyzja o cofnięciu zezwolenia jest przedmiotem kontroli instancyjnej, pisaliśmy w relacji z wyroku WSA w Poznaniu. Postanowienie NSA jest prawomocne, a sądowi pierwszej instancji zwrócono spółce wpis od zażalenia.
Źródła
- Postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 lipca 2026 r., sygn. akt II GZ 270/26, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych. https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/864A42F333 ↩
