W walijskich aptekach farmaceuta może samodzielnie ocenić i leczyć pacjenta z listą 28 drobnych dolegliwości, wydając poradę albo lek, bez wcześniejszego terminu i bez opłaty dla pacjenta, na koszt walijskiego NHS. Usługa działa od 2013 roku i przez pięć lat zwiększyła liczbę konsultacji ponad sześciokrotnie, do ponad 462 tysięcy w roku 2024–2025. Od 27 października 2025 do 31 marca 2026 roku odbyło się w jej ramach 240 058 konsultacji, w 671 z 685 aptek.1
Nowe badanie zespołu z Cardiff University i walijskiego rządu ocenia doświadczenie zebrane bezpośrednio od pacjenta, a nie z danych wpisywanych do systemu przez farmaceutę. Wcześniejsza ocena usługi z 2015 roku zebrała od pacjentów tylko szesnaście odpowiedzi i ostatecznie ich nie uwzględniono, a późniejsze prace o doświadczeniu pacjenta obejmowały wyłącznie dwa elementy oferty – test i leczenie bólu gardła oraz zakażenia układu moczowego. Ankietę dostępną przez kod QR w aptece wypełniło 3 660 pacjentów, z czego 95,1 procent oceniło całe doświadczenie jako doskonałe.
Tę ocenę trzeba czytać razem z frekwencją, bo autorzy stawiają sprawę otwarcie. Odpowiedzi udzieliło 3,2 procent osób, którym ankietę przekazano (3 660 z 114 216 konsultacji oznaczonych w systemie do ankiety), a udział spadał z 16,7 procent w pierwszym tygodniu do 1,4 procent w marcu. Ankieta była tylko internetowa, bez żadnej zachęty, a o wypełnieniu decydował sam pacjent. Autorzy uznają, że rekrutacja opierająca się na farmaceucie prowadzącym konsultację doszła do granicy możliwości, i proponują wpięcie ankiety w dokumentację elektroniczną z automatycznym wyzwalaniem.
Najważniejsze zastrzeżenie dotyczy jednak nie samej oceny, a wyników usługi. Próba odpowiadająca na ankietę odzwierciedla całą kohortę pod względem wieku i rodzaju dolegliwości, ale nie odzwierciedla jej pod względem wyniku konsultacji ani tego, co pacjent zrobiłby bez usługi. Dlatego każdą z tych liczb podajemy w dwóch wersjach, razem z informacją, kto ją zanotował.
| Co się stało | Cała kohorta 240 058 konsultacji (dane wpisywane przez farmaceutę) | 3 660 osób, które same wypełniły ankietę |
|---|---|---|
| Porada i bezpłatny lek | 83,8 proc. | 92,7 proc. |
| Tylko porada | 10,4 proc. | 5,2 proc. |
| Skierowanie do innego świadczeniodawcy | 5,7 proc. | 1,8 proc. |
| W tym do lekarza rodzinnego | 3,7 proc. | 1,5 proc. |
| Bez usługi zapisałbym się do lekarza rodzinnego | 78,7 proc. | 42,8 proc. |
| Bez usługi kupiłbym lek w aptece | 16,0 proc. | 28,3 proc. |
Deklaracja „bez tej usługi zapisałbym się do lekarza rodzinnego” padła w 78,7 procent wszystkich 240 058 konsultacji, ale to pytanie zadaje pacjentowi i wpisuje do systemu farmaceuta, który tę konsultację prowadził – autorzy wskazują ten sposób zbierania danych jako źródło możliwego zniekształcenia odpowiedzi. Wśród 3 660 osób, które wypełniły ankietę samodzielnie, ten sam wariant wybrało 42,8 procent. Obie liczby są deklaracjami złożonymi w chwili konsultacji, nie zmierzonym spadkiem liczby wizyt u lekarza.
Badanie mówi też, po co pacjenci przychodzą do apteki. 79,3 procent ankietowanych (2 899 z 3 658) przyszło, nie próbując wcześniej dostać się do lekarza. Wśród 754 osób, które najpierw próbowały u lekarza, 37,1 procent w ogóle nie wiedziało o istnieniu usługi, dopóki nie powiedziano im o niej w przychodni, 22,7 procent uznało czekanie na wizytę za zbyt długie, a 21,6 procent skierowała do apteki rejestracja przychodni. Najczęstsze powody konsultacji w całej kohorcie układają się w listę bardzo bliską temu, co słyszy farmaceuta w Polsce:
- ból gardła – 32 551 konsultacji
- owsica – 25 475
- sucha skóra, w tym kontaktowe zapalenie skóry i atopowe zapalenie skóry – 25 202
- zapalenie spojówek – 25 168
- świerzb – 18 633
- zakażenie układu moczowego – 15 990
Z 1 499 komentarzy otwartych autorzy wyciągnęli dwa powtarzające się zarzuty. Pacjentom brakuje sprawnego przekazywania ich między apteką a resztą podstawowej opieki, a sama usługa nie jest dostępna w każdej aptece w tym samym zakresie, więc część osób trafia do apteki, w której akurat jej nie ma. Autorzy zastrzegają przy tym, że wyników nie da się wprost przenieść na systemy inne niż brytyjski, w których pacjent albo płatnik ponosi koszt takiej porady.
W Polsce usługi o tym kształcie nie ma i nic nie wskazuje, żeby miała powstać w tej formie. Farmaceuta nie prowadzi samodzielnie pacjenta z listą dolegliwości ani nie wydaje mu leku bezpłatnie na koszt płatnika. Ramy dla świadczeń wykonywanych przez farmaceutę są dopiero przedmiotem prac legislacyjnych, o czym pisaliśmy przy okazji konsultacji projektu ustawy o indywidualnej praktyce farmaceutycznej. Walijskie dane są w tej dyskusji o tyle użyteczne, że pokazują skalę i granice takiej usługi bez upiększeń, razem z frekwencją ankiety i z tym, kto notował odpowiedzi.
Źródła
- Mantzourani E, McRae D, Hunter E, Naylor G, Hinks E, Evans A, Cannings-John R. „It’s Worth Its Weight in Gold”: Patient Reported Experience Measures of a National NHS-Funded Community Pharmacy-Based Common Ailments Service. Pharmacy. 2026;14(5):112. doi:10.3390/pharmacy14050112. https://doi.org/10.3390/pharmacy14050112 ↩
