Główny Inspektorat Farmaceutyczny nie uwzględnił petycji domagającej się wprowadzenia obowiązku niezależnego przebadania wszystkich szczepionek objętych Programem Szczepień Ochronnych. W odpowiedzi opublikowanej 25 sierpnia 2026 r. inspektorat wskazał, że taki odrębny obowiązek nie ma podstawy prawnej, a kontrola jakości i bezpieczeństwa szczepionek już działa w ramach krajowego nadzoru nad produktami leczniczymi.1
Odmowa jest węższa, niż sugerowałby sam wynik. GIF odrzucił żądanie generalnego, odrębnego od istniejącego systemu nadzoru obowiązku badania każdej szczepionki, ale jednocześnie przyznał, że część postulatów petycji pokrywa się z zadaniami już wykonywanymi. Chodzi między innymi o jawność informacji o lekach, nadzór nad bezpieczeństwem ich stosowania i reagowanie, gdy pojawi się uzasadniona wątpliwość co do jakości produktu.
To rozróżnienie przydaje się przy pytaniu o skład szczepionki zadanym w aptece. Z odpowiedzi GIF wynika, że kontrola opiera się na kilku niezależnych od siebie elementach:
- za badanie jakości odpowiadają między innymi państwowe laboratoria kontroli leków OMCL, niezależne od producenta,
- sprawdzanie jakości, bezpieczeństwa i skuteczności nie kończy się na rejestracji – produkt pozostaje pod nadzorem także po wprowadzeniu do obrotu,
- URPL udostępnia publicznie charakterystyki produktów leczniczych i ulotki w swojej bazie,
- zgłoszone działania niepożądane podlegają ocenie, a wytwórca składa okresowe raporty o bezpieczeństwie (PSUR),
- wykaz szczepień obowiązkowych i zalecanych ogłaszany jest co roku w Programie Szczepień Ochronnych.
Prawna część odpowiedzi opiera się na orzecznictwie. Petycja powoływała się na wyrok NSA z 13 lutego 2024 r. (sygn. akt II GSK 858/20), ale zdaniem GIF wyrok ten nie ustanowił prawa obywatela do żądania badania składu szczepionki ani obowiązku wszczynania postępowania na jego wniosek. Kwestię tę rozstrzygnął późniejszy wyrok NSA z 1 kwietnia 2026 r. (sygn. akt II GSK 639/25), w którym sąd oddalił skargę kasacyjną i stwierdził, że postępowanie w sprawie niewłaściwego składu produktu leczniczego, prowadzone na podstawie art. 122 Prawa farmaceutycznego, wszczyna się z urzędu. NSA odniósł się też do powoływanego w petycji art. 68 ust. 2 Konstytucji i wskazał, że przepis ten gwarantuje równy dostęp do świadczeń finansowanych ze środków publicznych, a nie prawo do badania składu produktu leczniczego.
Zgłoszenie wątpliwości co do jakości konkretnego produktu albo serii nie uruchamia postępowania prowadzonego na wniosek zgłaszającego. To organy, a nie osoba zgłaszająca zastrzeżenie, decydują, czy sygnał uzasadnia wszczęcie sprawy – tak wynika z wyroku NSA przywołanego przez GIF. Przy uzasadnionym podejrzeniu niezgodności z wymaganiami jakościowymi organy dysponują instrumentami pozwalającymi działać z urzędu, więc sam brak decyzji skierowanej do zgłaszającego nie oznacza, że sprawa została zignorowana.
Jest to kolejna w ostatnich tygodniach odmowa uwzględnienia petycji dotyczącej obrotu lekami, w której organ tłumaczy decyzję istnieniem rozwiązań już działających. Wcześniej Ministerstwo Zdrowia w podobny sposób odniosło się do postulatu umieszczania na receptach ostrzeżeń o brakach leków, o czym pisaliśmy w tekście o odrzuconej petycji w sprawie ostrzeżeń o brakach leków. Odpowiedź dla autorki petycji podpisał dyrektor Departamentu Kontroli Wewnętrznej i Zarządzania Zgodnością GIF.
Źródła
- Główny Inspektorat Farmaceutyczny, odpowiedź na petycję ws. podjęcia działań w zakresie zbadania składu szczepionek, znak BGIK.052.3.2026.MK, 25 sierpnia 2026 r. https://www.gov.pl/web/gif/petycja-ws-podjecia-dzialan-w-zakresie-zbadania-skladu-szczepionek ↩
