Apteka, której cofnięto zezwolenie, nie wymusi zmiany wpisu w Rejestrze Aptek, dopóki trwa odwołanie od tej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę spółki prowadzącej aptekę ogólnodostępną na bezczynność wielkopolskiego wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego, który nie zmienił statusu placówki z „nieaktywna – zawieszenie działalności” na „aktywna”1.
Sprawę rozpoznano w trybie uproszczonym, a rozstrzygnięcie jest wąskie. Skoro wcześniej zapadła decyzja o cofnięciu zezwolenia, a jej kontrola instancyjna jest w toku, sąd uznał, że „organ nie miał bezwzględnego obowiązku uwzględnienia wniosku” o zmianę statusu w rejestrze. W ocenie sądu inspektor „podjął wszelkie niezbędne kroki do załatwienia sprawy”, bez zbędnej zwłoki reagował na kolejne pisma spółki i zapewnił jej czynny udział w postępowaniu, więc bezczynności nie da się mu przypisać.
Przebieg sprawy według ustaleń sądu:
- 24 kwietnia 2025 r. – inspektor wszczyna z urzędu postępowanie w przedmiocie cofnięcia zezwolenia.
- 1 grudnia 2025 r. – spółka zgłasza aktualizację planu i opisu technicznego pomieszczeń apteki. Dopytana przez organ, w styczniu 2026 r. wyjaśnia, że nie był to wniosek o zmianę zezwolenia.
- 15 stycznia 2026 r. – inspektor cofa zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej, uznając, że spółka przestała spełniać warunki wymagane do wykonywania tej działalności. Spółka wnosi odwołanie, sprawa jest w toku.
- 2 marca 2026 r. – spółka zawiadamia o wznowieniu działalności i otwarciu apteki dla pacjenta oraz wnosi o zmianę statusu w Rejestrze Aptek.
- 11 marca 2026 r. – inspektor odpowiada, że wniosek jest bezprzedmiotowy, ponieważ lokal apteki został całkowicie wyburzony, nowy powstał w innym miejscu, a taka działalność wymaga uzyskania nowego zezwolenia.
- 16 kwietnia 2026 r. – Główny Inspektor Farmaceutyczny uznaje ponaglenie spółki za niedopuszczalne, bo jego przedmiot nie dotyczy sprawy administracyjnej.
Wyrok nie rozstrzyga, czy odbudowa lokalu w nowym miejscu wymaga nowego zezwolenia. Sąd zaznaczył wprost, że „poza sądową kontrolą w tym postępowaniu jest tok wszczętego z urzędu przez WWIF postępowania w przedmiocie cofnięcia zezwolenia i podnoszone przez skarżącą kwestie sporne z tym związane”. Twierdzenie o wyburzeniu pochodzi z pisma inspektora zrelacjonowanego w uzasadnieniu, a nie z oceny sądu. Orzeczenie jest przy tym nieprawomocne.
Praktyczny wniosek dotyczy drogi, którą apteka może w takiej sytuacji wybrać. Zmiana statusu w Rejestrze Aptek jest czynnością materialno-techniczną, a nie rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej – dlatego Główny Inspektor Farmaceutyczny uznał ponaglenie za niedopuszczalne. Sąd administracyjny w sprawie o bezczynność ma z kolei ograniczone pole: nawet uwzględniając skargę, może jedynie zobowiązać organ do dokonania czynności, ale nie może nakazać mu czynności o określonej treści ani ocenić, czy stanowisko inspekcji jest merytorycznie trafne. O tym, czy zezwolenie ostatecznie przepadnie, zdecyduje postępowanie odwoławcze od decyzji ze stycznia 2026 r.
Skarga na bezczynność inspekcji potrafi jednak przynieść skutek. O sprawie, w której Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wymierzył Głównemu Inspektorowi Farmaceutycznemu 20 tys. zł grzywny, bo odwołanie w sprawie zezwolenia na aptekę czekało 29 miesięcy, a Naczelny Sąd Administracyjny to rozstrzygnięcie utrzymał, pisaliśmy niedawno.
Źródła
- Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 28 lipca 2026 r., sygn. akt I SAB/Po 212/26, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych. https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/168F04AAE1 ↩